Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

Szafy sen musiałam ziścić
I przybliżyć sie do planu
Który w mojej głowie
Nie daje mi spokoju

Więc dzwoniłam do kolegi
Plan mój skromnie przedstawiłam
On też lubi tworzyć
Tego, czego jeszcze nie ma

Razem połączymy siły
On deseczki mi poskleja
Ja ustawie w dobrym miejscu
On przymierzy,sprawdzi teraz
Ja postawie deskę jedną
On przybije mi to drewno

Obraz jeszcze,jeszcze obraz
Piękna skóra dzika
Wyszukuje odpowiedniej
By w sypialni lasu brzmiała symbolika
I etyka musi zostać
Po w sypialni ma pozostać
tematyka lasu

Tutaj w nocy moje sny
Będą rządzić niczym głodny wilk
Który po marzeniach stąpa
Na mięciutkim mchu
Szukając pożywienia
Po ciemku,w zakamarkach lasu
Nie czyniąc najmniejszego hałasu
By nie zbudzić sarny
Która, też sie w lesie chowa
Sowa mądra głowa
Nie obudzi jej
Bo tak łańcuch pokarmowy
Nakazuje
Kto jest głodny,kto wywalczy
Niech sie naje
A ten słabszy
W swej naturze
Naje się po śmierci

Lecz to tylko sen w mej sypialni
On z mej szafy wyszedł
Z lasu pachnie
Rano wyjmę z niej swą bluzkę
czystą, bez krwi
I bez żalu, bo w naturze mojej
Czuć się ubierając
czysto i tęczowo


  • Odpowiedzi 64
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dwa światy wplątały się w jedność
ten nocnych polowań na jadło
i drugi, co wstaje wraz z brzaskiem
bo tak mu to z marszu wypadło

i nie da się temu zapobiec
bo prawa natury niezmienne
przecedzą, odrzucą odpady
a to, co zostaje bezcenne

bierzemy dla siebie jak własne
bo z naszych przemyśleń powstały
i z tego tworzymy ten klimat
nasz własny, jedyny, wspaniały.


HJ
Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

Być sobą i tylko
Sobą być
Temperamentem swym
świat kredką malować
Bo wtedy świat tęczą się ubiera
Rozprzestrzenia kolory na niebie
A czyż nie tęcza powoduje
Że uśmiech zamiast deszczu
na twarzy ląduje?

Najlepiej się człowiek
we własnym ubraniu czuje
Wstydzić się nie trzeba
Bo nagi nie stoi
I niczym nie zdobi swojej osoby

W temperamencie
wysoka temperatura człowieka
Jeśli kolor ubrania jest brudny
To nagi bezwstydny
Wyraz twarzy wychodzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jakoś nigdy nie ciągnęło
mnie aktorstwo i mimika
zawsze jestem tylko sobą
bo i nawet polemika,

którą nieraz przyjdzie stoczyć
z mojej strony jest łagodna,
wyważona i przyjazna
atmosfera zaś pogodna

bowiem klimat wokół siebie
jak zwierciadło da odbicie
i poświadczy, że z uśmiechem
jakoś łatwiej iść przez życie.

HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jakoś nigdy nie ciągnęło
mnie aktorstwo i mimika
zawsze jestem tylko sobą
bo i nawet polemika,

którą nieraz przyjdzie stoczyć
z mojej strony jest łagodna,
wyważona i przyjazna
atmosfera zaś pogodna

bowiem klimat wokół siebie
jak zwierciadło da odbicie
i poświadczy, że z uśmiechem
jakoś łatwiej iść przez życie.

HJ
Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

I z kim sie zadajesz
takim sie stajesz
Nie ma sensu wcale
dla mnie to stwierdzenie
Bo gdy soba jestes
To z tym co bywałes
A źle wpływa w atmosferze
Nie zostaniesz dlugo
Nie powierzysz mu na słowo
Kiedy mówi o problemach tylko
Jakie w głowie
W jego głowie, ciągle źle smakują
Bo gdy problem nie problemem
dla Ciebie
Ile razy możesz mówić
I powtarzać-
Bądź ty sobą, nie rozpaczaj.
A ten dalej o problemie
Ktorego wcale nie ma
i nie widac
To sie nie chce dalej siedzieć
Rozgrzebywać,rozpamiętywać

Tyle ludzi jest na świecie
Lecz gdy wnet
połaczy siłe jeden z drugim
Problem z panią problemową
To ten problem dla problemu
Jest nie problem

Więc ja szukam
Nie, nie szukam
Swojej duszy,swego skarbu
Co mi problem zdradzi raz
A ja powiem to nie problem

On:
Masz kochanie racje teraz
Wiec chodźmy na spacer...

