Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a gdyby tak stworzyć na nowo
zakładając posiadanie mocy stwarzania
byłoby to rozwiązanie optymalne
na dzisiejszą noc

nie ma nic gorszego niż ściana
wbijam się w ten mur czasami
głęboko drążę i nawet rzucę okiem
po drugiej stronie można przeżyć

wcale nie
ziemię nową i niebo nowe
chodzi jedynie o kolejny punkt widzenia
najlepiej żebym mógł przeoczyć ciebie
bo gdy karzesz patrząc
zapominam o sobie

chyba że chcesz tych wierszy
zatem wszystkie odpal
wystrzelą dynamitem snów
rozerwanych przed pierwszym pocałunkiem

nie mogę się dogadać z tobą
więc przegaduje wszystko dookoła
i wiem przecież że na kark spada ci życie
w moim przypadku już całkiem odwodnione

na tej pustyni brakuje miraży
wyobraźnia nie płata figli
gdy usta topię zimnym strumieniem
lądując zawsze w twojej twarzy

machając na stopa czekam cudu
może wykończę się przy samym brzegu
a twoja ręka wyciągnie list z butelki
najpewniej kiedyś w niej tkwiłem

przeczytasz mnie do ostatniej kropli
drżący zaczekam na wyrok
gdy wpatrując się otworzysz zapadnię
wyzionę resztkę wierszy

w załączniku przesyłam ostatni

Opublikowano

"a gdyby tak stworzyć na nowo
zakładając posiadanie mocy stwarzania"

"Na nowo", w tym przypadku, nie oznaczałoby nowego początku, kolejnej pozbawionej błędów próby. Peel, to niestety poeta, rodzi się wierszem i wierszem umiera (wyzionę resztkę wierszy). Ten brak "normalności", to dla kobiety, której "życie spada na kark" i mężczyzny "przegadującego wszystko dookoła", obciążenie uniemożliwiające zbliżenie i porozumienie. "Na nowo" musiałoby oznaczać peela -niepoetę, zwyczajnego faceta. Puenta nie daje pewności, że to zadanie wykonalne (czekam cudu), trzeba by wszak wymienić własne "geny", urodzić się kimś innym. Peel wydaje się być zdolnym jedynie do doraźnych, chwilowych ustępstw (rozwiązanie optymalne na dzisiejszą noc). Obawiam się, że koniec pozostanie końcem...
Sprawne.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
    • Byłem    Zobaczyłem    Straciłem    Szansę Na twój uśmiech    Byłaś    Zobaczyłaś    Straciłaś    Szansę  Na mój powrót    I znów wszystko  Kończy się tak samo!     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Berenika *** Racine'a Poego czy też Aragona Liryka, epika bierze ją w ramiona Poświatowska pisze ach ta Berenika Ten jej długi warkocz poezję przenika. *** Queer *** Aragon zabierze w ramiona Poego Uparty Racine pobabrze w epice Liryka rozplecie włosy Poświatowskiej  A Berenika szukać będzie warkocza. ***
    • @Poet Ka Sentymentalnie, aż chciałoby się tam przenieść w czasie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...