Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szóstego dnia dotarłem do jaskini. Ruch powietrza
we mchu, chłodny strumień na policzku otwierały drogę do
miejsca narodzin, spełnienia i kaźni. Podążyłem za stadem,
zupełnie zbity z tropu. Gdzieś pośród zawalisk

mijając się z własnym odbiciem; oddany kłom i pazurom
pod misterną konstrukcją żeber, w czeluści, do której
nie docierał żaden dzienny promyk ani głos, w pierścieniu
korytarza zaciśniętym wokół cieni tak mocno,

że zdawały się zlewać w jedno. Siódmego dnia określiłem
położenie względem Zuzanny i pozostałych ciał niebieskich.
Światło z wolna sączyło się przez skórę, biel pleców
pojawiających się i znikających sprzed moich oczu.

Jak kwarcyt rozkwitało na jej włosach; lwiej sierści,
szorstkiej, pełnej przebarwień. A potem w jednej chwili
obrazy nałożyły się na siebie i zgasły. Zrozumiałem, że
Zuzanna również utraci całą swoją głębię, kontur.

Jak spod kalki wyrośnie ze mnie, przemierzającego
wilgotne usta doliny Ardeche.

Opublikowano

Marto, czytałam Twój poprzedni wiersz i zobaczyłam świeżość, tu też ją czuję: włosy, plecy,oczy, usta, słońce, tak inaczej podane, ale to jest bardziej proza poetycka, ustrofowana nie wiem, czemu.
Dlaczego tak uważam?
Chyba przez nadmiar czasowników, imiesłowów, one wprowadzają taki narracyjny charakter, zbyt narracyjny jak na wiersz.
Ale monopolu na krytykę nie posiadam, to jest tylko moje odczucie, po wielokrotnym czytaniu.
Pozdrawiam, Grażyna
:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @hollow man  jesteś doskonałym kolorystą i portrecistą szkicujesz człowieka malujesz jego aurę   kilka pociągnięć długopisem i powstaje treściwy tekst  
    • @Poet Ka Plus oprawa muzyczna:  
    • @Charismafilos Dla mnie to historia ludzi, którzy spotkali się tu i teraz. Taki obraz przypomniało mi wizyty z Tatą na onologii czy ogólnie u lekarza. Kończy się i zaczyna tego samego dnia. Nie budują żadnej relacji.  Idąc w tym kierunku mogłaby to być wizyta na terpaii czy spotkanie nawet w kawiarnii, kiedy się do kogoś przysiadamy. Takich " spotkań " mogłoby być naprawdę wiele.Wydaje mi się,  że u nie chodzi o samo spotkanie. Chodzi o to kim jesteśmy , kim są  oni bez imienia, nazwiska, tytułów itp. Ma to dla mnie taki wydźwięk. Tam, gdzie spotykamy się w " reakcji jednokrotnego użytku"  a więc tam, gdzie wyżej wymieniłam ( w swoim odczycie)  jesteśmy zwyczajni, bez ozdobników. Czasem jest też tak, że człowiek na siłę szuka w czymś sensu, zamiast przyjąć tu i teraz bez przeszłości i bez przyszłości.Roksana i Rafał z wiersza nie pytają i dlatego są prawdziwi. Nie znając kogoś nie musimy udawać, możemy być w 100 % sobą. Nie trzeba dbać o formę wypowiedzi, o schematy, budować barier.  Taki odczyt wiersza się mi ukształtował po jego przeczytaniu. Pewnie można by się pokusić o inne odczyty, które i mi się nasunęły.  Po zastanowieniu pojawił się także u mnie odczyt duchowy. W wierszu spotykają się dwie dusze- Rafali i Roksana. Dla ludzi samo miejsce ma znaczenie, dla dusz liczy się tu  i teraz.   Świetny tekst, wzbudził wiele refleksji,  pozdrawiam.
    • @hollow man bracie, wlasnie o te pytania chodzi... ja tylko hipotetyzuje okolicznosci i tworzę mgliste postaci, bo chodzi własnie o to co wychwyciłes.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...