Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Penelope_Coal
Nie zgadzam się z zakończeniem wiersza

"po prostu nic nie dostałam"

Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, jakbyś nie otrzymał. (1 Kor 4, 7)

Każdy z nas otrzymał przede wszystkim bezcenny dar - życie - i nadal otrzymuje tak wiele każdego dnia, chociażby to, że widzi, słyszy, że chodzi, logicznie myśli itp i itd - a to wszystko darmo nam dane, więc:

Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! (Mt 10, 9)

I nie o przekonywanie tu chodzi, ani o "wybielanie białego", tylko o dzielenie się tym, co w nas dobre, czyste i piękne. Czasami to, co dla nas jest białe, przez kogoś innego postrzegane jest jako tylko "połowicznie" białe... kiedy podzielimy się własnym doświadczeniem, ten ktoś może zastanowić się i wyciągnąć dla siebie wnioski... o ile zechce, ale to już jego problem.

Serdecznie pozdrawiam Penelope :)

Opublikowano

@teresa943
Krystyno, w tym tekście mówię o sytuacji, której być może mogłabym być podmiotem. Nie mam pretensji do boga, ani do kogokolwiek innego. To sytuacja hipotetyczna. Masz rację, jeśli moja wypowiedź znajdzie odbiorcę, to wystarczy. Mnie cieszy możliwość wypowiedzi. Dziękuję ci za wnikliwy i wartościowy komentarz. Hey:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...