Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na plus
brak reklam
(mnie nie wadziły)
i statystyka
(jak dla mnie zbędna)
krótsze limity
(to więcej wierszy)
brak komentarzy
(których nie będzie)
ignorowanie
(już doświadczane)
nieograniczone zasoby
(były dostępne)
dostęp do informacji
(dotąd nieważkich)
by sprzedawać
trzeba zabrać
co bezpłatne
dotąd było
na bank
minus

nie naleje nikt z próżnego
porzekadło mówi słusznie
admina Bogu dłużnego
nie traktuj jednak bezdusznie

więc przekaż na konto jego
najlepiej tak co pół roku
piętnaście złotych dlatego
bo cię zbanować jest gotów

by twórczość twa nie zniknęła
zachowuj ją osobiście
bo gdyby strona fiknęła
zniknie i ona zaiste

Opublikowano

powinien byc widoczny nr konta, i zapłaty dla wierszy szczegółowe- będzie ciekawiej, np "płace 10 złotych za wiersz baby izby któryś...", będzie zabawnie mówie wam, portal na pewno na siebie zarobi, a wiersze będą żywsze

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


I powiedz mi, po co ci to chłopie?
To jest fajny portal, więc po co wprowadzać w nim zamęt?
(patrzyłem inne w sieci, ale ten jest zdecydowanie najzajebistszy, fajna wytonowana oprawa wizualna, która tworzy super klimat)
To jest jak z książką poety (jeżeli jest taka sobie, ściągam z sieci) ale jeśli naprawdę mnie zaskoczył swoją zajebistością - to kupuje jego tomik, bo szanuje jego pracę!
Nie chcę być w tym momencie mało skromny, ale 15 zł to flaszka taniej wódki!!! Ja osobiście jestem uzależniony od papierosów, (z czego broń boże nie jestem dumny) i co dzien wydaje 13,60 na paczkę..
więc jeśli dam tyle samo na portal, na pewno mnie nie ubędzie:)
a jeśli ty makariosie jestes pierdołą, która nie potrafi utrzymać siebie i rodziny, to już twój problem..
polecam stronę www.żal.pl
tam możesz sobie pisać do woli, jaki to pokrzywdzony przez los jesteś..
tyle.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Szkoda, że autor, który niewątpliwie ma talent, rozmienia go na drobne tworząc coś takiego...

Ze swojej strony powiem, że ta statystyka jest zupełnie zbędna...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Statusy, o których piszesz, generowały duże obciążenie serwera i powodowały, że co rusz przekraczaliśmy tzw. "Czas użycia systemu", co automatycznie powodowało skrócenie czasu abonamentowego i w konsekwencji dostawaliśmy nową fakturę do opłacenia za serwer. Są to kwoty negocjowane, rzędu kilkuset złotych co jakiś czas. Dopóki nie zoptymalizujemy tego kodu, nie jest on dostępny dla wszystkich. Postaramy się Wam wynagrodzić tą stratę czymś innym. Z pewnością niedługo org czeka trochę zmian. Pozdrawiam.


Opublikowano

Ja mam pytanie: czy jest możliwe, by lista utworów danego autora, miast układu alfabetycznego przybierała kształt chronologiczny? Po to, by można było łatwo znaleźć najnowsze wpisy lubianego autora. ?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak jak obiecałem pojawiła się zakładka "ostatnio na forum". Pozdrawiam.
Opublikowano

