Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Lepiej by było, jakbyś odpoczął sobie od Orga parę miesięcy.
Zaczęło cię to przerastać.

Poza tym nie zmieniaj tematu:

ujawniasz czyjeś dane bez jego woli i nie ma żadnego tłumaczenia.
  • Odpowiedzi 71
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie rozmieniaj problemu na drobne. Wszędzie jak wół stoi, kim jest Sokratex, Boskie Kalosze, Wstrentny. Skoro nie zmieniłem nagle nicka na Xsiński
to logiczne jest, że nie chowam się w jego cieniu. Logiczne, ale jak widać nie dla wszystkich :)



To jak wszędzie stoi, to coś taki zdziwiony?
Co za gość :)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Naprawdę masz coś z głową.
Skoro jedziesz do Iraku, to wiadomo, że nie wzięli pierwszego lepszego faceta z ulicy i masz nazwisko i imię.
Nie musisz się go wstydzić.
Jednak ujawnienie go przez kogoś staje się zagrożeniem nie tylko dla niego samego, ale i dla jego bliskich.

Duży chłopiec a wszystko trzeba tłumaczyć.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pozwolisz, że posłużę się jeszcze tą wypowiedzią, bo jest zabawna:

Jak wszędzie stoi to jeszcze nie powód, że wszędzie można wkładać.
W zdecydowanej większości przypadków odpowiada się wtedy za gwałt.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Naprawdę masz coś z głową.
Skoro jedziesz do Iraku, to wiadomo, że nie wzięli pierwszego lepszego faceta z ulicy i masz nazwisko i imię.
Nie musisz się go wstydzić.
Jednak ujawnienie go przez kogoś staje się zagrożeniem nie tylko dla niego samego, ale i dla jego bliskich.

Duży chłopiec a wszystko trzeba tłumaczyć.

Napisz wyraźnie, że jesteś anonimowym tchórzem, który pod nickiem pluje na uczciwych ludzi a może ci wybaczę. Nawet jaj nie masz, żeby się podpisać pod tym, co napisałeś?
Weź się ocknij.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie moja wina, że masz niskie IQ.
Wszyscy zwracają się tu do mnie "Marku", ja sam często
podpisuję komentarz słowami


[indent]
Pozdrawiam,
Marek
[/indent]

a tu nagle jakiś krzyczy: A ja wiem kim on jest! A ja wiem!
Niski ten poziom dyskusji z panem, a ja nie mam zbyt czasu na jałowe rozmowy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie moja wina, że masz niskie IQ.
Wszyscy zwracają się tu do mnie "Marku", ja często
podpisuję komentarz słowami


[indent]
Pozdrawiam,
Marek
[/indent]

a tu nagle jakiś krzyczy: A ja wiem kim on jest! A ja wiem!
Niski ten poziom dyskusji z panem, a ja nie mam zbyt czasu na jałowe rozmowy.



To, że nie wiesz co piszesz, kładę na karb wieku. To może być usprawiedliwienie.
Dobra, na dzisiaj tyle, bo jeszcze ktoś to przeczyta i rzeczywiście zamkną tutaj kogoś do wariatkowa, a potem będzie na mnie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dla mnie nie jest Z szczytem marzeń a w tej sytuacji żenada zabieram swój wiersz z Z przenoszę do P i lekceważę Z
jak mogą osoby które nie piszą wierszy rymowanych oceniać i decydować kto ma ma być a kto nie

pozdrawiam

Jak zwykle pan błądzi... :)
Moją pierwszą myślą po zostaniu moderatorem, było dokoptowanie do składu oceniającego fachowca "od rymów", który uzupełniłby go wiedzą i czuciem tematu, bo to faktycznie nie moja bajka. O pomoc została poproszona p. Alicja Wysocka. Odmówiła. Cóż, łatwiej o stu narzekających, niż o jednego do konkretnej pracy ;) A gdyby tak zamiast żenadować, zabierać, lekceważyć i oburzać się, zaopiekował się pan tą grupą piszących ? Byłby to dowód, że nie przemawia za panem frustracja i uprzedzenia, lecz troska o kształt i wartość portalu. Czy można na pana liczyć ?


