Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jest takie miejsce
wyobraź sobie
żeś stary
(o trwogo...)
to biorą cię i hop
na wyro
i teraz tak
nie płacisz z dupą obsraną poleżysz
bo pieluch drogi
tak więc nie rób z siebie idioty
co piąty raz wołaj
do zmiany
bo pieluch cenny a ciężkie czasy
wszyscy dziś wspólnie oszczędzamy
a jak przezornyś i masz je własne
się nie martw i tak ukradną
możesz je sobie powtórnie kupić
w sklepiku rano
a jak dwóch dych nie dasz
i tak nie zmienią
zatem rozsądnie w domu umieraj
przynajmniej zdrowia mniej stracisz

albo, uwaga, jak już nie chodzisz
to czterech typa szlast w prześcieradło
jeb teflon fruwa krew płynie zgroza
ale chuj rzut i już leżysz godnie wygodnie
krew łap bo cenna i droga
a potem windą się przejedziemy
tam czasem trupa czasem chleb wiozą
nie posmarujesz i tak nie pojedziesz
to przemyśl sprawę i nie męcz ludzi

bo

jest takie miejsce wyobraź sobie
gdzie krzyż na krzyżu krzyżem pogania
tam sobie przynajmniej trochę odpoczniesz
ot taka krótka historia godnego umierania...




Opublikowano

mamy ciekawą zbieżność tytułów :).
w temacie jestem jak najbardziej, w lipcu zmarł mój dziewięćdziesięcioletni ojciec i mogę potwierdzić, że to co w tekście, to nie jest przesada. ojciec zmarł w szpitalu. już po wszystkim dowiedziałem się, że w szpitalu lekarze mają zalecenie żeby pacjentom, którzy przekroczyli pewną granicę wieku, leków nie podawać. zwycięża tu tzw. czynnik ekonomiczny. niestety, tygodniowy pobyt ojca w szpitalu tak jakby też na to wskazywał. gdybym wiedział, że tak to będzie wyglądało, nie męczył bym go, wolałbym, żeby zmarł w domu, ale on był silnym chłopem, a gdy przyjechało pogotowie był jeszcze świadomy (miał niegroźnie wyglądający udar) i z pewnością chciał żeby go ratować. zmarł po tygodniu na zapalenie płuc.
przykre to wszystko, aż szkoda słów.
pozdrawiam i do poczytania.

Opublikowano

Sylwester Lasota - otóż to, teraz też mam pewne obiekcje co do funkcjonowania pewnych instytucji, aczkolwiek nie bardzo wolno na to wskazywać paluchem...

kufelek - pouczanie innych z chwilą, gdy się samemu jest gdzieś w okolicach piaskownicy, łopatki i kubełka i mówienia na kupkę "papu" jest niestosowne. Masz odwagę, daj cynk, pojedziemy, pokażę ci kilka rzeczy i zobaczysz, jak wygląda "poważne traktowanie śmierci" w pewnych miejscach. A potem na pewno się wykażesz i stworzysz arcydzieło.

Opublikowano

kufelek - ale ja nie uprawiam filozofii, może ty po prostu czytasz coś innego, a o czymś innym piszesz? To się często zdarza, ale to nie jest "wariactwo".

Alicja_Wysocka - tutaj potrzebny dziennikarz, ja nie potrafię, a dziennikarze się boją.

Mithotyn - na razie jest dobrze... do czasu.

Opublikowano

@Sylwester_Lasota

No trzeba się cofnąć, bo jeszcze by było, że zniesławiam czy cóś... Przecież nikt nie uwierzy, że takie rzeczy mogą się dziać w 2013 r...
(co widać po niektórych co bystrzejszych odbiorcach, che che che)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A oto esencja i podsumowanie, rasowy przykład bystrzachy :)
Mam nadzieję, że to jest uleczalne. Ale chyba nie.

P.S. - czemu mnie się takie kufle trafiają? Nie mogą to być jakieś miłe panie...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A oto esencja i podsumowanie, rasowy przykład bystrzachy :)
Mam nadzieję, że to jest uleczalne. Ale chyba nie.

P.S. - czemu mnie się takie kufle trafiają? Nie mogą to być jakieś miłe panie...
Najpierw odpowiedz na pytanie nie znudziło ci się wymyślanie wymyśleń? To i może odpowiem na tą retorykę:)
[color=red][/color] [color=blue]:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))[/color]
Opublikowano

I to ma być poezja. Pełno wulgaryzmów wyłażących z chamstwa, ani to filozofia, najzwyklejszy chłam. Wstyd to czytać i szkoda na to komentarza, ale lizusy są gotowi, by panu , panie Krzywak lizać te pana buty.

to będzie wierszyk na poniedzielną mszę

Byłem zmuszony się wyrzygać.