Zalogowany czy niezalogowany każdy może wejść na stronę.
Ktoś widać nic do roboty nie ma i klika sobie. Może ustawić przeglądarkę tak, że jedno wejście system policzy jako 100 czytań. Ten ktoś jest informatykiem albo dobrze się zna na systemach. Inny haker może jego namierzyć i zablokować.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Sukces to jest moje drugie imię. Pisane z dumą zaraz przed pseudonimem. Jaki sukces? To że opublikowałeś kilka wierszy  w porannym wydaniu miejskiego szmatławca. To ma być sława autora? Zresztą kogo tak naprawdę? Po ki czort Ci ten pseudonim? Nie znam człowieka a tym bardziej autora. Dostałeś od redaktora  choć po pięćdziesiąt złotych za wiersz?     W głównej sali kafeterii,  unosił się piękny zapach czarnych ziaren,  liści herbaty, aromat maślanych ciastek  i perfum bogatych dam. Poeci zawsze okupowali najdalszy, najciemniejszy kąt. Wykluczeni poza obręb towarzystwa, dobrej zabawy i życia miasta. Ale nadal uporczywie  trzymali się powierzchni, jak zaschły, przypalony brud, nie dali się zmyć, zetrzeć, wymazać. Trwali, choć sami nie wiedzieli po co.     Urażony poeta, ściągnął przechodzącego obok ich stolika właściciela kafeterii. Obcesowo i niegrzecznie, przysunął go za łokieć ręki w której ten trzymał tacę z zamówioną przez kogoś kawą i cukierniczką. Drogi Jonaszu  czy Wy mnie znacie i poznajecie? Stary Żyd oburzył się mocno na takie zachowanie gościa ale odrzekł. Oczywiście, że znam.  Stary Jona zna wszystkich i wszystkich wita  z radością w swych skromnych progach. Pan jest klient mój złoty i zawsze wypłacalny. A czym się prawie wiesz? Pan jest inteligient jak i reszta tu przy stoliku. Poezyje mażesz do kajetu  i sprzedajesz do gazet. A pseudonim mój znacie i poezyje czytacie? Ja prosty Żyd co tojrę studiuję i boskie prawo  a nie poetów salony. Dla mnie poezją miłą  jest solidny utarg i interes  a nie krągłości niewieście. Gdzież Żyd do sztuki innej niż pieniądz, przepraszam panów wołają mnie. Uciekł wręcz między krzesłami  do stolika zajętego przez  parę jakiś młodych kochanków.     Trzeba mieć pseudonim. To podpis i alter ego artysty. Zresztą w cieniu jest nasze miejsce. My wolimy dym świec niż syk lamp gazowych. Widzisz sam zresztą  po pseudonimie nikt mnie  nie rozpozna na ulicy. Ani ja król ani żebrak. Szybciej szczur kanałowy.     Znów zalegasz z czynszem. Hrabini Cię wywali na pysk zbity, jeśli długu nie spłacisz do końca tygodnia. I nie pomogą słowa sprośne i lubieżne co się w ciało zamieniają  w jej sypialnianych piernatach. Wszystko się pójdzie chędożyć, jeno nie Ty więcej. Wszystkie plany i marzenia wrócą pod most. To nie Ameryka i sen o dolinie, gdzie dolary padają jak deszcz  rzęsiście z nieba. I można się w nich kąpać i tonąć. Tu Cię galicyjski upiór  trzyma w pręgierzu nędzy i chłosta po gołej rzyci batem  a Ty tylko kwiczysz jak zarzynane prosię.     A w radiu mówili, że w Hameryce głód,  nędza i bezrobocie większe niż u nas. Giełda się posypała. Nie mają na suchy chleb i omastę teraz. Zatem niech jedzą ciastka  jak my biedota inteligencka. Jona! Talerz maślanych dla nas jeszcze. Zostawię napiwek podwójny.     Po kawie i ciastkach  przyszedł czas na wieczorne piwo  a potem całonocną przepalankę. Bo dla nich jutra miało nie być. A sukcesem było to  by dojść jakoś do łóżka  i zasnąć pijackim snem. Bo kto widział by poeci, spali jak psy w zaułkach kamienic. Skuleni na ławkach w parku, lub nieprzytomni i zarzygani  na schodach klatek. Ale kto by się przejmował  skoro jutra dla nich nie ma.            
    • zerkamy w gwiazdy potem logujemy się w mętnej ciszy las ma kolor nocy taki nijaki ostatnia przyczajona butelka czeka na polanie   na Facebooku bez zmian obserwujemy przez lornetkę sarny i siebie
    • Węgry  Piszą, że wreszcie odblokują unijne pieniądze  Co się z nimi stanie  U nas zniknęły.  Mamy największe długi od 1945 roku.  Nawet unia to wytknęła. Teraz lada dzień pożyczka 160 miliardów.  W Rumunii już ją...rozbierają  Pozdrawiam.    Życzę Węgrów i Polsce wszystkiego dobrego.  Pozdrawiam 
    • ~~ Marcinek i Zbysio jakąś norę lisią chcą zająć .. Węgrzy - choć bratanki z Polską - nawalanki dość mają .. Znajdą inne kraje, które będą rajem - dlań bronią .. Tą nadzieją żyją; że pod Polską ryjąc - ich schronią .. ~~
    • Nowe okulary   Napiszę wiersz i co Lepiej nie będzie Nieostro Szaro i buro Ekran ugina się od wspomnień Wszystko się kołysze Litery skaczą, wywijają fikołki Ruch im szkodzi Połamane nogi suszą się na lampie Brzuszki ocierają o klawiaturę Szyja tkwi bezradnie w powietrzu Nie ma nikogo Kto dałby klapsa Całej tej zbieraninie Słów Spojrzeń i rozpacz W liczbie mnogiej skrzecząc odchodzę bez okularów sobie  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...