Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kim jestem?
Ludzką kreaturą
Czym jestem?
Kością i skórą

Kim jestem?
Malutkim punkcikiem
Czym jestem?
Systemu trybikiem

Kim chcę być?
Szczęśliwym człowiekiem
Co mi przeszkadza?
Społeczeństwo kalekie

Kim jestem?
Poetą przeklętym
Życiowym przegrańcem
Złych uczuć pełnym

Opublikowano

cóż to za maniera
cóż to za liryka
gdy z pod słów
nic nie wynika


teraz siedzi i narzeka
na komentarza chętnie czeka
rzuci bluzgiem coś wywrzeszczy
aż w literkach wierszyk trzeszczy

bo jest słaby i banalny
w swoich frazach wręcz nachalny
bo to taka dziecinada
gdy gimnazjum do komputera siada

jak widzisz rymowankę można napisać w minutę
a zrzędzenie peela jest nudne

pozdr





Opublikowano

Macieju, możesz jechać po moich wierszach, po moim ojcu (matka to już przesada) ale z tym gimnazjum to już przegięcie. Jestem starym człowiekiem.

I... SZANUJĘ Wasze opinie, zawsze.

Ale i tak wiem lepiej, bo jestem zadufanym w sobie starym człowiekiem, który swoje już przeżył, doświadczył czego trzeba. Na dodatek uparty ze mnie staruch, jak się uprę to zdania nie zmienię.

Opublikowano

to wykaż się tą mądrością życiową o której piszesz, bo na razie prezentujesz się na poziomie trzynastolatka, co to pierwsze rymy na lekcji musiał ułożyć.

przepraszam, że uraziłem, nie pisałem o autorze tylko o sposobie przekazywania myśli
pozdrawiam

  • 4 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Christine   największym  super jest to, że jesteś :)   milion uśmiechów dla Ciebie :)
    • Przypadkiem znalazłem starą płytę ze zdjęciami sprzed ośmiu lat. Jedno z nich pokazuje naszą ziemię tuż po kupieniu – a więc pionierskie czasy. W miejscu, gdzie robiłem ogniska, są teraz grządki i kwietne tarasy mistrza. Teren zmienił się nie do poznania; ja także. Człowiek na fotografii wydaje się być kimś tak obcym, jak czas dzielący mnie od niego. Każdy dzień zmagań ze sobą przyniósł oczekiwany rezultat i czuję się pokonany. Mam miłość, dom, ogród i las – wszystko, co chciałem i na czym mi zależało. Kupony po zrealizowanych marzeniach spaliłem w piecu, by ogrzać dom i pustkę w sercu. Nie jestem już sobą, lecz kimś wymyślonym, stworzonym według wyobrażeń swoich i mistrza; jestem kimś stworzonym na obraz i podobieństwo naszych pragnień.   Jestem też głupcem, bo kiedy noc jest tak jasna jak ta dzisiejsza, kiedy światło księżyca odbija się na masce topielca, który na chwilę wyjrzał ze studni, to czuję niedosyt. Patrzę na siebie i zastanawiam się, gdzie podział się tamten człowiek. Na szczęście nie rozmieniłem go na drobne; mam rzeczy stałe i pewne, lecz nadal są to tylko rzeczy. Mnie już nie ma – tak samo ten dzisiejszy zniknie za kilka lat i pojawi się ktoś, kto nadal będzie się czuł niespełniony. Spełnienie jest przecież nudne, nie przynosi nic nowego, dlatego wciąż trzeba sobie stawiać nowe cele. Mam jednak coraz mniej sił i chęci. Poczucie sytości przeradza się w ból przejedzenia – nie istnienia, lecz właśnie przejedzenia.   Straciłem nie tylko siebie. Nie ma już ze mną mojej kochanej psicy ze zdjęcia, nie ma Synseia, dawnych radości i biedy. Gdy Synsei był mały, klepaliśmy taką biedę, że jedyną przyjemnością, na jaką mogłem sobie pozwolić, była paczka chrupek przy wypłacie. To dzisiaj nie do uwierzenia, ale tak było. A jednak byłem wtedy szczęśliwy. Bałem się każdego dnia i nie myślałem o jutrze, a jednak życie we mnie tętniło. Wiem, że to są kombatanckie opowieści i sam się ich brzydzę, jak każdego objawu słabości. Nigdy nie pozwalałem sobie na słabość – być może teraz przyszedł na nią właściwy czas. Nie mam już dokąd iść, nie mam nowych kierunków, jestem człowiekiem osiadłym. A przecież na początku chciałem być wędrowcem. Bez domu i bez przeszłości.  
    • @Christine   Chrissy :)   jesteś najcudowniejszą komentatorką moich wierszy :)   i ja Cię bardzo za to lubię :)   dziękuję pięknie :)  
    • @violetta gratuluję!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        O, ciężar opata porażę i ...co?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...