Lilka_Laszczyk Opublikowano 19 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2012 czarne krechy kreślą scenariusze zakładam zwykle niestosowną opcję zanim zdarzy się ciąg dalszy muszę wchłonąć cierpkich niepokojów porcję latarnie w parku prostują zakręty pokornieją w zaułkach wątpliwości z torbą pełną myśli przemokniętych w płaszczu z cudzych porad dowolności ciąg zdarzeń nieuchronnych i pewnych nada bieg sprawom bez udziału woli płaszcz zawieszę na deszczu ulewnym wejdę w przestrzeń pewności powoli
Oxyvia Opublikowano 19 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2012 Nikt nie wie, co go spotka choćby za najbliższym zakrętem, a wybory są trudne i muszą być własne, nie za cudzymi "dobrymi radami". Dobry wiersz - o trudności i lęku podejmowania decyzji, jak rozumiem.
Lilka_Laszczyk Opublikowano 19 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2012 Oksywio, wiersz jest nie tyle o podejmowaniu decyzji ( to też) co o wypisywaniu czarnych scenariuszy, zanim się coś tam zdarzy. Dziękuje ci bardzo za komentarz i wizytę u mnie. Pozdrawiam ciepło Lilka
aluna Opublikowano 19 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2012 Lilko świetne przemyślenie! "...płaszcz zawieszę na deszczu ulewnym wejdę w przestrzeń pewności powoli " Masz rację, peelka i nie tylko musi przejść , przemyśleć wiele , aby poczuć pewność , grunt pod nogami ! Pozdrawiam! Ja
Lilka_Laszczyk Opublikowano 19 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2012 Aluno, Bardzo sie cieszę, że wiersz sie podobał i przy okazji moje przemyslenia również. Dziekuję za wizytę i komentarz, no i oczywiście pozdrawiam Lilka
lena2_ Opublikowano 19 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2012 to prawda, lubimy pisać czarne scenariusze, ale po co? chyba żeby się zawczasu oswoić z bólem...który czasem jest tylko w naszej wyobraźni, więc lepiej cierpliwie poczekać co los przyniesie:)bardzo mi się podoba:) pozdrawiam
Nata_Kruk Opublikowano 19 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2012 "Zakręty niepweności", któż ich nie ma, ale powinniśmy zkładać tylko dobro, zło i tak samo się o siebie zatroszczy. Klasyczne rymowanie, dobra forma wiersza. Treść mówi sama za siebie, drugi wers w III- ciej.. "bez naszej woli".. zgrzytnął delikatnie, ale i tak całość odbieram pozytywnie. Lilka, pomyślałam jeszcze jedno, jaby za.. krechy.. dać, szkice.?. wypadłoby k.k. Pozdrawiam... :)
Lilka_Laszczyk Opublikowano 19 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lenko, To taki wiersz ktory powstał pod wpływem chwili i uświadomienia sobie jak cięzko jest życ z wieczymi niepewnościami. To że wogole zostal napisany nie znaczy, że niepewności i uporczywe pisanie pesymstycznych scenaruiszy zniknie. Ale masz rację, często wyprzedzamy życie, przewidując najgorsze, a później okazuje się, że niepotrzebnie. Albo chcąc uprzedzić przewidywalne przez nas jedynie samych zło psujemy nieodwołalnie wszystko. Bardzo dziękuje za komentarz i pozdrawiam Lenko Lilka
Lilka_Laszczyk Opublikowano 19 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nato, Miło Cie widzieć i Twój komentarz równiez. Intencja czytelna i odczytana. Nie moge zmienić krechy na szkice, bo szkice są delikatne , a krechy brutalne i czarnowidzące.....a takie właśnie są w wyobrażeniach. Niestety. Ale dzięki za sugestię Pozdrawiam ciepło Lilka
NOWA Opublikowano 20 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2012 To tak jakby o mnie, wiecznie martwię się na wyrost i pełno we mnie niepewności, walczę, walczę , walczę, może kiedyś zacznę myśleć inaczej.......... kto wie? Pozdrawiam:)
Gość Opublikowano 20 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2012 Warsztatowo świetnie, nie widzę za to mocy - brak dynamizmu, to powolne wchodzenie w przestrzeń pewności strasznie mi nie pasuje do niespokojnych myśli oraz wobec niepewnej przyszłości. Czas leci szybko, nigdy się nie zatrzymuje, brak w nim miejsca na powolne myślenie o tym, co przyniesie. Aha, jeszcze mam problem z "płaszczem porad cudzych dowolności" - nie za dużo tu słów? -- Pozdrawiam Michał Małysa http://www.mojwierszownik.pl
Lilka_Laszczyk Opublikowano 20 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ulu, Widać ,że nie tylko mnie trapią takie problemy. To pocieszające. Dzięki za komentarz Pozdrawiam wieczorowo Lilka
Lilka_Laszczyk Opublikowano 20 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Michale, Masz rację. Brak dynamizmu w moim wierszu. Może idzie sobie spokojnie w parze z powolnością. Dzięki za słuszny komentarz. W wersie"z płaszczem..." wszystko jest chyba ok. Starałam się zachować ilość zgłosek równocześnie z sensem i wymowa wiersza. Miło, że zajrzałeś. Pozdrawiam Lilka
Sztacheta Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2012 Czuję się trochę jakbym odliczała zgłoski, brakuje mi wiersza. Sztacheta
Gość Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2012 "W wersie"z płaszczem..." wszystko jest chyba ok. Starałam się zachować ilość zgłosek równocześnie z sensem i wymowa wiersza." Ja tego sensu - ani metaforycznego, ani dosłownego - nie potrafię dojrzeć i chciałbym się dowiedzieć, co poeta miał na myśli. W tym przypadku nie musimy odwoływać się do interpretacji literaturoznawców, możemy poprosić o odpowiedź bezpośrednio autora :) -- Pozdrawiam Michał Małysa http://www.mojwierszownik.pl
Lilka_Laszczyk Opublikowano 21 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zawartość cukru w cukrze.... Zawartość wiersza w wierszu... No cóż każdy inaczej zarówno interpretuje wiersz, jak i ten wiersz czuje. Dziękuję bardzo Sztacheto za komentarz pod moim wierszem (nie wierszem) Pozdrawiam serdecznie Lilka
Lilka_Laszczyk Opublikowano 21 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oczywiście Michale, a ja z przyjemnościa odpowiem. Każdy problem jest inny, jesli ktoś ( tak jak peel) ma problemy z podejmowaniem decyzji, o czym własnie traktuje mój wiersz, pyta się ludzi o radę, a rad tych dowolnośc i mnogośc wszelaka. W gąszczu rad i dobrych porad jeszcze trudniej sie poruszać. Tak więc i płaszcz uszyty z cudzych porad i teorytycznie chroniący i później zrzucenie tego płaszcza jest metaforą samodzielnego podejmowania decyzji... Pozdrawiam jeszcze raz serdecznie Lila
cezary_dacyszyn Opublikowano 29 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2012 wiersz , króry Ci wyszedł ... ;-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się