Jeśli wolno, podpisuję się pod słowami a. barycza obiema rękoma.
może jak przejdę emeryturę za parę lat
w tej chwili prowadzę czynne życie zawodowe i jak państwo zauwazyliście prze pół roku mnie nie było. Od kwietnia znowu praca i zniknę na jakiś czas
Jesli powiem że gdyby ktoś 10 lat temu powiedział mi, że będę pisał to jak to ujął J. Jankowski w przedmowie mojego tomiku turlałbym się ze śmiechu - a jednak stało się ta "choroba" trwa.
Mimo, że dużo czytam nie nadrobię pewnych zaległości dlatego też piszę "sprawnie" i będę tak pisał wzorując się na J. Przyborze, A. Waligórskim czy Kaczmarku dla których w trakcie tej zabawy słowami a w tle przewijaja się ważne problemy.
Proszę nie brać tego za złośliwość ale dla mnie to co w Z uprawiacie to w większości proza poetycka a nie poezja. Uważam, dobry że wiersz wolny napisać jest bardzo trudno. Odpowednio podana myśl musi grać z klimatem metafor i lapidarnością tekstu, a nie może być tylko rebusem. Bliski tego ideału jest T. Hutkowski.
Ja się nie oburzam alekceważę tylko dział a nie ludzi w nim piszących.
Bo sposób jaki pan wywalił Marka, pozwala przypuszczać, że za chwilę spotkałoby np mnie. Chciałem pana pozbawić tej przyjemności.
Powracając do sprawy Marka uważam, że powinien zostać natychmiast przywrócony (doskonale panuje nad piórem i olbrzymia wiedza , której zazdroszczę). Wiersze napisane dobrze a, że treść nam nieodpowiada to co innego - wolno jemu opisywać swoje stany, wywalać emocje i frustracje bo nie oszukujmy się dla wielu tutaj,to pisanie, to psychoterapia.
dzięki za zaufanie i pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak spodobał się ten cytat, bo podobny w tonie do tutejszych na Zetce?
Napisałem już, że jak wiersz dobry to sam się obroni, a jak nie, nie trzeba pod nim inwektyw.
Po czasie zaproponowano, aby tamten obrzucany błotem utwór znalazł się w antologii Ósmego. Właśnie trzymam ją w ręku.

Co do autora tamtych słów, cechował się niezrównoważonymi komentarzami.
Kiedy wróciłem pod koniec stycznia tego roku po paromiesięcznych wojażach
po świecie, nie zastałem już tego admina i jakoś mnie to nie zdziwiło.
Tylko tutaj toleruje się grubiaństwo pod płaszczykiem komentowania wierszy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak spodobał się ten cytat, bo podobny w tonie do tutejszych na Zetce?
Napisałem już, że jak wiersz dobry to sam się obroni, a jak nie, nie trzeba pod nim inwektyw.
Po czasie zaproponowano, aby tamten obrzucany błotem utwór znalazł się w antologii Ósmego. Właśnie trzymam ją w ręku.

Co do autora tamtych słów, cechował się niezrównoważonymi komentarzami.
Kiedy wróciłem pod koniec stycznia tego roku po paromiesięcznych wojażach
po świecie, nie zastałem już tego admina i jakoś mnie to nie zdziwiło.
Tylko tutaj toleruje się grubiaństwo pod płaszczykiem komentowania wierszy.



Idź już spać.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wywołano mnie do tablicy, więc jestem.
Z perspektywy czasu, widzę, że podjęłam intuicyjnie jednak słuszną decyzję.
Skoro najlepszemu z rymujących poetów, zabrano dostęp do Z-ki, to nie ma o czym rozmawiać.
W jakim klimacie układałaby się współpraca z Administracją?

Zazdroszczę wiedzy i pióra panu Sokratexowi i paru innym poetom.
Wymówiłam się brakiem czasu, to prawda lub jej część.
Nie chcę przykładać ręki do podpalania stosu na którym niczym czarownicy mają spłonąć zdolni, piszący rymem. Dobra poezja sama się obroni. Z powodzeniem broniła się przez setki lat i nadal najlepiej sprzedaje się klasyka.
Tak i ja, ja pod poduszkę na dobranoc, wciąż wolę Tuwima, Asnyka, Leśmiana czy Staffa.

