Trefnis Mazowiecki Opublikowano 27 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2004 Zapadł się świat Mgła okryła nicość I mgły nie ma Ból został A może pojawił się dopiero Z tego niczego W mękach wszystkiego Unosi błazen głowę Nie słychać braw Głowa coraz wyżej Nogi coraz niżej Wdech Nawet szeptów nie słychać Pomachał rękami Niezdarnie jak błazen Podskoczył Cisza jak makiem zasiał Nikt się nie śmieje Uśmiecha się Słychać śmiech Który odbija się od ścian pustki I wraca do błazna On już wie Tę pustkę wypełnia jedynie śmiech Warto żyć dla niego
Michał Kowalski Opublikowano 28 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2004 moim skromnym zdaniem to kiepściutki tekst - niezgrabny, pełen potknięć ('niema') ten fragment świadczy o całym wierszu: "...Nikt się nie śmieje Uśmiecha się Słychać śmiech..." pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się