Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dostałeś darmowy przelot ponad myślami
więc nie stój z życiem jak z zegarem na ręku
wyrusz w trasę niczym w głuszę ciemną
gdzie czas płynie zbyt wolno lub za prędko...
w magicznym zwierciadle szczęścia nie odszukasz
jako Łazarz do wielu drzwi będziesz pukać
znajdziesz swój ląd ocalenia
gdy powrócisz
tylko odbierz z depozytu siebie
mnie
marzenia...

Opublikowano

Dzięki Paulino...tak marzenia nas zdradzają a przy tym bolą , gdy nie są spełnione , ranią i tu pewnie ktoś znowu doda , że to takie banalne..Pozdrawiam

Opublikowano

Są dla nas czymś indywidualnym ale tuż obok nich stoi obawa .Anetko masz rację myślmy pozytywnie a świat i jego zaułki nie będą nam wydawać się tak straszne, bo nie są .
Pozdrawiam ;-)))

Opublikowano

Dla mnie ciekawe i przemawiające. Maleńka uwaga: Zmieniłbym słowo głusz na głuszę, bo i rytmicznie lepiej brzmi i "słownikowo" lepiej.
Nie bardzo czułem ostatniego wersu, dopóki nie wstawiłem tam wirtualnych przecinków. Fajne.
Pozdrawiam.
Ja.

Opublikowano

Dzięki Jacku za sugestie i rady, poprawiłam ,myślę, że jest lepiej ....Przecinki zamieniłam zmianą zapisu ostatniego wersu...może być ;-)))))Pozdrawiam

Opublikowano

Tutaj, w użyciu słowa" niejednych "będę stać przy swoim zapisie .Pisząc je, miałam na
myśli wiele drzwi ,a w tym przypadku pisze się oddzielnie.Miło mi , że zwracasz uwagę na pisownię.
Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Owszem oddzielnie byłoby gdybyś napisała: "Pukać będziesz do nie jednych, lecz setek drzwi".
W takim jednak kontekście jak jest w wierszu, słowo "niejednych" ma właśnie znaczenie, że do wielu. Np: Szedłem ulicą i niejeden człowiek się do mnie uśmiechnął. Czyli uśmiechnęło się wielu. Ale: szedłem ulicą i nie jeden, nie dwóch, tylko trzech ludzi się do mnie uśmiechnęło.
Czyli "Nie jeden" to jest zaprzeczenie faktu, że jeden. A "niejeden" - oznacza, że wielu.
To jak? Przekonałem Cię?
Pozdrawiam nieustająco.
Ja.
Opublikowano

Jacku , dalej nie jestem przekonana w tej pisowni ale dla ugody cha cha zamieniłam "to "słowo
w inne i niech już tak pozostanie.Brzmi całkiem dobrze w całości tego wiersza ....Dzięki i również pozdrawiam .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mój tata zmarł w szpitalu na oddziale neurologicznym. Leżał na sali z pachentami przeważnie w ciężkim stanie. Zdawałem sobie sprawę, że część z nich jest umierająca, ale nie dopuszczałam do siebie, że mój tata z tego nie wyjdzie. Na sąsiednim łóżku leżał wysoki, chudy mężczyzna, o dużych, kościstych dłoniach. Cierpiał on na jakieś schorzenie, które powodowało nieustanne trzęsienie się tych ogromnych dłoni. Pewnego razu, gdy przyniesiono kolację, pielęgniarka zapytała czy mu pomóc.  Odpowiedział, że nie trzeba i zaczął od mieszania herbaty łyżeczką. Kubek się trząsł, łyżeczka dzwoniła, ale jakoś udało mu się zamieszać. Potem podjął próbę napicia się z kubka. Niestety, nieustannie trzęsące się ręce spowodowały, że do ust doniósł niemal pusty kubek. Obserwując tę scenę próbowałem zachować powagę i jakoś mi się to udawało... aż do momentu, gdy po kolacji (która w większości wylądowała na podłodze) postanowił prześcielać sobie łóżko. Gdy zaplatał się w prześcieradło nie wytrzymałem i parsknąłem śmiechem.  Nie czułem się z tym dobrze, bo wiedziałem, że to są umierający ludzie. Życie czasami bywa bardziej zaskakujące nawet od zmyślonych anegdot.
    • Zawilgocenie bardzo wysokie, warunki terrarystyczne, jakiś pająk mógłby w nich żyć, albo gekon bynajmniej jeśliby zachować odpowiednią temperaturę oczywiście. I co? Nie wspomniano w wierszu o temperaturze, więc zakładam, że wiersz jest suchy, jak to było w zamierzeniach :) Zresztą, jak dla mnie... niezwykle udany wiersz.   Pozdrawiam :)
    • Proszę Pani proszę pana ale mają państwo wymagania, Już bilety wyprzedane w tej grotesce sprzedam teatr. Proszę licytacja rozpoczęta 10, 20, 50, 100 Myślę, że próg przekroczony 100 lat biją dzwony Kto da więcej życia za groteskę, Już za chwilę sprzedam Tylko główny aktor przestraszony...
    • @Berenika97 dziekuję
    • oczywistość ma różne konteksty, nie wiadomo też czy podmiot liryczny został uratowany przed upadkiem ciekawe dylematy to co oczywiste dla autora, nie jest dla czytelnika ale w rzeczy samej teatr tylko kto go sponsoruje?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...