Oxyvia Opublikowano 14 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2012 My zakochani, my niekochani w smutnych dzieciństwach, w ciężkich młodościach, zawsze bez taty, często bez mamy, sami dźwigamy słońca miłości, które nas gniotą, parzą i puchną, rosnąc samotnie w ciepło i jasność, niekiedy kropną, czasem wybuchną, i wszystko zdmuchną, i nagle gasną! Bo miłość ślepa jest i zakrywa obraz prawdziwy, i mgłą omamia, kłamiąc, że nas się nie da podziwiać, że nam nie można oddać kochania, bośmy bezpańscy w domach niczyich, bośmy od zawsze byli za starzy, ciągle za mali i za niemili, by wierzyć, marzyć, by się odważyć. Więc awantury robimy o nic, bierzemy ufność za złą monetę, myśląc, że wiecznie nas zdrada goni, że sny fałszywe i gesty nie te, więc zaćmiewamy słońca, marzenia, wdeptując w błoto podejrzeń z lękiem, bo tak nam trudno uwierzyć, że nas spotkało wielkie, prawdziwe szczęście.Wrzesień 2012 r.
aluna Opublikowano 15 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2012 Oxyvio , czytam wzruszona! Poruszyłaś , najczulsze struny moich emocji ! Ne przytoczę, bo każda zwrotka niesie ogromny ładunek pięknych , wrażliwych doznań! No i punta powala! Serdeczności! Hania
A.StronoMka Opublikowano 15 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2012 Jestem pod dużym wrażeniem tego utworu, Oxyvio. Mężczyźni są nieufni i kobiety też, może nawet częściej. Ale na nieufności nie można budować swojego życia. Pozdrawiam, A.
Alicja_Wysocka Opublikowano 15 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2012 Jak czytam takie wiersze, to żal mi, że kończą się za szybko. Popłynęłaś popisowo Gratulacje :)
step Opublikowano 15 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2012 No i popapraniec zablokował mi konto Żałosny wypierdek
NOWA Opublikowano 15 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2012 Wiersz czyta się w fajnym tempie, jak zwykle zachwycasz mnie swoim warsztatem Oxi. To jest prawdą, że trudno jest nam uwierzyć w to, że może nas spotkać prawdziwe szczęście, fakt, że tego szczęścia w życiu, to jak na lekarstwo. Pozdrawiam:)
Emanuel_Wójcik Opublikowano 15 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2012 Ach ta lekkość, ach to tempo! Czytam, myślę i podziwiam Cudny wiersz z ciekawą puentą Tak pisze tylko Oxywia! serdeczności:) A co do treści - to naturalne , ja mam tak samo, po prostu taka jest miłość...
Waldemar Talar Opublikowano 15 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2012 Witaj -w bardzo czułe miejsce trafia twój wiersz . Trudno jest dźwigać samotnie takie słońca ...Wiersz na piątkę . Miło jest poczytać taki prawdziwy czysty wiersz . pozd.
Lilka_Laszczyk Opublikowano 16 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2012 Oksywio, Jak bardzo, bardzo prawdziwy jest Twój wiersz! Nasze dzieciństwo, wczesne przezycia i uprzedzenia to matryca którą nosimy w sobie całe zycie. Jestesmy nieufni i tylko wyczekujemy na cios, bo zgodnie z zalożeniem (naszym durnym i przetestowanym przecież wielokrotnie) ten cios wczesniej czy później musi nadejśc.... Dwie ostatnie zwrotki to majsersztyk. Bardzo trafił do mnie Twój wiersz! O kunszcie i płynności juz nie wspomnę. Pozdrawiam z troche smutna refleksją nad Twoim pisaniem i nie tylko Lila
Oxyvia Opublikowano 16 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, Haniu, za Twoje entuzjastyczne wzruszenie! Bardzo jesteś miła i kochana! Przeceniasz mnie w sposób oczywisty, ale to jest szalenie miłe dla mnie! ;-))) Buziaki. :-)
Oxyvia Opublikowano 16 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No właśnie. Nie można,. Szczęście można zbudować tylko na całkowitym zaufaniu. Ale niektórzy nie potrafią go już w sobie wykrzesać - i to się nazywa potocznie "zabiciem duszy". Strasznie smutne zjawisko. Dziękuję Ci za miły wpis, cieszę się, że zrobiłam wrażenie wierszem. :) Pozdrawiam.
Oxyvia Opublikowano 16 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo dziękuję, Alicjo! Dostałam gratulacje i taką pochwałę od taaakiej Poetessy! Fruwam na krzesłem!
