Sebek..._ Opublikowano 16 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2013 żar przyczyn - dóbr modlitewnik zbyt czarno na białym gdy ja tutaj tonę w kolorach z serca do głowy i z głowy do serca przelewane potoki istnień zbyt silnych by zginąć zbyt nieporadnych by samemu przetrwać przydawki, przydomki z gardeł złaknionych, sparzonych warg z moich rąk urobionych po łokcie bólem tej Ziemi braci i sióstr na wyjałowionej glebie twardość drzew osamotnionych oślepiający blask ze źródeł zwielokrotnionych i nie jeden cień na drodze spotkany chłopiec o słomkowej duszy i kapelusznik z brzytwą zaciętych ust
al_meriusz Opublikowano 16 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2013 [s]lśniący[/s] żar przyczyn - dóbr modlitewnik zbyt silnych by [s]mogły[/s] zginąć zbyt nieporadnych by [s]samemu[/s] przetrwać ps osobiscie wolalbym: bólem tej -ziemi- braci i sióstr albo: bólem tej Ziemi braci i sióstr
Sebek..._ Opublikowano 16 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2013 Miałem na myśli że to peel zadaje ten ból, czy da się to wtedy jeszcze czytelniej skonstruować, bez szkody?
al_meriusz Opublikowano 16 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2013 może: i znajomy z lustra - kapelusznik z brzytwą zaciętych ust ps i 'zbyt' za dużo
Sebek..._ Opublikowano 17 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2013 mhm niestety, też to widzę, ale nijak nie wiem jeszcze jak wybrnąć, jak na razie to wszystko co mogę zrobić, podoba mi się, powiem nieskromnie ;) a z porad skorzystałem, dzięki
al_meriusz Opublikowano 17 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2013 wypróbuj coś w tym kierunku: 'bezbronnie czarno na białym' 'za silnych by zginąć zbyt nieporadnych by współżyć' nie jesteś nieskromny, to udany wiersz pozdrowienia ps jeśli źródła blasku zwielokrotnione, to wiadamo, że nie tylko jeden cień na drodze więc może ten wers też jakoś inaczej? np. 'no i te cienie na drodze' albo '[s] i [/s] nie jeden cień na drodze
Dariusz Sokołowski Opublikowano 22 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2013 Wiersz w tonie: "Ja tu na deszczu, wilki (...)". Z jednej strony - silna konwencja; z drugiej - dopełniacze i kiksiarskie eksklamacje. Jakby chlasnąć środek - zostaje "wyrazisty" obrazek podmiotu, który ciężko sprzedać jako dogmat... Ciekawy!
Sebek..._ Opublikowano 25 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak, coś w tym jest, wyszedłem z grafomanii ale tylko jedną nogą widocznie ;) albo taki już ,,tani,, styl ;) a tak na serio, przemyślę kwestję aby w kolejnym próbować dalej zdobyć ten balans, na krawędzi prostoty słusznej i kiksiarstwa ;) Pozdrawiam
Sebek..._ Opublikowano 25 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszy mnie to, Kario jeżeli komuś się spodoba, od serca, daje to siłę by dalej pisać jeżeli ktoś wypomni słuszne błędy, daje zrozumienie aby próbować je naprawić i tak się to kręci, narobi trochę hałasu i zamilknie ;) Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się