Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zszywam stary album
podglądam co było? co znikło?

dwudziestolatki płyną myślą , że starość
nadejdzie nigdy ,to przecież głupoty
oddając rację , młodość jest tylko raz!

jak starość, kto jej doczeka!
Opublikowano

@Wodzu_Wodzu
Dziękuję Wodzu, że poczytałeś moje przemyślenie i odniosłeś się do niego!

Niemen śpiewał,",,,bo czas jak rzeka , jak rzeka płynie , unosząc w przeszłość tamte dni,,," i to prawda najprawdziwsza!

Serdecznie!

Hania

Opublikowano

Odniosę się do tytułu wiersza. Dopóty będą nas czytać dopóki będziemy może nie stale młodzi, bo czas biologiczny nie stoi w miejscu, ale będziemy
żyć... Serdeczności od Miecia Podlasiaka

Opublikowano

@sława_zaczek
Dziękuję Stasieńko za poczytanie mojego przemyślenia!
A niech myślą, ja także tak myślałam w tym wieku!
Tylko martwi mnie rzecz jedna - choroby XXI-wieku zbierają cywilizacyjne żniwo,,,!
Aż strach pomyśleć co będzie za kilka lat?!

Serdeczności !
Hania

Opublikowano

@M_Patriota
Mietku , ja już nie martwię się o siebie, ale o nasze młode pokolenie!
Wiele chorób (na które chorowali dorośli) maja dzieci,nie wspominając,o alergiach !!!
Zdrowia życzę i wszystkiego najlepszego!
Hania

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. 

      Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki.

      Co myślicie o takim fragmencie?

       

      Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa.

       


       - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie.

       - Masz teraz czas?

       - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny.
      - Gdzie?

         Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota.
         Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła.
         Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy.
         K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...