Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ogród słowa na Facebooku. Auri Closard - chrześcijańska poezja religijna i egzystencjalna w sieci.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jeśli ktoś z Was jest zainteresowany poezją o tematyce religijnej, duchowej, egzystencjalnej, poszukuje mądrego, pięknego słowa w sieci, docenia harmonijne łączenie obszaru kultury i sztuki z obszarem życia religijnego, chce odkrywać w sobie wciąż na nowo wrażliwość na Boga i drugiego człowieka, pragnie głębiej zastanowić się nad sprawami ważnymi życiowo lub po prostu chce spojrzeć na swoje życie i świat przez pryzmat wiary, to śmiało może sięgnąć po twórczość Autora publikującego od jakiegoś czasu na Facebooku, zyskującego coraz więcej odbiorców swoich tekstów:)

Autor nie tylko w wysmakowany estetycznie i nacechowany artyzmem sposób posługuje się warsztatem poetyckim, ale też sprawnie korzysta z dobrodziejstw jakie niosą współczesne środki komunikacji - w tym wypadku - portale społecznościowe, by dotrzeć ze swoim wrażliwym spojrzeniem na rzeczywistość ludzką i Bożą do odbiorcy zastając go w jego codzienności. Kreśli słowem impresje i pejzaże ludzkiego wnętrza rozmiłowanego w Stwórcy, wnika w intymność doświadczenia Boga, buduje z cegiełek wyrazów, metafor, symboli i sensów rodzaj pomostu łączącego zwykłą codzienność z niezwykłą i subtelną sferą sacrum. Tym samym, świat poezji, jaki proponuje, nie jest jakąś odciętą, sztucznie wykreowaną rzeczywistością, o którą tak łatwo w sieci, ale stanowi rodzaj oazy, ogrodu słowa, w którym strudzony, znużony monotonnym krajobrazem wędrowiec świata wirtualnego i rzeczywistego może zatrzymać się, przysiąść na chwilkę, odpocząć, zaczerpnąć ze źródła Wartości Najwyższych, oddać się przemyśleniom duchowym i egzystencjalnym, by potem wstać i iść pokrzepiony dalej przez pustynne bezdroża współczesności pozbawionej często wyraźnych drogowskazów moralnych, relatywnej, labilnej i budowanej na spłyconych pseudosensach uczuć i zjawisk.

Myślę, że jest to poezja godna polecenia i niezwykle bogata. Jak wielu z Was - rozkochanych w pięknym słowie - Autor poprzez swoją twórczość (cyt. z jednego z Jego wierszy) "tłumaczy marzenia na rzeczywistość i odwrotnie", zachęca do introspekcji, wciąga odbiorcę w dialog z własnym wnętrzem, odwołując się do stanów ludzkiej duszy stara się raz po raz na nowo odczytywać świat i odkrywać poszczególne sensy zjawisk i zdarzeń, w tym Sens Najwyższy. Jest to rodzaj eksplorowania rzeczywistości za pomocą wrażeń i uczuć - posługując się pryzmatem słowa Autor rozszczepia strumień świadomości odbiorcy na pomniejsze refleksy, których niedostrzegane wcześniej barwy przez ten zabieg stają się wyraziste i układają w harmonijną, bogatą ferię. Poezja, jaką proponuje zachęca do spojrzenia na rzeczywistość - tą wewnętrzną i tą zewnętrzną - wielowarstwowo i wielokontekstowo, lecz zawsze przez pryzmat metasfery, jaką stanowi w życiu człowieka sfera duchowa. Owo spojrzenie nie przypomina jednak pojedynczego reflektora rzucającego na przedmiot wąski snop światła, ale jest oświetlaniem przedmiotu z wielu stron, które ukazuje odbiorcy nie płaski obraz figury, lecz wielowymiarową bryłę. Tworząc swoje wiersze Autor bądź to kwituje rozważane i opisywane kwestie zaskakującą puentą, bądź zostawia czytelnikowi pytania otwarte zachęcając tym samym do samodzielnej refleksji, do podjęcia próby spojrzenia na rzecz w innym kontekście, odczytania jej na nowo, znajdowania punktów wspólnych między indywidualnie tworzonymi sensami, a tymi wspólnymi, podzielanymi czy istniejącymi obiektywnie. W ten sposób twórca i odbiorca współuczestniczą w fascynującym procesie redefiniowania rzeczywistości. Ze względu na poruszane przez Autora treści, współczesny, odcięty od spraw ducha odbiorca, osamotniony w ich przeżywaniu odkrywa, że twórczość - zgodnie z założeniami starożytnych - może posłużyć jako rodzaj emocjonalnego i duchowego katharsis czy nawet stać się bodźcem do transcendowania własnego ja, zachętą do podjęcia wyzwania duchowego/osobowego rozwoju.

Tyle słowa zachęty - teraz odrobina konkretu :) Autor ukrywa się pod pseudonimem "Auri Closard".
Link do Jego Facebookowego fanpeagu:

https://www.facebook.com/AuriClosard?hc_location=stream

Można też spróbować wyszukać Jego Fanpage wpisując nick w wyszukiwarce i zatopić się w tej wartościowej lekturze :)

Pozdrawiam! morenita218



Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...