Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przeszłość jak kobyła
stoi i pyta
ile z niej chcę zatrzymać

nie było tego tak wiele
kilka dziewczęcych głosów
niech pozostaną takie na zawsze
i żeby nie było złych mężczyzn
takich którzy chcą tylko ranić
a wszystkie związki żeby były udane
oparte na szczerości
tak jak nasz

najgorsze są lęki nieuświadomione
dlatego sypiaj ze mną jak najczęściej
wtedy czuję jak jesteś blisko

i wszystko co najważniejsze
niech
po prostu się zdarza...

tak sobie marzę

Opublikowano

@Zbyszek_Dwa
Zbyszku, to by chyba było to szczęście, powtarzanie tego, co daje radość w nieskończoność. Co nie wyklucza poszukiwania innych spraw i ludzi, które też mogą dawać radość. Marzyć, to podstawa. Pozdrawiam:)

Opublikowano

@Penelope_Coal
To sobie wybieram:

najgorsze są lęki nieuświadomione
dlatego sypiaj ze mną jak najczęściej
wtedy czuję jak jesteś blisko

i wszystko co najważniejsze
niech
po prostu się zdarza...


Całość ciekawie spięta klamrą (tytuł-puenta)

tak sobie marzę
(...)
nie bój się

Można by odczytać... "nie bój się, to są tylko marzenia" a wtedy sens się zmienia...

Serdecznie pozdrawiam, Penelope :)

Opublikowano

@teresa943
Jak najbardziej, Krysiu, tytuł w połączeniu z puentą może dawać różne rozwiązania, zgodnie z intencjami i pomysłem interpretatora. Co więcej, można też poszukiwać relacji, jakie łączą głos dominujący w tekście z adresatem utworu. W zależności od rozstrzygnięcia zmienić się może nie tylko kontekst, ale i sens utworu i jego uzasadnienie. Dziękuję za wybór fragmentu i, jak zwykle, bardzo wnikliwe podejście do utworu. Pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...