Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Stoje w centrum uwagi
w hipermarkecie ludzkich osądów
o półkach uginajacych się
od dobrych rad
zapakowanych w eleganckie opakowania
wspinam się mozolnie
(cholera nie ma windy!)
na górne pętra
wybujałych oczekiwań
poszukuję pospiesznie
odpowiedniego rozmiaru słów
w które dziś moge się ubrać
Uginam się pod ciężarem toreb
wypchanych ludzkimi spojrzeniami
Zamykam drzwi do domu na zamek prywatności
(klasa C i atest)
spuszczam zasłony ciszy

Nie pomoże nic

Opublikowano

Tobie również zafunduję moją interpretację Twojego wiersza ;-)

stoję w centrum uwag
markecie ludzkich mniemań,
etażerek dobrych rad,
pełnych półek pustych opakowań.
wspinam się mozolnie ( cholera, nie ma windy )
na wyższe piętro
wybujałych oczekiwań.
poszukuję pospiesznie
odpowiedniego rozmiaru
słów,
które dziś mogę ubrać.
uginam się
pod ciężarem kartonu,
wypchanym ludzkim spojrzeniem.
zarygluję drzwi
zamkiem prywatności ( klasa C i atest ) ,
opuszczam zasłony ciszy

nie pomoże nic


to mój komentarz,pozdrawiam

Opublikowano

Ogólnie mi się podoba, ale wg ma małe niedociągnięcia. Uważam za niepotrzebne wtrącenie w pierwszym nawiasie - wybija z rytmu, a treść niekonieczna i bez większego znaczenia. Razi mnie też powtórzenie słowa "uginać się". Poza tym raczej pozytywnie.

Pozdrawiam!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...