Ja:
Tak kochanie, chodźmy!
Też lubię, tak jak Ty
Ciepło wiosny

I tylko my


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jedni mówią, że to chemia
połączyła dwie osoby
jeszcze inni, że to miłość
lecz, miej ważne są sposoby

choć jest faktem, że być musi
na początek zaiskrzenie
pewna zgodność charakterów
dane sobie przyrzeczenie

potem chęć dalszego życia
i dzielenia trosk pospołu
wspólna troska jak zapewnić
podstawowy wikt by stołu

nie upiększał tylko obrus
lecz by na nim było jadło
no a potem dyskutować
czy już czas założyć stadło.

HJ
Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

Czy to chemia?
Czy to gusta?
Jest ta iskra,są motyle
W takim stanie chcemy zostać
Choć, to tylko chwile
To pryzmaty świata różowego
Te początki nasze piękne
Lecz gdy ściągnie życie nam je z nosa
I okaze sie najgorsze
Ze to nie dla Ciebie bajka
Ze to nie dla Ciebie książe
pozostaje wspomnienie
wspomnienie
Ono tylko poprzeczke podnosi
Gdyz przed zycie mozna isc za rekę
Nie z kimś, komu w różu dobrze
A i w siwym kolorze
Tez sie odnajduje
I przy tym do Ciebie pasuje
Siwy ten kolor, zakryty tylko na chwile
Chodz z różem pasuje mi doskonale
Drogi wspólne w koncu staną sie rozmyte
Bo trzeba czuć się w swoim kolorze


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Nikt nie wynalazł recepty
na wszystkie bolączki świata
bo nie ma takiego lekarza
a także i biurokrata

nie ponanosi na plany
nie wpisze to w okólniki,
że na to i na to potrzeba
recepty, ponieważ wyniki

i słupki poparcia dla partii
spadają na łeb i na szyje
a ludzie im leją na głowy
fekalia i brudne pomyje

najbliżej do celu poecie
bo buja w przestworzy gęstwinie
i często, choć tego nie musi
to pisze, co mu się nawinie.

HJ
Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

Polityka nudna, obłudna
Chuda w ludzi mocnych
Wariaci i frustraci
Którzy nie panują

Nie potrafie pojąć
Czemu rządzi pieniądz
Gdzie są głowy świata?
ciekawość wsadzę w polityke
tylko, kiedy wsadzić kule będzie czas
Kiedy świat o pomoc mnie poprosi
Bo z tą głową, co na szyji
Państwa
Kościoły bogate, samochody drogie,
Bieda, biedniej jeszcze biedniej
I bogato bardzo.
A gdzie my? Społeczeństwo?
Daleko...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Tak to już niestety bywa
kiedy rządzi komitywa
dba o swoich i o siebie
inni to jak trzoda w chlewie

dla nich wszystko to, co gorsze
dla nich wszystko z niższej półki
dla nich kit, co spada z okien
albo stare czerstwe bułki.

Ten, kto kasy ma jak lodu
jeszcze bardziej ja pomnaża
gdy z posagiem trafi pannę
to ją ciągnie do ołtarza

a gdy z forsy ją wydoi
szybko dąży do rozwodu
albo nagle bez pożegnań
drań gdzieś w Polskę daje chodu.

HJ
Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

W waszym świecie polityka...
Aż sie przewróciłam,
pomyślałam ze poczytam
no i z krzesła spadłam
Jakieś posty
BANKI KRADNĄ ZMARŁYM KASE
zmarły też sie poprzeracał,
ale polityka, ma tu cos do powiedzenia,
jak mozecie Banki drogie...
Nie zgłosili sie najblizsi?
nie ma pana tej mamony?
To niech pójda na organizacje...
w nasze strony bank czy PO
to weźnie wreszczcie?

