Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Drodzy Panowie i Drogie Panie
Kto mi dziś powie czym dlań jest spanie
Przecinkiem pauzą czy może kropką
Refrenem puentą czy może zwrotką

Dla mnie to sacrum coś jak modlitwa
Jak dla Adasia jest jego Litwa
Drzemką zaczynam na drzemce kończę
I tym sposobem dzień z nocą łączę

Potwornie lubię się kłaść do spania
Nikt z mego łoża mnie nie wygania
Gdy mnie ktoś zbudzi oszczędzę gościa
Serce mam dobre nie dam na odstrzał

Więc jak powiadam lubię to bardzo
Chociaż tematem inni dziś gardzą
Wolą miłostki i trudne słowa
Idę już spać bo boli mnie głowa

Zasnę spokojny wiersz napisałem
I do oceny na forum dałem
Piszcie co chcecie mam jedną prośbę
Nie pisać wierszem bo podrę jak groźbę

Opublikowano

@Grzegorz__Jakubowicz
Cóż ja też kocham spanie, ale w granicach rozsądku, długie spanie to powolne zabijanie dnia.
Bardzo wesoły wierszyk o codziennej fizjologi.
Pozdrawiam i życzę dobrej nocy.

Opublikowano

potwornie lubię się czy potwornie lubię kłaść się? To pierwszy błąd. Zwrot Jak dla Adasia jest jego Litwa - poniżej banalności... Z ostatniego wersa czy tam wersu w czwartej wyrzuciłbym bo... Ostatni w piątej zmieniłbym nawet bardziej... A ogólnie masz talent dobierania słów do rymu, może będzie z Ciebie wierszokleta :-) O ile TWA na tym forum nie sprawi, że obrośniesz w piórka miast w sprawne literackie pióro ;-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym   "Ukraść złorzeczącemu światu piękne chwile" - cały wiersz w jednym wersie. Reszta to dowody rzeczowe szczęścia. Warszawa pod neonami, flamaster, może miłość, może coś mniej patetycznego. Podoba mi się ta obrona prawa do zwykłości. Lubię to pozorne zgorszenie, które w istocie jest manifestem wolności.
    • @KOBIETA   dziękuję Czarek za wszystkie serduszka:) nie chce mi się chodzić po wszystkich wierszykach niemądrych;) pozdrawiam Ciebie serdecznie:) 
    • @vioara stelelor Nie widzę tu metapoezji, ale wyznanie niewystarczalności wobec jednej konkretnej osoby. Podmiot - poeta - uznaje, że cokolwiek by nie napisał, nie zrobi na adresacie takiego wrażenia, jakie miał w zamierzeniu. W trzech ostatnich utworach Autora dostrzegam jedną oś (wciąż zbieram się do napisania paru słów do "Uwolnienia", ale to...  skomplikowane). Kojarzę bohatera Twoich wierszy w stanie permanentnej projekcji i idealizacji. Od "Uwolnienia", przez "exegi monumentum" do tutejszego "coś poszło nie tak" coś uległo zmianie. Peel dokonuje ekspozycji własnej niepewności, obaw, niemocy. Nareszcie.   Dla podmiotu mam pewną sugestię. Nie tylko twórca staje się pomnikiem w napisanym wierszu. Jego adresat, inspiracja... również. Paradoksalnie im piękniej poeta o kimś pisze, im wyżej go stawia, tym bardziej umieszcza go poza granice osiągalności.   "Pióro czy serce?" - absolutnie źle postawione pytanie. Jedno i drugie jest integralną częścią podmiotu.
    • @Alicja_Wysocka   To jeden z tych wierszy, które czyta się i czuje, że podglądamy coś bardzo prywatnego - ale autor pozwala. "Mysza dziura", ławka, czereśnia - świat zredukowany do rozmiaru dwojga ludzi. To wiersz-rozmowa, wiersz-wyznanie. "Ze mną się nie pogubisz :)"  - wers w  środku tekstu - rozbrajający, ludzki.   A zakończenie o imieniu, które "już dawno mieszkało" -to przecież cała historia miłości w jednym zdaniu. Nie trzeba więcej. "Resztę dopisze wiatr" -  doskonała fraza. Cała filozofia niedopowiedzenia.  Piękny! 
    • @huzarc   Niepokojący obraz. Parostatek na pustyni to od razu absurd, koniec drogi.  Ale najciekawsze dzieje się w środku- przejście od konkretnego obrazu (turbina, osły) do abstrakcji mimikry uczuć - "mimiczne udawanie", "symulowana poszukiwaniem". Jakby relacje ludzkie były tym samym co parostatek- wyciągnięte z żywiołu, martwe, tylko udające ruch. Końcówka z piramidami-grobowcemi  - nawet wieczność okazuje się tylko śmiercią. Wiersz trudny. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...