Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przyroda w duszy mi gra


Te pola rozległe podlaskie
Od drogi do drogi,
Od lasu do lasu.
Te ścierniska złote,
Błyszczące w słońcu
Od drogi do drogi,
Od lasu do lasu,
Od wioski do wioski.
Te ziemie czarne -
Podorywką ścierniska przeorane
Paletami przybywające tu i tam.
Warkot ciągników na polu,
Praca kopaczek,
Z nich sypiących się
Masa kartofli jak złoto z ziemi.
Ludzie schyleni zbierając złoto te
Nie wyglądają na bogaczy,
Raczej na oraczy ziemi
Z dziada pradziada
I po dzisiaj.

Na łąkach łańcuchy pasą krowy
Niezawodnie wierne są rolnikowi.
Trzeci odrost trawy
Nie skoszą mechaniczne kosiarki,
A żywe mordy krów,
Po tym odpłacą się mlekiem bez słów.


Milczenie jest złotem.

Bez pracy nie ma kołaczy.

Jak się pościelisz tak się wyśpisz.

To nie prawda, że chłop śpi, a mu rośnie.

Ziarnko do ziarnka i będzie pełna miarka.

Ktoś nie śpi, żeby mógł spać ktoś.

Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.

Chłopi są tam, gdzie ich ziemia.

Ja także byłem chłopem, zatem trud znam i wiem,
Że tylko wtedy lekką jest ziemia, kiedy nas na wieczność przykryje.

Opublikowano

@Mieczysław_Borys
W/g mnie zbędne są przysłowia a przynajmniej aż tyle - wystarczyło zacytować jedno najbardziej pasujące do przesłania.

Jesteś człowiekiem o bardzo bogatym wnętrzu i chciałbyś wszystko naraz z siebie "wyrzucić" z pasją jak największą ilością słów. Litości Mietku! Czytelnik musi to uważnie przeczytać, rozważyć i wyłuskać esencję i rzeczowo skomentować...

Wiersz jest opisem miejsca, które kochasz... jest to prawdziwy patriotyzm.

Pozdrawiam serdecznie :)

Opublikowano

Waldemar Talar Talar - dziękuję Waldemarze za budujący komentarza. Mimo zakończenie jest smutne, a nawet śmiertelne dlatego,
że właśnie ja, przynajmniej tak mi się wydaje, że ziemię i przyrodę rozumiem i ją kocham. Wielkie serdeczności. Pozdrawiam.

Opublikowano

teresa943 - Krzysia, dziękuję za wskazujący komentarz. No cóż taki już jestem, że używam dużo zbędnych, czy nie potrzebnych słów.
W moim rozumieniu prostego człowieka, czym więcej słów, tym więcej emocji przynajmniej dla mnie. Prości ludzie dużo gadają i dużo robią.
Serdeczności od Mietka.

Opublikowano

@Mieczysław_Borys
Mietku, wszystko rozumiem i nawet lubię takie 'pogaduszki" ale na żywo. Tutaj jest dział poezji współczesnej, więc ... ale to tylko serdeczna uwaga a nie pouczenie. Pisz tak jak czujesz...

Pozdrawiam ciepło :)