Nie wiecie komu te pieniądze dać?
nie mnie, nie, bo nie jestem rzydem jak wy rządem...
w mieście banku w waszych stronach,
dziecko w domu bez rodziców płacze
nad talerzem zupy,łzami soli.
Was nie boli? Bo mnie boli!
I chodz dziecku, domu ciepła kupic sie nie da,
To wesprzyj w ten sposób...
bo te dzieci bez domowego chleba,
też mają przyszłość,
nie przekreślaj ich,
daj na kredki niech malują tęcze!

Nie mnie, nie bo nie jestem rzydem
jak wy rządem...
Wstyd mi polsko za Ciebie
Gdzieś tam walczą światy
zołnierz dumny,
a ty polsko masz problem
oj masz problem
wstyd mi za Ciebie.

Tu mam swoją polityke- usmiech
nie pieniądze,
za nic go nie kupie,
za darmo go oddam.
Serce trzeba dawać,
właśnie nie swiadomie,
nie zamieni sie w mamone a złoto!
Oddajcie te pieniądze,
oddajcie te pieniądze bieednym!


Ile chcecie! Ile złota ja sie pytam,
ile jeszcze ukradniecie biednym,
Pomylił Wam sie Robin Hood
I pomieszał w głowie złotem!
Problem goni problem...
no to proste z nieba spadnie samolot!
Nowe rządze a niech będą!
Z Macgyvera
niby tutaj troche?
Co popsuje to naprawie?
Chyba tylko celem...
Bo nieee umiecie w państwie.
Chodź Królowo weź w obroty ten samolot!
Bo sie kręci w głowie,
nieee nie czytam więcej...
Tu sobie posiedze,
na mej wyspie,
Twojej wyspie!
Tu mi dobrze...


Tu mam swoja polityke - usmiech nie pieniądze...

Takie moje zdanie polityko

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Wszystko mi się pogmatwało
ginę w gąszczu polityki
proponuję zmienić temat
politykom od krytyki

rosną w górę lub maleją
tylko sondażowe słupki
a nam wciąż się tylko wmawia
zagłosujcie na nas głupki

i człek drepcze to tej urny
jak automat wrzuca losy
piszę losy, bowiem nie wiem
komu przypną moje głosy.

HJ
Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

Więc odbiegam
Nie mój temat
Jak widać zresztą
Aż się wersy tworzyć nie chcą

Jak to u Was z wiosną?
Przyszła wreszcie?

U nas dzisiaj tak ponuro
Chmura z chmurą
Konsultują
Czy w południe Deszcz zaprosić
Niby Słońce, też chcą prosić,
Żeby wpadło z promieniem,
na chwilę
ale co z tego wyjdzie,
ja nie wiem...

wiatr tak patrzy na nie,
co to będzie z tej rozmowy,
trochę podpowiada nawet-
nie ma co,
liczyć dziś na Słoneczko
zachorowały mu promienie,
musi ogrzać je troszeczkę
w poniedziałek idą do szkoły...

ja z Wami pogadam!
o Pani Burzy wam
poopowiadam chmury

Wiatr im przewiał wątpliwości-
Wpadnij poźniej, wyżej do nas,
o Pani Burzy możemy pożartować.





Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wenę trzeba trzymać krótko
lecz nie można z niej dworować,
z weny nie należy szydzić
lecz jak bóstwo ją traktować

wtedy nam odpłaci dobrym
stylem, formą i warsztatem
więc do weny nigdy z pięścią
jeśli już to raczej z kwiatem

bowiem wena jak kobieta
miewa stresy i migreny
i potrzeba lat praktyki
żeby zgłębić duszę weny.


HJ
Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

Wena wróci
Jak te smutki,
A ja nie chcę pisać smutno
Więc swą wene
Włożę w kieszeń
Poczekam
Może jutro?

Jestem tylko kobietą
kobietą
czasem słabą
Nie mam ramion,
By w tej chwili
Wyściskały moje lęki

Zapędziłam się
Oddałam uśmiech za darmo
Tym co go potrzebowali
A teraz pusto na mej twarzy
Nie mam drobnych na parking


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Wiosna idzie, coraz bliżej
z każdym dniem jest obok ciebie
a gdy przyjdzie to wzajemnie
wspomagając także siebie

razem z weną, czyli w trójkę
przekujecie siły w czyny
czego wam serdecznie życzę
choćby tylko z tej przyczyny

że, ja zawsze dla kobiety
mam szacunek, poważanie
więc i wam serdecznie życzę
całej trójce, miłe panie

wenie, wiośnie i Monice
werwy, siły i zapału
drążcie temat perfekcyjnie
zbliżcie go do ideału.