Pozdrawiam serdecznie.
Opublikowano

Też uważam, że decyzja o braku podejmowaniu decyzji jest słuszna. Od kiedy los skazał mnie na moderacje tego forum, jestem celem przeróżnych frustratów, maniaków, psychopatów, nawiedzeńców, kretynów, szantażystów i takich tam idiotów. Mam wspaniały zbiór meili wysyłanych na PW, na Naszą klasę, na Face, nawet do moich znajomych. Niestety, żaden z tych imbecyli nie pokazał się w realu.
Po kolejnym psychotycznym szale kolejnego twórcy, który sra się, jak się przywoła jego nazwisko na tablice, straciłem szacunek i ochotę na dalsze dyskusje, może i wiersze są dobre, ale tak naprawdę - co z tego? To jest tak żałosne jak kult byłych stalinistów, ubeków, donosicieli, bo wg poetyki oceniamy nie utwór, a autora. Tutaj wystarczy przeczytać wypowiedzi mojego oponenta, i już widać, że to człowiek potrzebujący leczenia z obłędu maniakalno-depresyjnego.
Reasumując, z której strony by nie spojrzeć, to będzie bagno. Będzie bagno, dopóki nie zaczną pojawiać się prawdziwi ludzie, a nie anonimowi tchórze (tzw. hejterzy) z pajacowatymi nickami. Osoby, które w tym momencie znaczą coś więcej niż dział Zet, odcinają się od internetu, albo nie wchodzą na takie nickowe miejsca, gdzie każdy może ich opluć. Po trzech tygodniach tańca św. Wita i walki o dostęp o dział Zet widzę, że bardziej by pomogło wywalenie każdego nickowca, często ze skierowaniem do szpitala psychiatrycznego.
Prawie tyle. Na koniec dodam, że mędrkom myli się słowo administracja z moderacją i w szale plucia i charkania nosem myślą, że to jedno i to samo. Otóż nie, moderator ma jedną skromną funkcyjkę i tyle. A jak się moderacja nie podoba, to pisać, zmieniać, dawać argumenty. Mnie to już nudzi.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ja już dawno, i z tego co wiem, nie tylko ja, straciłem szacunek.
Po takich wypowiedziach nie mogą dziwić podobne w tonie komentarze na Zetce.

Alicjo, Jacku i ewentualnie inni - szkoda Waszego czasu na udział w tym wątku.
Tym bardziej, że nie mam zamiaru pisać na Forum, gdzie takie coś ma miejsce.
Płaci nam ktoś za to? W "Mam talent" można wygrać konkretne pieniądze i sławę,
ale nawet za taką cenę nikt nie robi, nie przebierając w słowach, nieudaczników i beztalenci z biorących w nim udział.




Opublikowano

Nie potrafię Ci pomóc Michale.
Nie za bardzo znam się na moderacji i administrowaniu, jeśli mogę, jeśli mi wolno, to jest taki piękny owoc ducha jak panowanie nad sobą, życzyłabym go sobie i wszystkim w nadmiarze.

Nie mam odwagi wstawić wiersza na Z-kę, choć mam dostęp.
Gdyby wszyscy podzielali podobne zdanie, pomyśl proszę, co by się stało z najbardziej zajadłymi komentatorami? Nie mogliby blokować dostępu, stali by się zbędni.
Jeszcze kilka takich akcji i Z-ka się wyludni, nie boisz się tego?
Jeśli nie można zrobić dwóch działów Wiersze wolne, Wiersze rymowane, to może lepiej, żeby był jeden.
Obecna sytuacja dzieli nasze poetyckie państwo na podobieństwo Pis-u i Platformy.
Jest zarzewiem burd i absurdu.

Z całym szacunkiem dla Moderacji i Administracji



Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ale ja widzę to tak, jak jest naprawdę. Jakiś "dupokrates" zostaje zdjęty z działu Zet przez pana a. b, po czym wpada oszalały na forum i rymuje sobie wierszyczki o Krzywaku, o czytaniu prywatnej korespondencji i takie tam. I to jest normalne? Jakby taki "dupokrates" był uczciwy, to by się chociaż podpisał, a tak to widzisz sama, jak się popluł, jak go sobie przywołałem do tablicy.
I to jest uczciwe? Wg mnie nie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Są to bardzo popularne w świecie poetyckim lepieje, nie wierszyczki.
Ostatni raz tu czegoś uczę:



lepiej

drobna forma literacka na granicy zabawy towarzyskiej,
dwulinijkowy wierszyk, w którym pierwszy wers zaczyna się od słowa "lepiej",
a drugi od "niźli" ("niż" itp.)



