Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zerkam na szyby rozdzwonione deszczem,
park oblegany tak niedawno jeszcze
gwarną dzieciarnią, a w ustronnych cieniach
szepty, wyznania, czułości, marzenia -
gdzież uleciało, gdzie się skryło żalić?

Słońce mi wróćcie, niech piecze i pali!
Niech topi lody, podwija sukienki,
to smyrgnie, skoczy, muśnie całym pękiem:
woni, barwności albo pszczelim graniem,
cerę zróżowi bladolicych panien.

Oj, chciałoby się, chciało. A tu leje,
stuka i szemrze, coś gada. Wiośnieje?

Opublikowano

@maria_bard
hehehe zdecydowanie z innej :))) ale też tak obiecywałam, kiedy byłam tu ostatnio przed dwoma miesiącami - że wrócę jak będę miała do pokazania coś w innej konwencji niż uprawiana dotychczas :) Bardzo dziekuję za Twoje dobre słowo, razem z wygraną w konkursie (bez żenady się tym pochwalę, bo cieszę się jak dziecko, jako że był to pierwszy i jedyny konkurs w moim życiu) stanowi potężnego kopa do nieustawania w pisaniu. Pozdrawiam serdecznie :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nareszcie i w tym dziale kawałek czegoś miłego
aż i mnie zainspirowało:

Coś zaszeleści, w kominie zastuka
i zaskrzypi, gdzie? po próżnicy szukać.
Zda się ,że w ścianach tkwią dyskretne szepty
niewinny buziak dziewczęco-niewieści,

serce szalejące gorącego lata
niezapomniany smak pierwszego ciacha
i tysiąc westchnień rozlanych po kątach,
których nie wolno nikomu posprzątać.

..

:)))

pozdrawiam Jacek
Opublikowano

@Anna_Myszkin
dziękuję Anno; dopiero zaczynam przygodę z bardziej ustrukturyzowanymi formami i jeszcze czuję się trochę zagubiona w meandrach akcentów, średniówek, rymów i rytmów, ale bardzo pociąga mnie z jednej strony wyzwanie - żeby opanować warsztat na tyle, by te wszystkie sztywne wymogi nie były gorsetem blokującym słowa, które wydają się najwłaściwsze, ale są za długie albo nie brzmią jak trzeba, a z drugiej strony możliwość osiągnięcia formy, która wydobywa i podkreśla piękno języka. Nie mam niestety za wiele cierpliwości, więc to jeszcze potrwa :)) pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


jesteś bardzo miła - dzieki
Ja też kiedyś dużo kreśliłem poprawiałem i było wszysto nie tak
ćwicz - siebie swój chahakrer cierpliwość czytaj i zmieniaj po tysiąckroć aż będziesz sama zadowolana
chcę widzieć jak z rymów wydobywasz piękno języka polskiego

:))
pozdrawiam Jacek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • No właśnie, latarnia czy jednak żywy ogień...  
    • @Proszalny tak, brzozy są piękne- majestatyczne wręcz bym powiedziała:) Świetnie czuję się w ich otoczeniu, więc stąd między innymi ten wiersz. A wyprawy do lasu uwielbiam, bo to mój drugi dom:) @Jacek_Suchowicz ciekawy komentarz w formie miniatury. Dzięki! @Berenika97 ta brzoza to taka metafora młodości, chociaż noe było to zamierzone wyszło po zapisaniu wiersza:)
    • @Alicja_Wysocka @Migrena   Ja się trochę wtrącę. W obronie tego, aby każdy człowiek w miłości mógł być sobą. Bo nie może być tak, że tylko odczucia jednej osoby się liczą, a druga ma się wciąż dostosowywać i gasnąć. Nikt nie ma wpływu na intensywność i temperaturę przeżywania, na temperament. Nakrywanie pokrywką doprowadzi do nagromadzenia i jeszcze większej erupcji. Tak samo, jak  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        tak samo dla kogoś żarliwego, jak peel w tym wierszu, przytłaczająca musi być ciągła konieczność kontroli i tłumienia czegoś, co jest jego immanentną częścią, jak określony smak i zapach dla owocu.   Oboje wówczas się duszą.     Ale to działa zawsze w obie strony.   Czy da się znaleźć aurea mediocritas? Z punktu widzenia jednej osoby - może mniej lęku, więcej zaufania i ciekawości, otwartości na doznania, których wcześniej nie doświadczała Z punktu widzenia drugiej - może coś jak supermiłość (super - w podobnym znaczeniu jak we freudowskiej koncepcji superego), która pozwoli na świadome samoograniczenie i odnajdzie w tym poświęceniu źródło równie mocnych emocji, albo poszuka sobie surogatów, jednocześnie nie odczuwając upokorzenia. I jedno, i drugie, musiałoby się wykazać wyjątkową odwagą i siłą, by dopuścić myśl o przesunięciu swoich granic, w jedną lub w drugą stronę, aż osiągną optimum.   Zawsze pojawia się pytanie, czy warto i co na to moje ego -  i o to rozbija się dynamika relacji.
    • Świetne :) Chwila chwila i już po niej ;) Dobrze, że zostawiłaś nam do interpretacji aż godzinę :);)  
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję!!!   Sadził je w dymie. Gdy my sypaliśmy piach, on kopał życie.   Gorzki owoc wiary. Karmi duszę chwilą, zanim ciało pęknie.   Bogowie nie dadzą ani dnia więcej za ten piękny gest.   Jestem rzeźnikiem. W ogrodzie kogoś, kto uczył się trwać.   Kruchy liść figi. Więcej wart niż korona, choć jutro uschnie.   Pozdrawiam    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...