HJ
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

Przyszła jest cudowna i taka prawdziwa...

Piękne jest to uczucie wchodzenia w faze przyjazni z myślą , że miłość Ci tego nie zabierze!

Świadomość śpi spokojnie,powietrze nie zionie strachem w pustocie uczuć bez pamięci.

Nie trwoni się uśmiech na głuchej twarzy...
Nie sinieja oczy, pod okręgiem słów w ciemnej burzy z deszczem.

Wiertarka nie wierci w uszach, co jedyne w mózgu dziurę, by wylać niepotrzebny sen.

A każde słodkie kłamstwo pokona kłamstwo,
rozłoży w słodycz

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • sytuacja najgorsza

      znów piszę słowa 

      niech zechcą się rymować 

      niech wpadnie metafora i porównanie by poezja popłynęła a nie tylko szczekanie jak pies na pianie 

      wścieklizną się pojawie w twoim śnie 

      będę bał się wody która oczyścić potrafi ciało i krew a przede wszystkim serce i duszę 

      będę pompował w krwi obiegu gęsta ciemną maź

      nie krew bo ubogą w cały tlen 

      duszę się w twoim śnie 

      i płuca nie napełniają się w zyciodajną materię czyli (powtórzenie cholera ale inaczej sie nir da) z powietrza (jeszcze nie terwz uciekłem tym słowem ale zaraz padnie co w niedawnym wersie i oto jest juz tuz po nawiasie) tlen

      tlen 

      tlen 

      tlen 

      tlen (razy pięć widzisz to rymuje się ze sobą to samo słowo czy off)

      potrzebuję oddechu a jedyne co mam to dym z papierosów którym wśród czterech ścian oddycham i oddychałbym wszędzie tym nikotynowym szczęściem 

      na plaży i w lesie ale tam nie niesie mnie krok

      do monopolowego to jo

      ale nie dalej

      tylko gdy drobne uzbieram wyżebrać się uda na flachę 

      w kieliszek polane ale to niewystarczająca ilość 

      leję tani twardy alklhol w szklankę i wlewam w ryło 

      wuda do ryja

      vvdvdoryjv 

      czarnego skrzydła motyla

      zgubiony w pseudonimach 

      niesiony na skrzydłach 

      znikam

      by zasnąć w sen wieczny jako bezimmirnny

      i to moja nagroda 

      nie do wiary jaki jestem zjebany

      i przeklinać mogą niby inteligentni mówią słowa przysłowia ale prawdziwie mądrzy potrafią nie rzucić kurwą w stronę chama ggdy odpierdala bo w sercu mają miłość Pana i idą w jego słowa by na raj w życiu po sądzie ostatnim zapracować 

      a ja

      odchody piekła 

      robactwo co go diabeł się wyrzeka

      utopiony w rynsztoku z fekalii demonów i grzeszników z kotłów 

      po prostu 

      po kieliszku w szklance się żale 

      szczekanie a na pysku kaganiec

      zeby niepełne w szczęce i dziurawe

      nie obawę a odwagę wykarzesz gdy w twoim śnie będę nawiedzał cię 

      i eutanazję jak się należy z nabitej srebrem strzelby wymierzysz między oczy i nic nikogo tu nie zaskoczy 

      wyzionę tedy ducha i uleci w pył rozbita przez grzechy dusza i opuści atmosferę jak nikt mnie nie chce bo zrobiłem co mogłem by trafić w serce i zdradzić zaufanie i kolejną szansę zamienić na te ostatnie wzruszanie ramionami na nie