http://www.sjp.pl/lepiej


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Są to bardzo popularne w świecie poetyckim lepieje, nie wierszyczki.
Ostatni raz tu czegoś uczę:



lepiej

drobna forma literacka na granicy zabawy towarzyskiej,
dwulinijkowy wierszyk, w którym pierwszy wers zaczyna się od słowa "lepiej",
a drugi od "niźli" ("niż" itp.)



http://www.sjp.pl/lepiej




Zlep sobie kozę z nosa.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A wiesz co Michaś?
Pracuję z małymi dziećmi. Masz pojęcie jak one potrafią się denerwować i wkurzać? Nie radzą sobie ze swoimi emocjami, są za malutkie.
W razie ataku histerii, przytrzymuję i przytulam mocno takiego maluszka i to pomaga.
Nie ma Ciebie kto przytulić?
Zdystansuj się do sprawy, wyłącz kompa na jakiś czas, a wszystko zblednie.

Trzymaj się :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • MÓJ SZLOCH NAJ!


      Kochać cię to nie był trud
      Nie trzeba było silić się zbyt
      Kochać cię to nie był znój
      Ja piąłem się do twych ud
      A jemu zbyt szybko opadł mit 
      Och, mój ból, ból cud


      Wzięli cię na posterunek
      Nie pytałem, dlaczego, jak
      Nie wołałaś na ratunek
      Nie myślałem dlaczego tak
      Miał cię przez chwilę na wznak
      Och, mój o mój męki szlak


      Wszyscy chłopcy machają
      Próbujesz im w oko wpaść
      Wszyscy chłopcy wołają
      Chcesz czułą chwilę skraść
      Miał cię na liście "Na zaś"
      Och, mój deszczowy płaszcz?


      Kochać cię łatwo przyszło mi
      Lekko też odeszło w dal
      Kochając, byliśmy ciężcy, źli
      Serca były harde od dni
      Mieliśmy się przez parę chwil
      Och, mój ból, twardy jak stal

       


      (Opuszczanie zielonych rękawów)
      WRZESIEŃ, WRZESIEŃ, I CIĄGLE WRZESIEŃ


      Wojna w klęskę zmieniła się
      Traktat jest spisany krwią
      Lecz nie wpadłem im do rąk:
      Przekroczyłem linie swe


      Bardzo chcieli złapać mnie
      Lecz im zbiegłem i jak zbieg
      Żyję tu, w dzielnicy złej,
      Pod przykrywką szpieg


      Musiałem iść, całkiem sam
      I życie porzucić swe
      W szafie zbiór szkieletów mam,
      Lecz nigdy nie znajdziesz gdzie


      Snuję życia wątek, a w nim
      Tam fakt, a tu mit
      Kiedyś miałem imię lecz
      Nieważne to, poszło precz


      Nieważne to
      Nieważne co
      Ponieśliśmy zwycięstwo
      A akt spisano krwią
      Nie wpadłem do ich rąk
      Chodzę po linie Być


      Jest prawda, co ma żyć
      I ta, co ginie w mrok
      Nie wiem, w którą mam iść
      Lecz nieważne to


      Bo twój triumf miał
      Tak miażdżącą moc,
      Że niektórzy z nas
      Myślą, jak zachować choć


      Strzęp kronik o tym, jak
      Odbywamy marny byt swój;
      Beret, znoszony płaszcz
      Łyżkę nóż i stół


      Igrzyska i chleb
      W które gladiator gra
      Kamień, który rzeźbiarz tnie
      Pieśni ku chwale, niech trwa..


      Nasze prawo to wciąż
      Pokój, rozumie, że
      Chociaż strzela mąż
      Żona kule nosi mu


      I wszystko to w duszy mej
      Wyrazy, co obrazem są
      Słodkiej obojętności tej
      (Są tacy, co miłością ją zwą)


      Jej wysokości czczonej w krąg
      Niektórzy mówią na nią Los
      Lecz mieliśmy nazwy, co
      Ciut bardziej intymne są


      Nazwy te co wchodzą w głąb
      I tak prawdziwe są,
      Że dla mnie są krwią
      A dla cieby jak proch


      Nie potrzeba nam
      By uchowały się
      Jest prawda, co żywa jest
      Prawda, co żyje w nas...
      I ta, co umiera bez dram