Opublikowano

@teresa943- teresa943 - Krzysia, przyjmuję wszystkie uwagi i poprawki w wierszach. Ale jeśli styl mego pisania nie spodobał się Czytelnikom, to najwyżej nie będą czytać? Moim zadanie - ...co głowa to rozum, co rozum to głowa... Na Forum FAR czytają aż tylko. Ale gdyby ktoś napisał, to tylko bądź obecny tam.
To ja uważam, że mogę być i tutaj. Patrząc na mój los, to ja osobiście jestem dumny, że godnie znoszę ciężkie życie, nie wpadając w alkoholizm rynsztoku,
a wręcz przeciwnie piszę wiersze... Moje życie to nie jak w "Klanie" i na "Wspólnej", a jeszcze większy porządek swój ma. Mam bogate duchowe życie... Serdeczności.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma coraz lżejsze miała suknie ;) Dziękuję!
    • @Poet Ka Dziękuję. Piękne nici wyciągasz. Niektóre całkiem niespodziewane. Ale to znakomicie jeśli wiersz staje się ekranem dla projekcji odmiennej, ale też podobnej wrażliwości.   @Alicja_Wysocka Bardzo mi odpowiada ten wątek o transformującym doświadczeniu. Dziękuję.   @Charismafilos Bracie, znakomity motyw odczytujesz. Dzięki! Tak widzę, że różne rzeczy ten wiersz do różnych osób mówi. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - ja też tak myślę - nie ma co się poddawać tylko myśleć pozytywnie -                dziękuje ci za czytanie -                                                           Pzdr.serdecznie.
    • @Waldemar_Talar_Talar @Stukacz dziękuję Wam! @Simon Tracy dziękuję!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Uciekłem jak tchórz. Mężczyzna powinien brać odpowiedzialność za swoje czyny i życie. Powinien sterować poczynaniami  na tyle skutecznie by omijać zdradliwe skały niepowodzeń  i sztormy porażek. Bogactwo, wierność, stałość uczuć  i leniwa codzienna stagnacja  w ułożonym spokojnie życiu u boku pięknej żony i gromadki pociech. Brzmi romantycznie. Zbyt pięknie.     Nie dla mnie bezpieczny, cichy dom. Nie dla mnie zakwitłe ogrody, różanej miłości. Nie potrafię żyć, życiem milionów. To ich marzenia. Ich sukces i normalność. Dla mnie normalność to chaos. Pustka wewnątrz  a burza na zewnątrz jestestwa. Dla mnie życie to chwila,  mgnienie, ciągły ruch. Ciągła walka z samym sobą. Depresyjnym balastem przeszłości. Czasami to ludzie  a innym razem demony choroby, są moją kotwicą. A ja wyrywam się i wiercę niespokojnie. Staję wręcz dęba  i duszę się w obroży niemocy.     Wreszcie i tak przegrywam. Bezwolnie poddaje się ich woli. I cierpię w swym człowieczym wraku. Gdzieś pośrodku oceanu czarnych myśli. Na dennym, piaskowo-żwirowym dnie. Rozpadam się od rufy po dziób. Gniją we mnie pokłady zrozumienia. Żagle rwą się na strzępy, ulatując w niebyt żywiołu. I tylko beczki z prochem, czekają na zapalną iskrę. Odpal lont skręcony naprędce. I zawlecz go do prochowni. Chociaż raz okaż miłosierdzie  a nie zimną obojętność.     Dlatego właśnie  ciągle miałem uśmiech na twarzy. Zapewniałem Cię,  że kocham ponad wszystko. Spędzałem czas tylko przy Tobie. Chłonąłem każdy dotyk, słowo, czułość. Lecz we mnie tlił się już pożar. Wiedziałem, że zostać z Tobą na stałe, równałoby się tragedią dla obojga. Bo ja nie jestem księciem na białym koniu ani dostojnym kapitanem. Jestem tylko przerażonym majtkiem, co szuka protekcji  w szponach wiecznej tułaczki.     Dlatego rankiem próżno wyglądałaś mnie przed bramą kościelną. Zostałaś sama przy ślubnym ołtarzu. Skradłem Ci serce wiem to. Lecz nie szukaj zemsty ani sprawiedliwości  po zhańbieniu jakie Cię spotkało. Moją karą jest  samotna żegluga po wieczność.     Nocą, zaciągnąłem się w porcie  na pokład jakiejś starej brygantyny. Kapitan zwyzywał mnie  od szczurów lądowych  i zakichanych dzieciaków. Zapytał kim miałbym być na jego okręcie. Nic nie wartym balastem. Odpowiedziałem. Rozbawiłem go tak szczerze, że podarował mi funkcję nawigatora.     Rankiem odbiliśmy od nabrzeża. Wychodziliśmy przez główną redę. Wspinałem się ku oku na grotmaszcie. Wtedy ujrzałem Cię  obok opustoszałego doku. W białej, ślubnej sukni z szerokim trenem. Welonie opuszczonym na twarz. Z bukietem róż w dłoniach. Patrzyłaś z życzeniem śmierci na ustach. A ja zatonąłem w Twych oczach  po raz ostatni.  Czując się jak rozbity wrak,  gdzieś tam na serca dnie.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...