       

      czyli tak

      ja to pies 

      ja to pies chory na wściekliznę 

      za późno na ratunek należy ubić podłe złe zwierzę zagrożeniem jestem 

      oto nke pytam dziś pod koniec dziwnego tekstu kim jestem 

      bo wiem że dzięki nim (Oni) udało mi się dojść do błędu 

      obłędu w jakim tkwiłem

      sprawdź sobje wielbłada jako metafore w arabskich tekstach 

      ja nie jestem Nim

      demon z piekła mnie opętał 

      można powiedzieć 

      ale to nie inne byty kierowały mną a winnego mam siebie 

       

      to nie żale 

      to nie ku chwale

      to ku przestrodze dla ciebie żebyś widział dalej 

      niż ja widziałem 

      mimo okulara szkiełka tylko czubek własnego nosa dostrzegam 

      mimo uszu pełnych miodu nje słyszę szeptow innych niz krzyki ego które mi wmawia że jestem okej

      o jej

      olala 

      paczeko (fonetycznie z portugalskiego tłumaczy się na wysoko ale w niematerialnym sensie tylko wyniesion jakos tak nie wiem jak ci to wytlumaczyc sputaj w Hiszpanii) 

      ego 

      nie niosę światła myślę o sobie 

      ja jestem światłem 

      mów mi słońce 

      mówię o największej gwiezdzie którą znam też na b jak imię i ksywa które nadała mi rodzicielska decyzja i ksywka którą sobie sam potem wymyślam 

      b b b b b

      lubię choć nie wolno mi lubić nic tylko do siebie czuć wstręt i hejt jak nienawiść 

      czemu nie potrafię się zabić 

      skoczyć i skończyć 

      wybrać gałąź i owinąć szyję w pętle i runać niczym nazisci i skończyć jak Hussein tylko w pewności zostawić że napewno winny 

      zabiję cię 

      a to ja zasługuje na śmierć 

      przystaw mi broń do głowy i kurwa mać strzel

      niemetaforyczne jak liryczne zabójstwo tylko elektryczne krzesło ku ulgom 

       

      hau hau buda i łańcuch i kagancu na pysku a nie mi tu bazyliszku 

       

      oto ściana słów które nic nje znacząc cóż skąd miód i mleko i ze srebra zastawa na stole komus kto nie doceni nigdy bo jest matolem

