Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zaciskasz zęby
na mojej duszy
zbyt mocno

uwolnienie się
nie wchodzi w grę
kiedy zabiłeś
cynizmem, mój drogi
wszystkie inne pionki

ja
może i jestem królową
ciszy i rozpaczy
obłąkanych

a moje królestwo
rozciąga się znacznie dalej
niż potrafią dojrzeć
krótkowzroczne oczy

wiecznym odchodzeniem
wiecznym powracaniem

Opublikowano

w pierwszej zwrotce, zamiast duszy umieściłabym coś innego
"przestrzeni, otchłani, ramieniu, cieniu" nie wiem.. ale dusza jakoś nie pasuje
i zamiast "zbyt mocno" dałabym "za mocno"
z drugiej zwrotki wywaliłabym "mój drogi" - bezsensowny zwrot, zupełnie nic nowego nie wnoszący, a wybija z rytmu - już po przeczytaniu pierwszej zwrotki wiemy, do kogo podmiot liryczny ma "zastrzeżenia"
w trzeciej radzę zrezygnować z tego "ja" na początku i coś trzeba zrobić z tym "ciszy i rozpaczy" kiepsko brzmi.. albo wywalić całkiem albo zamienić jednym słówkiem..
z czwartą nie wiem co zrobić.. jeśli coś się w niej zmieni, to całkiem straci sens..
końcówka może być.. :))

hmm.. tylko się nie denerwuj.. poświęciłam troszkę czasu na zastanowienie się nad tym wierszem i to są moje uwagi.. moje przemyślenia i moje spojrzenie.. nie znaczy to, że musisz mnie posłuchać, bo nie uważam się za autorytet
skoro poświęciłam czas na interpretację to znaczy, że wiersz nie jest najgorszy.. :))
ale trzeba nad nim popracować.. :))

pozdrawiam
Emilka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma   Sztuka polega na tym by umieć ją zakładać i zdejmować kiedy czas po temu.
    • @Posem   Szczególny jest  ten obraz  wyrastania z dna szklanki na porządnego człowieka,  jak bardzo człowiek się stara.
    • Prowadzimy się jak auta na autostradach, machając do siebie przez małe okienka uchylonych szyb. Jedziemy trasami szybkiego ruchu, mijając się z życiem.   Ja jestem kierowcą ciężarówki. Lubię klimat przydrożnych barów, wiśniowe ciasto i szejk za pięć dolarów. Okna mojej ciężarówki pomalowałem w polne kwiaty, i śmieję się do machających policjantów.   W klaserach, zamiast znaczków, pomiędzy aktem urodzenia a świadectwem zgonu trzymam mandaty. Tak jest dobrze: słońce odbite w wodzie i coś, co próbuje mi opowiedzieć kolejną historię. Patrzę pustym wzrokiem – to nie ma sensu, zostawiam to.   Czy czujesz ciepło swojego ciała? Słoneczny guru twierdzi, że to jest jeszcze prostsze. Nigdy nie opuściliśmy drogi – tak twierdzą mapy, więc jest to wystarczający powód, by je wyrzucić znów iść na oślep.   Ta droga nie ma końca. Powiedz to teraz: że nie wiesz, czym jest droga, usiądź, zakładając nogi na szyję. Mrucząc tajemne sylaby, odszukaj sens – jeśli potrafisz.   Ja jestem żartem stworzonym na własny użytek, tylko czasami zachowuję pozory, bo bardzo lubię popołudniowe herbatki. Tego poranka wyjąłem z twojej głowy sen o domu wśród pastwisk i pomyślałem: to szaleństwo żyć z dala od ludzi. Ale to był tylko sen – najdziwniejszy ze snów.   A teraz chodź i powiedz: kto widział mnie prawdziwego? Komu udała się ta sztuka?   Poczułem i usłyszałem to dzisiaj. Słońce wstało rano, a później, jak zwykle, nie wydarzyło się nic, co warto byłoby zapisać. Ty wiesz i ja to wiem: drogi prowadzą donikąd, krajobrazy są takie łudzące.   Nasze okna malujemy w polne kwiaty, później śmiejemy się do przejeżdżających podróżnych. Jestem zaaferowany, mam kłopoty, boli mnie serce – medycyna zna takie przypadki.   Moja babcia piła herbatę z malinami, latem zbierała lipowe kwiaty. Nadchodzi ten czas. Przepis jest całkiem prosty: kilka liści wiśni i król koper.   Znowu nadchodzi nasz czas, jedziemy w nieznane, wszystko jest emanacją życia. Na wietrze, jak ptaki, fruwają płachty porzuconych map, słońce rozmazuje kształt horyzontu.   Ziemia wiruje jak bąk w ręku Boga, który na powrót jest dzieckiem.    
    • @Leszek Piotr Laskowski   Bardzo ciekawa ta sprzeczność - słyszenie ciszy. To mogłoby brzmieć jak paradoks dla paradoksu, ale tutaj każda strofa go uczciwie uzasadnia. Wiersz ma rytm, który sam w sobie jest cichy .„Cisza wojen i cisza własnej zadumy - i obie słyszalne.  
    • @Alicja_Wysocka bo takiej pięknej i dumnej jabłonce to wiatr może jedynie nagwizdać

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ale mi sie fajnie czytało na dobranoc!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...