      Nieważne, z kim
      Nieważne, czym
      Żyję życiem tym
      Które zostawiłem im


      Zabić wciąż jest wrogiem mi,
      I Nienawiść obcą też,
      Chciałem nauczyć się kochać je,
      Lecz całkiem nie wyszło mi


      Raz chciałeś mnie oddać im
      Lecz to nie dziwi mnie -
      Stajesz wciąż po stronie tych,
      Którymi gardzi serce twe


      Twoje serce było o tu
      Tu gdzie rój much masz
      To jest kuweta Twych ust
      A to twoja miska kłamstw


      Dobrze służysz im, wiem
      Lecz nie dziwi mnie to
      Oni to twoja krew
      A Ty - ich z kości kość


      Nieważne, gdzie
      Nieważne, że
      Serwujecie historii bieg
      W pasztecie faktów i kłamstw
      Do was należy świat
      Więc to nieważne i tak


      Nieważny klan
      Nieważny świat
      Żyję pełnią mych lat
      I pełnią każdego dnia
      Przez przestrzeń i czas
      Nie dam ich rozdzielić wam


      Moja kobieta sprzyja mi
      Me dzieci pójdą za mną w noc
      Ich groby bezpieczne są 

      Od horroru takich jak wy
      Od upiorów snów złych


      W głębiach pocałunków ich
      Korzeń mocno wbity mam
      Żyję wciąż pełnią dni
      Które zostawiłem wam


      Zostawiłem igrzyska o chleb
      W których nasz żołnierz grał
      Kamień, który grabarz tnie
      Piosenki, pisane na chwał..


      Lewo ponad prawem, zabawa trwa
      Pokój to wojna, wojna cały czas
      Chociaż strzelam ja
      Kule robi Diabeł w was


      Bo ważne, z kim
      Ważne Iść
      Żyć całym życiem swym
      I nie oddać go za nic
      Ani Berlin, ani Rzym, ani Krym


      Jak ty, co z Zabić zrobiłeś fach
      Chciałem go uczynić kompanem mym
      I nienawiść też, lecz tak chciał traf
      Że całkiem nie wyszło mi


      Raz przedstawiłeś mnie im
      Próbowałeś, bo wiem, że -
      Stajesz wciąż po stronie tych,
      Którymi gardzę.


      Je t'aime,
      L. Cohen


      PACTUS DIABOLICUS


      Znam cud przemienienia w wino wody stągw
      I obrócenia go w wodę znów, więc daj,
      Bym, zasiadłszy do twej uczty w tę noc,
      Wreszcie dostąpił Lucy in the Sky


      Stwórz pakt, gdzie będę mógł złożyć podpis swój
      Jestem wściekły i zmęczony wciąż
      Więc ześlij taki pakt, ten traktat, co na zawsze już
      Zwiąże kochanie me z miłością twą


      Pękł nowy wiek, więc ulica tańcem gra -
      Duszę zaprzedaliśmy, lecz jesteśmy wolni już
      Tylko jedno z nas było naprawdę - ja
      Tak mi przykro, lecz to nie ty, to Twój duch


      Nie powiedziałem słowa, odkąd odeszłaś w dal,
      Którego kłamca by nie powstydził się
      Nie mogę uwierzyć, że idą zakłócenia fal
      Byłaś mą ziemią, mym "przy zdrowych zmysłach jest"
      Byłaś Dedalem moich lat


      Pola wołają - pękł nowy wiek!
      Duszę zaprzedaliśmy, lecz jesteśmy wolni już
      Tylko jedno z nas było naprawdę - ja
      Ty to nie ty, tylko Twój duch


      Tylko jedno z nas było prawdziwe - to byłem ja


      Mówią, że, grzechotnik gorzko żałował za swój grzech
      Zrzucił łuski, by znaleźć, że w środku wciąż wąż jest...
      Ale narodzić się na nowo to w obskurność wejść
      Jad przenika samą ciała treść


      Stwórz pakt, gdzie będę mógł wreszcie złożyć podpis swój
      Jestem ciągle wściekły i zmęczony każdym dniem
      Więc ześlij taki pakt, ten traktat, co na zawsze już
      Przywiąże mnie do miłości Twej 


      Jestem zły i cały czas zmęczony
      Chciałbym, by był traktat albo pakt
      Między tym co ocalono
      Z naszej miłości, z wpisem do akt

      ───

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...