Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

stopniowo
głuchnąc na siebie
jazgotem dławimy szmer
rozmasowując niezręcznie
zakrzepły u skroni
lęk

wsączamy w siebie
po kropli
smołę codziennych dni
w krzemowych sarkofagach
odwaga od dawna śpi

formaliną uśmiechów
konserwujemy gniew
usta
hasłami zrośnięte
blakną nam w twarzach
jak blizny



* Tekst jest planowany jako piosenka, stąd niezbyt zręczne rymy. Wszelkie sugestie mile widziane, z góry dzięki.

Opublikowano

Ja proponuję tak (przeliczyłam sylaby, żeby rytm był ten sam w kolejnych zwrotkach, w 3 zwrotce chyba nadal jest coś nie tak):

stopniowo
głuchnąc na siebie
jazgotem dławimy szmer
rozmasowując niezręcznie
zakrzepły u skroni
lęk

wsączamy
w siebie po kropli
smołę rutynowych dni
wsród krzemowych sarkofagów
odwaga od dawna
śpi

uśmiechów
formaliną wciąż
konserwować chcemy gniew
jak blizny blakną na twarzach
hasłami zrośnięte
usta

Opublikowano

Dzięki serdeczne za czytanie i wskazówki. Trzecia strofa rytmicznie odbiega od reszty, ponieważ stanowić ma bridge w piosence. Przemyślę Twoje sugestie i - kto wie - może dokonam chirurgicznych cięć :) Dziękuję i pozdrawiam!

Opublikowano

Bazylu, lubię Twoje komentarze, choć zawyczaj stanowią wyzwanie dla mojej inteligencji / emocjonalności / cierpliwości czy innej ości. Taki feler mam. Dzięki za czytanie i zagwozdkę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Rysuję nas palcem w piasku. Jedna linia. Potem druga. Splatają się. Jak dwa pociągnięcia pędzlem na płótnie, które odda je morzu.   Morze patrzy. I czeka. Bo wie, że każdy dotyk to zaklęcie na chwilę. Ephemera. Sztuka, która żyje tylko póki oddychamy obok.   Sól zostaje na opuszkach. Jak podpis artysty pod obrazem, który zaraz zniknie. Każde ziarenko pamięta ciężar Twojego palca. I moje drżenie, gdy linia zadrżała zbyt blisko brzegu.   Wiatr robi swoje. Krytyk bezlitosny. Zacierając kontury, oceniając: nietrwale.   Jutro znajdą tu tylko serce i inicjały   A my będziemy wiedzieć, że to była magia. I wystawa zamknięta po jednym pokazie. Dla wtajemniczonych. Tylko dla nas dwojga.   Bo prawdziwa sztuka nie potrzebuje galerii. Wystarczy plaża. Twój palec. I mój piasek.   01.08.2026 ,  Sopot.
    • Z tęsknoty popłakały się litery spalają wersy tej smutnej piosenki pilnują się tylko tęskne sylaby wyrażając słowem świat niepojęty   świeża nie pytała czy jej pragnąłem może gdy zwiędnie ktoś o nią zapyta to nie na nią w domu marzeń czekałem  a jednak przyszła chociaż nieproszona   czy mamy się przywitać podać rękę w sukni stoi w progu i się uśmiecha jak róża piękna lecz ma ostre kolce ile na jej pożegnanie mam czekać ?
    • @Christine Bardzo dziękuję !!!   Zwyciężyli. Miasto straciło głos. Resztę nazwano chwałą.   Pozdrawiam
    • @Christine Bardzo dziękuję !!!   Człowiek jest sam. Dopiero na końcu zauważa, że zawsze.   Pozdrawiam
    • Kątem oka dostrzegam Cię z daleka  Idziesz w moim kierunku   Moje serce raduje się na Twój widok   W parku na drzewach rozbrzmiewa radosny śpiew ptaków   W powietrzu czuć miłość   Jej barwa wypełnia moje serce   Pomnożymy tę miłość   Nasze serca jak na pokazie Top Model   Miłość nie zna marki   Czysta łza, czyste serca, to nasza wizytówka   Serce dało życie, dało miłość   Dwa serca, jedna miłość   Rodzi się miłość, rodzi się rodzina   Niech wszystkie znaki na ziemi i w niebie sprzyjają nam                                                                                                                                                Lovej . 2026-08-08             Inspiracje . Uczucie poznania się                                   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...