Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

biedny darek na stacji znów śpi
już do dna opróżnił kochankę
kaloryfer go czule dopieści
tylko taką ma na dzisiaj czytankę

noc do snu się układa z gwiazdami
mroźna taka że w płucach aż rzęzi
wszystko jedno butelce pod ławką
nawet to że szron zwisa z gałęzi

na tym pustym peronie donikąd
przystrojonym w gierkowe kafelki
darka pociąg przystanął i zniknął
taki pociąg miał do butelki



Wolin 14 II 1999

Opublikowano

to było nieco wcześniej... tak, mógł to być rok 92... lub jego okolice. świtało... i chyba była jesień... w każdym razie ranek był lekko mroźny. na obskurnym dworcu PKP siedziało dwóch młodych chłopaków. jeden w skórzanej kurtce, drugi w białym swetrze z golfem. obaj położyli głowy na skrzyżowanych na kolanach przedramionach i spali. temu w swetrze najwyraźniej zaczął dokuczać chłód, bo naciągnął na głowę golf. jednak to najwyraźniej nie pomogło, gdyż po chwili zaczął naciągać na nią cały sweter od dołu. jednak czym bardziej starał się go naciągnąć na głowę, tym bardziej robiło mu się zimno, więc starał się przykryć nim jeszcze bardziej i jeszcze bardziej ściągał go sobie z pleców na głowę. prób przykrycia się swetrem zaprzestał dopiero, gdy ten był już prawie zupełnie zdjęty, czyli został jedynie na jego rękach. w tym momencie ocknął się z pijackiego amoku, ubrał się z powrotem, rozejrzał się po prawie pustej sali i zaczął szarpać śpiącego kolegę. ten zaczął się oganiać od niego, mamrocząc coś o kotlecie schabowym.
- jaki schabowy? wstawaj! wiesz gdzie jesteśmy?! u nas na dworcu! w Radomsku! wstawaj, idziemy do domu.
po chwili, chwiejąc się, wyszli z dworcowej poczekalni.

przypomniałeś mi scenkę widziana przed laty ;). wtedy jeździło się więcej pociągami :).
pozdrawiam i do poczytania :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


fajny obrazek...
a Darek z wiersza, mój cielesny brat zresztą - kilka lat później, właśnie w taki sposób zakończył zmagania z życiem. Jako przewodnika życiowego wybrał sobie the Naturat i mając 34 bodajże lata... zabłądził... do piachu. Takie tam małe proroctwo mi się napisało...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka Piękny, romantyczny wiersz utrzymany w bardzo dobrym klimacie :) - a w dyskusji dodatkowo zabarwiony starą, dobrą muzyczną Balladą - super. :) "(...)  Nie dla sławy piszemy ni dla pustych braw lecz by w słowie ocalić to, co w duszy trwa (...)" Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...