Oxyvia Opublikowano 16 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A jak Ci się podoba wiersz dla Ciebie, Kocie? :)
Oxyvia Opublikowano 16 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo serdecznie Ci dziękuję za te miłe słowa. :) Tak, trudno nam uwierzyć w szczęście - i dlatego często go nie dostrzegamy albo po prostu niszczymy, bo uznajemy je za fałszywkę - to jest lęk przed ponownym, kolejnym rozczarowaniem. Dlatego właśnie tego szczęścia jest tak mało. Pozdrawiam. :)
Oxyvia Opublikowano 16 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Emanuelu, jaki fajny wiersz na moja cześć! Dziękuję najserdeczniej! :))) A co do lęków w miłości - tak, one są naturalne i każdy je przeżywa na pewnym etapie uczuć (te pytania i rozterki: czy ona mnie naprawdę kocha? czy mnie nie rzuci? czy to prawdziwe uczucie? czy to nie jest interesowność? itp., itd.) - ale oby te lęki nie były tak silne, żeby wszystko zniszczyć, bo niestety tak często bywa.
Oxyvia Opublikowano 16 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Ci serdecznie za miłe słowa, Waldemarze! Cieszę się, że wiersz odzwierciedla Twoje odczucia i trafił w Twoje doświadczenia - to najlepsza nagroda za wiersz! Fajnie, że wpadłeś do mnie, dawno Cię nie było. :)
Oxyvia Opublikowano 16 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lilko droga, jak ja się cieszę Twoją pochwałą i głębokim zrozumieniem wiersza! I tym, że wywołał w Tobie uczucia i refleksje. O to przecież chodzi autorom! :) Wszystko to racja, co piszesz, niestety - bardzo to smutne; to dlatego tyle jest nieudanych związków. Ale nie musi tak być. I wiele jest przecież także kochających się par, kochających się przez całe życie. A lęki w pierwszym etapie zakochania są rzeczą naturalną, i tylko od nas zależy, czy je odważnie przezwyciężymy i przeczekamy, aż przestaną nas wreszcie prześladować, czy stchórzymy i zniszczymy miłość z byle powodu lub bez powodu. Serdeczności. :)
Nata_Kruk Opublikowano 17 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2012 Treść wiersza bardzo ładnie zamyka się w tytule... opisałaś prawie kilka "pokoleń", z wieloma obrazami zgadzam się. Miłość rzeczywiście bywa ślepa i zbyt wiele idealizuje. Dobre określenie.."bośmy bezpańscy w domach niczyich".. a .. "by wierzyć, marzyć, by się odważyć".. może być tylko zachetą, żeby jednak.. chyba warto.! Zachowałaś układ 5/5, ale dla zachowania ogólnej "czystości wizualnej", możnaby zrezygnować z niektórych "i", np. tu.. "obraz prawdziwy, i mgłą omamia".... poza tym, w I-szej, za.. "ciężkich".. wolałabym.. szarych młodościach.. Określenie.. "zawsze".. bez taty zawęża nieco, nie lepiej, często.? nawet, jesli powtórzy się. II-ga.. "rosnąć samotnie w ciepło i jasność".. hmm, wiem, co miałaś na mysli, ale jednak, hmm.. Nie podoba mi się określenie.. "i za niemili".. tu naprawdę możnaby coś innego. Oxyvio, po czytaniu jedno jest dla mnie najważniejsze, żeby nie zaćmiewać marzeń, bo nigdy nie wiadomo, kiedy trafi do nas prawdziwe szczęście. Pomimo drobnych uwag, odbieram wiersz pozytywnie. Pozdrawiam... :)
Johny Opublikowano 17 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2012 Bardzo podoba mi się ten utwór. Dla mnie kolejny dowód na to, że jak się pojawia coś Oxyvi to warto zajrzeć i poczytać :).
Oxyvia Opublikowano 18 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nato Droga, dziękuję za wnikliwą analizę i skrupulatność, a także za podobaśkę i bardzo dobrą interpretację wiersza. Nie będę odpowiadać na wszystkie Twoje propozycje (wybacz), bom nieprzytomna już dzisiaj, ale na jedno odpowiem: w moim wierszu ta "ślepa" miłość wcale nie idealizuje, tylko przeciwnie - widzi same negatywy, jest pełna lęków, podejrzeń, ciągle gotowa do odwrotu - jest zaślepiona lękami, które biorą źródło we wcześniejszej traumie. Tak, jak u Okudżawy w "Trzech miłościach":...a ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz i walizkę ma spakowaną już... Co do pozostałych Twoich uwag - nie lekceważę ich, przejrzałam wiersz, przemyślałam je wszystkie. Ale po prostu mamy zupełnie inny sposób wysławiania się oraz stosujemy inną poetykę. I tyle. :) Serdeczności, Nato.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się