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie wiem co źle robię Ale ciągle myślę o sposobie Jak pokochać siebie Jak czuć się jak w niebie   Chciałabym być prosta jak kartka papieru Cienka idealna pełna manieru   Na kartce piszą da się ją przeczytać A ja jestem zamkniętą jak zszywacz   Chciałabym być otwarta i nic nie ukrywać A tak naprawdę muszę zgrywać Że jestem idealna i szczęśliwa jak pies Zawsze gdy ktoś mnie widzi nie wie co mi jest   Nie wie co czuję co się ze mną dzieje Ale co w tym dziwnego jak tylko się śmieje?   Kartka jest prosta czysta jak niebo gdy tylko ktoś na niej długopisem napisze  Brudzi się tylko od niego…
    • @Mitylene tak owszem, zawsze  takie majestatyczne:) dziękuję ci:) pozdrawiam serdecznie:)
    • @brt chce wypić to co ty poproszę namiary kompoty browary dzięki stary
    • @violetta zapach tulonych płatków przywołuje pamięć z dzieciństwa malując w tej miniaturze ciepłe wspomnienie. Podoba mi się metafora " kipiących bzów"- uwypukla bujność tych kwiatów i ich czarodziejski zapach...
    • No to tak  Co zauważam w tym tekście to ostatnie wers za wersem za wersem trzy razy. Super to ale może zedytuj do pięciu bo to cyfra bez skazy gdy ma się dwie piątki w urodzenia dniach daty to się czuje więź. Super wiersz o monecie i reszcie której nawet nie wyda ekspedienkta bo nie jest podmiot liryczny wart centa choć poleciał na wersach. Złamany grosz to coś jak ruletka którą wygrał ale kasyno no nie było stać go na wypłatę bo swoją wdowią monetą o której nawet nie wiedział postawił poewnie piątkę i spadła kulka na kole na tą cyfę a jak czytamy w słowach księgi Wdowi grosz do bardziej wartościowych należy niż bogacza żetonów stosik, gdzie to nadmiaru kawałek fortuny, I tak cebulka wydobyta z dna pod dnem, rzucona na planszy na znaczek z cyfrą jak pięć udała się przepowiedzieć gdzie wyląduje kula na kole ale ale ale  ale ale ale nieświadomość daru gracza nieświadomość gry nie daje im kasyno wygranej zresztą nie stać ich nawet bo ta resztka dobra w nim głęboko pod zgnilizną duszy generalnie (głuopio rymować generalnie słowem ale jakoś tak wychidzi że w wielu miejscach gdzie nic nie można na szybko sklkelić w rym genrealnie słowo daje ten stan ulgi gdzie sklejasz wers rymem tak tu jerst kumasz mnie czy nie pewnie jedno i drugie to tako mądre jak i głupie to tak samo stoi twardo na nogach ale wie jak to jest upaść i twarda podłoga na własne życzenie leży pod twoim cielem (wymyślone słowo przywilej który grafomanowi się takoż samo należy jak i poetom czyli lp w skrócie kmwtw tak tu jest ma rymować się generalnie wielokrotnie najlepiej bo to wyjebanie fajne usłyszane w przestrzeni wersy mówią mi kiedyś a dziś wiem że jak i religia chrześcijańska jak i licencja poetica powinny być mi przywileje odebrane i na nic amen i na nic rymowanie w tekstu ścianie to już nie fajne gdy dziecko we mnie martwe jak sam je zabiłem monster artowaniem na nieświadomości oczywiście jak to ja oto ja kurwa mać (a przekleństwa karmią szatana ale i jemu należy się strawa bo to dziecko Boże i Stwórca marzy może że i Lucyferowi ostatecznie należy się raj (no koniec wojen niech ta pierwsza przykład da i pogodzi się zbuntowany anioł z SYnem Bożym drugim razem narodzonym wśród ludzi i zbijając piątki skończą terror wrogów ze światów niematerialnie istniejących) (zapomniane główne wątki i co zrobić gdy się leci w te klawisze i nie ma czasu wracać do wcześniej co się pisze i się chce tylko stawiać kolejne litery w słowa sylabami ustawione które się spacjami oddzieli bez interpunkcji bez kropek i przecinków bez kitu tu tylko nawiasy z takich znaków dziewczyno chłopaku ratuj to głowa po mocnych trunkach kończy się flaszka za cudzy pieniądz którą w gardło ze szklanki się wrzuca no kurde (choć rymowałoby się kurwa ale te przekleństwa to taka sprawa jednak niezajebista bo raz że karmią szatana który wciąż chce dla nas piekła jak i drażnią ucho i nieprzyjemna nastroju rozmowy wibracja wpada do mózga przez ucha kanały ślimaki (nieporadzisz na te nawiasy już nawet nie chce wracać do głównej myśli do pierwszych fraz do frazy która ten wyrzyg zaczęła tak tu jest tak się dzieje i to nieraz i się niezmienia oto ja tylko do przodu bez pomyślenia jak gaz do dechy gdybym wsiadł do samochodu za kierownice i pewnie pierwszy zakręt powinien być dla mnie oszukać przeznaczenie cudzym cierpieniem i wciąż niedocenienie dobra wokoło tylko ból i cierpienie, zaufanie do człowieka stracone i wzgarda i hańba (pierwsza myśll mi się przypomina znienacka nagła iskra że to komentarz wiersza o monetach pisałem i wkładzie nieświadomym z cebulki kmwtw generalnie piszę generalnie nielubiąc generalnie ale często gęsto to słowo czyli generalnie rymuje się gdy nie wpada nic lepszego do głowy i można z ulgą rymem z generalnie słowa rymowankę złożyć)  O walucie wiersz spowodował że powstaje ściana z tekstu która bezsensem okazuje się i niepotrzebnie wysłana w komentarzu powinna nie była się zacząć by nie mogła się skończyć ale oto ja w tym czasu się dla pokazu i wyżycia wśród szumu trunku którego spożycia w nadmiarze znalazłem szansę i jakoś tak myśli mam niecodziennie dostępne gdy zaciemnienie na umyśle należne z zamknięciem pyska idące w parze którego pożądanie czuje wśród współpasażerów byłych już przedziału pociągu który wiezie mnie nie na miejsce i nie na odpowiedni przystanek o nieodpowiednim czasie zapowiadane co do minuty dotarcie po krzywych torach po szynach które były złe jak moja osoba. A co do wiersza to super że poezja Ci przyszła wena i wiersz się udał bo w rymach wersach i zwrotkach jest forma podziwiam przy tym dniu a to sobota pa
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...