Prezes Krzywak literacki kunszt zaprezentował,
nie jest to dzieło złe, ale dobre dla prokuratora,
w nim chamstwo słownictwa obnażył jak chuja,
i cóż ma to wspólnego z piękną poezją mój Boże,
gdyż jest to krzyk rozpaczy w niemocy na pustyni,
nie jest to błogości poezja na te strony poetyckie,
jednak wszyscy uwielbiamy potępiać i krytykować,
nikt nie był mi skłonny uchylić swego serca rąbka,
dołożyła mi rozpuknięta kredensina spróchniała,
i legendy bazyliszek_prost nie daje wytchnienia,
wreszcie i ja doświadczyłem, kto z kim przystaje,
schlałem się komentarzami i wierszami waszymi,
toteż i zmuszony jestem po tej uczcie się wyrzygać,
aż opiekunka musiała ze sklepiku podłożyć pieluch.
Ja wolny strzelec, o natychmiastowym reagowaniu,
ganię głupotę, mądrość mam w głębokim uznaniu,
kiedy wy utalentowani wolicie wypisywać pierdoły,
aby odbiorca czytający wasze bzdety stał się wesoły,
by ugasić waszej wspaniałości wybujałą wyobraźnię,
głowom rozpalonym chociaż ciepłym, to robię łaźnię,
siusiak więc z wami, olewka całej wybitnych paczce,
i tak was nie zmoczę, płyn nie może zaszkodzi kaczce,
wy oleliście mnie i ja was olewam, chociaż nie moczę,
siusiak z wami, niech no chociaż rzęsiście was skropię,
cóż warta jest twórczość literacka dla pisania sztuki,
kiedy w umyśle głupota króluje, bo w mądrości luki,
siusiak z wami, mądrości filozofa i tak nie pojmiecie,
gdy na niewygodną prawdę uszy po sobie kładziecie,
krytyką wprost uwielbiacie kopać myślenie innego,
i ja chcę skopać, i podnieść umysł w coś wierzącego.
na kaczce uświadczy czystości więcej, niż na kościele,
tak i na was poeci, inwektyw nie ostanie się zbyt wiele.
13 listopada 2013

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wochen odczytuję ten wiersz jako poddanie się pod lirycznego temu co ma nastąpić...to dryfowanie bez przymusu obrania kierunku jest tego wyznacznikiem.Trzeba jedynie uważać, aby podróż nie zakończyła się rozbiciem o skały...Ciekawy wiersz!
    • @Sekrett Zgadza się, w międzyczasie umarł... :_( Cóż zrobić... Co do rozterki to ja nie z tych co to żywych zakopują ;) Dziękuję za komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję za komentarz. :) Oczywiście, postaram się przeczytać. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński P.S./edit: przeczytałem, ale odrobinę odstraszyły mnie dwie sprawy: 1. filmik z przemyconą definicją zła w tle (w takich wypadkach nie daję polubień - takie zasady) 2. wiersz biały (jeśli nie wiem jak skomentować => staram się nie komentować)   @Berenika97 Dziękuję Bereniko za przepiękny wierszowany komentarz! :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Nata_Kruk Cieszę się, że udało mi się poprawić Tobie nastrój. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Poezja to życie czuć ten wszechobecny , przeszywają chłód "wiszący" w powietrzu...Ciekawa metafora czegoś co ma się niespodziewanie wydarzyć...
    • Słowem wstępu: Wiersz jest satyryczną i groteskową stylizacją rzeczywistości. Jego celem jest humorystyczne, ale możliwie jak najbardziej pozytywne przedstawienie -godnego do naśladowania- charakteru pana Prezydenta dr Karola Nawrockiego, któremu – jako moje skromne słowa wsparcia – dedykuję ten wiersz. Jan Jarosław Zieleziński *** "Po pierwsze Polska!"   Wysłuchajcie, kochani, me krótkie orędzie, Niechaj każdy z was na fotelu wygodnie usiędzie. A właściwie nie orędzie, a krótką historię W słowach moich czuć bowiem czasem alegorię. Do debaty prezydenckiej mi startować przyszło, Kandydantów niczym małe prezydenckie mrowisko. Hasło ułożyli mi, kochani Rodacy: "Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy!" W końcu przyszła debata... O Matko Jedyna! I lewackich massmediów fałszywa machina... Kamery w studiu niby nie działały, A mnie mimo to jakoś tam nagrały. Spójrzcie, jaka obłuda w naszej polityce... Jakie chamstwo i marność - co cechuje lewicę. U nich wiecznie jakieś przekręty pod stołem, A mnie się czepiają, że "snusa wciągnąłem". Znowu jakiś grubas mnie na sparing woła... Kogo chce ośmieszyć, czy też sprowokować? "W rękach mych złożone losy mej Ojczyzny!" Tłumaczę lewakowi, by wyleczyć z wścieklizny. Ale jak się uprze - to wywalę z basi! Aby raz a dobrze go do snu ugasić. Chcąc dobre z opozycją nawiązać relacje, O pokojową się zawsze ja staram narrację. Głową państwa być i wszystkim dogodzić, Gdy z każdej strony chętni chcą ugodzić. Polskę w świecie staram się godnie ukazywać, A lewactwo mnie stale w internecie wyzywa. A gdy Polskę z honorami godnie prezentuję, Lewactwo mnie za to w internecie piętnuje. Co za premier wstrętny! Mam ci ja udrękę... Projekty przedstawiam, wciąż wyciągam rękę. Nieudolnych rządów gospodarcze przestoje, Lecz ja się nie poddam, będę robił swoje. Zawsze wierny w to, w co wierzą Rodacy: "Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy!" Powiadam wam zaprawdę, Rodacy kochani: Kochajcie naszą Polskę! Bądźcie Polakami! *** Materiały wideo:            
    • Letnimi refleksami odbijają się zamglone już wspomnienia. Bezmierny smutek oparł dłoń o bezpowrotnie minione dni i goni kwiaty pędzone wiatrem nad łąkami. Kompozycjami z pocałunków i drżących przeźroczy łez tęsknotą skrzydeł w najcichsze noce i krystaliczne sny chcę dogonić tęczę bezmiernym lotem.   Autor fotografii: Mirela Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...