maria_bard Opublikowano 7 Czerwca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2013 nie jestem mój panie mikrą panienką w różowym wianku na skroni mogło być tak zabawnie przy narodzinach o kilka mi nut jaśniej gdy się nie stało potrafię przed zaśnięciem gdy księżyc ledwie srebrnawy niedojrzały wyjąć fantazję spod rdzawej poduszki i rozum nią zagmatwać na kilka dziennych godzin tuląc o północy ciebie i kołdrę wokół łona zmyślam szepty i krzyki
maria_bard Opublikowano 7 Czerwca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ....................a to "o kilka mi nut jaśniej" potrzebne jak świni siodło Też ładnie. Ale wolę swoje. Bez sensu, bez, kurcze, talentu. ale tak mi się podoba. Mi-nuty - poprzerywane są dla ozdoby. Każda świnia porzebuje troszkę koralików. I tak ma przechlapane. pa...e.
Ania_Ostrowska Opublikowano 7 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2013 czy jesteś pewna, że "nią" jest konieczne?
maria_bard Opublikowano 7 Czerwca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ależ, oczywiście...:-) Minimalizm lubię gdy zerkam na wskazówkę wagi. Wierszyki niekoniecznie muszą się go trzymać. No, chyba, że wiersz to kawałek faktury do zapłacenia;-))) A ja sobie giczołami...:-) Miło mi Cię widzieć i czytać tu wreszcie. Pokaż coś swojego, co widzę gdzie indziej... E.
Ania_Ostrowska Opublikowano 7 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ależ, oczywiście...:-) Minimalizm lubię gdy zerkam na wskazówkę wagi. Wierszyki niekoniecznie muszą się go trzymać. No, chyba, że wiersz to kawałek faktury do zapłacenia;-))) A ja sobie giczołami...:-) Miło mi Cię widzieć i czytać tu wreszcie. Pokaż coś swojego, co widzę gdzie indziej... E. zależy, co rozumieć przez minimalizm, obawiam się, że ja się swojego już nie wyzbędę :) witaj; i mnie miło, próbowałam coś pokazac tutaj, ale mnie nie wpuściło, więc pokornie wycofałam się do poczatkujących. Ale się tutaj pozmieniało, chodzę i kręcę głową z zadziwienia
Krzysztof_Kurc Opublikowano 7 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2013 Podobno nie było ciebie Epimeteuszu przy otwieraniu beczki. :) Pozdrawiam Krzysiek
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 7 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2013 To co razi w innych utworach,tu jest atutem. "Kalectwo" kilku wersów upięte w dowcip i zamysł całości daje się połknąć bez krztuszenia . Puszka Pandory została otwarta i nie ma sensu uciekać. pozdr
al_meriusz Opublikowano 8 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2013 wiersz przeczytałem (w sumie) chętnie, ale jednak za pierwszym razem zakrztusiłem się - wersami wskazanymi przez mithotyna (zatrzymały mnie tak długo, że prawie straciłem wątek); wprawdzie nie żebym uznał frazę za zbędną, lecz jej rozdzielenie na wersy za nazbyt ciężkie - co skupiło na sobie całą moją uwagę odbierając ją zgrabnej nieco po łobuzersku ukazanej całości. dopiero spostrzeżenie mariusza sukmanowskiego: 'Puszka Pandory została otwarta i nie ma sensu uciekać.' rzeczywiście pozwoliło mi przeczytać ten wiersz drugi raz 'bez krztuszenia' jeśli jest to efekt zamierzony - ok - trzeba z tym 'nieszczęściem' żyć ;-) pozdrawiam
Konrad_Redus_Olszewski Opublikowano 8 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2013 zbyt prywatne żeby się pod tym podpisać, ale wrócę, może jeszcze przemówi ludzkim głosem, ta bestia skarmiona wierszem ;)
Magdalena_Blu Opublikowano 8 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2013 Peelka jako Epimeteusz, który za namową Pandory otwiera puszkę, do swojej sięga również za sprawą namiętności. Fajny pomysł i wykonanie. Jedyne, co mi zgrzyta to "co się nie stało" - czytam bez tego i z góry nie przyjmuję, że jest konieczne:) He:) Pozdrawiam.
maria_bard Opublikowano 10 Czerwca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2013 Dziękuję wszystkim Państwu za uwagi. Nie wiem, czy puszka czasem nie myli się z moją zardzewiałą poduszką, ale może tak miało być. Pożyję sobie z tym nieszczęściem:-))) Pozdrawiam. E.
pchła_szachrajka Opublikowano 11 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pretensje do bezpretensjonalności pogrzebały momenty, o kilka mi nut za daleko na rzece kwa-kwaj ;)
Nata_Kruk Opublikowano 20 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2013 Podoba mi się środkowa, pierwsza gorzej wypada... to o kilka mi.. itd, hmm... Z kończącego dwuwersu, zakopałam na dobre... "i kołdrę wokół łona", ale zmyślanie szeptów i krzyków mówi, mówi... Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się