Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

odnajduję ciebie gdzie puste kieliszki
jak chleb trącą powszednim głodem

usta zasysam na piersi
karmię Ewę kobietą
zlepioną z krwi i żeber

szkło błogosławi porankom
przetartym wieczorom
na podłodze
w kałuży krwi

nie znajduje ujścia
odpływa falami

na raz
zachłystuję się sytym obliczem

na dwa
wyobrażam że tonę

Opublikowano

odnajduję ciebie ( skoro musi być ) tu gdzie puste kieliszki
trącą powszednim głodem

usta zasysam na piersi

karmię Ewę kobietą
zlepioną z krwi
i żeber ...

prawie koniec , prawie kropka...;-)))

i to jest dobre, natomiast całe ""potem "" to jakas unna bajka, jakby dolepiony inny wiersz, który tylko psuje pierwsze wrażenie...przekomponuj ten wiersz, jak to robi dobry muzyk, kiedy mu orkiestra gra w pół taktu...

pozdrawiam. agn.

Opublikowano

odnajduję CIEBIE gdzie puste kieliszki
jak chleb trącą powszednim głodem

usta zasysam na piersi
karmię Ewę kobietą
zlepioną z krwi i żeber

szkło błogosławi porankom
przetartym wieczorOM
na podłodze
w kałuży krwi

nie znajduje ujścia
odpływa falami

na raz
zachłystujĘ się sytym obliczem

na dwa
wyobrażam że tonę

Mea culpa mea culpa mea maxima culpa ;-)


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @leszek piotr laskowski   Gdy ósmy sakrament uchylił Ci drzwi, zrozumiałeś, jak kruche są ziemskie dni. Powrót z tej bieli w świat pełen blizn, to nie wygnanie do marnych płycizn.   To raczej dar, choć w smaku surowy, byś pisał rozdział zupełnie nowy. Skoro już wiesz, co na końcu czeka, żyj uważniej - nim wieczność poczeka.
    • @Poet Ka   to jest wiersz, który zaczyna się jak Bashō, rozpada jak Tzara i śni trochę jak Breton  ale ostatecznie zostaje sobą, bo zamiast znaczeń daje nam ruch, dzwięk i chwilę.   i małe wyjaśnienie :   Twój wiersz zahacza o dadaizm, ale nie w sensie czystej destrukcji języka jak u Tristan Tzara, tylko raczej w jego lzejszej bardziej muzycznej odmianie bo dźwięk ("łip”, "pa”), rozpad składni, typografia jako gest .   to nie jest bunt przeciw znaczeniu i  to raczej chwilowe zawieszenie znaczenia na rzecz brzmienia i samego ruchu . Ale jest tu też coś, co wykracza poza dada: - surrealizm (np. André Breton) pojawia się nie w obrazach sennych, tylko w logice skojarzeń -żuraw, sakura, namazake, potem nagle łopian, motyl, "przeswit”.   to się nie układa linearnie, tylko "przeskakuje” jakby tekst był zapisem strumienia percepcji. – bardzo mocno czuc   też wpływ haiku i estetyki japońskiej (tu można by przywołać Matsuo Bashō): krotkie ujęcia chwili, sezonowosć natura jako punkt skupienia (tu akurat ja nie czuje się dobry :))   tyle że  to rozsadzasz od środka  zamiast ciszy Bashō mamy nagle '!!!!!!!!!!!!!” i echa jak z jaskini . I to jest chyba najciekawsze bo  to nie jest czysty dadaizm ani surrealizm, tylko coś w rodzaju "haiku po przejściu przez dadaistyczny filtr” !!!!!!!   i to dla mnie jest super prześliczne !!!!!!        
    • @Migrena   Jeśli moje słowa choć trochę pomogły zobaczyć poza horyzont - to najpiękniejszy komplement, jaki mogłam dostać. Dziękuję. I pisz!  Potrzebujemy  Twoich obrazów. A wiosna uleczy - na pewno!      Gdy braknie dystansu, by nazwać swe cienie, Moje słowa niosą Ci ukojenie.   Wiosna to balsam, co świat rozjaśnia - Twój ratunek, gdy smutek wygasa.   Spójrz poza horyzont, tam bije światło, Z każdym oddechem będzie Ci łatwo.
    • @Berenika97, @hania kluseczka mogłam tę szyszkę wyrzeźbić bardziej starannie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...