Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

[center]Przyczyny apostazji

bluźnią imieniu Bożemu zgorszeni *
czynami wiernych niegodziwych
żyją docześnie przecież odrzuceni
przez dusz pasterzy religijnych

teologiami są rozczarowani
szczerze do bólu który czują
przeto cyniczni bądź nieprzejednani
teoriom wierzą lub je snują

przeczą wbrew faktom stworzeniu wszechświata
wielbią przypadek za piękno ład
gotowi wierzyć że bez ludzi chata
sama powstała podobnie świat

apostatyczne wierzenia współczesne
rosły na gruncie teologii
ludzi wierzących jedynie w doczesne
życie którzy czczą obce bogi

deklaratywnie na pozór wierzyli
rząd dusz sprawując niezachwianie
od wieków znamiennie otyli
boga Cwto dotąd wielbią niesłychanie

rozwój nauki szerzenie oświaty
rozpowszechnianie Biblii Świętej
odczarowuje powłóczyste szaty
a nawet dogmat triady niepojętej

jeden z tysiąca obecnie dostrzega
dlaczego wielu odstępuje
niemądry kto na człowieku polega
Źródło mądrości zaniedbuje



* Imieniu Bożemu bluźnią z waszego powodu - Rzymian 2:24

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"Wszyscy, którzy są pod jarzmem jako niewolnicy, niech dalej uważają swych właścicieli za godnych pełnego szacunku, aby o imieniu Bożym i o nauce nigdy nie mówiono źle. A ci, którzy mają wierzących właścicieli, niech nie patrzą na nich z góry, ponieważ są braćmi. Wręcz przeciwnie, niech z tym większą gotowością będą niewolnikami, gdyż ci, którzy odnoszą korzyść z ich dobrej służby, są wierzącymi i umiłowanymi. Wciąż tego nauczaj i udzielaj tych usilnych zachęt. Jeżeli ktoś głosi inną naukę i nie zgadza się ze zdrowymi słowami - słowami naszego Pana, Jezusa Chrystusa - ani z nauczaniem odpowiadającym zbożnemu oddaniu, ten jest nadęty pychą, niczego nie rozumie, lecz pod względem umysłowym choruje na dociekania i spory o słowa. Z tych rzeczy wypływa zawiść, waśń, obelżywa mowa, niegodziwe podejrzenia, gwałtowne spory o drobiazgi ze strony ludzi mających skażone umysły i wyzutych z prawdy, mniemających, iż zbożne oddanie jest źródłem zysku. Oczywiście, jest ono źródłem wielkiego zysku - owo zbożne oddanie wraz z poprzestawaniem na tym, co się ma. Bo nic nie przynieśliśmy na świat, nic też nie możemy wynieść. Mając więc wyżywienie i odzież oraz schronienie, będziemy z tego zadowoleni. Jednakże ci, którzy są zdecydowani być bogaci, wpadają w pokusę i sidło oraz wiele nierozumnych i szkodliwych pragnień, pogrążających ludzi w zagładę i ruinę. Albowiem korzeniem wszelkich szkodliwych rzeczy jest umiłowanie pieniędzy, a zabiegając o to umiłowanie, niektórzy dali się odwieść od wiary na manowce i sami się poprzebijali wieloma boleściami. [u]Jednakże ty, o człowiecze Boży, uciekaj od tych rzeczy. Dąż natomiast do prawości, zbożnego oddania, wiary, miłości, wytrwałości, łagodności usposobienia. Walcz w szlachetnej walce o wiarę, mocno się uchwyć życia wiecznego[/u], do którego zostałeś powołany i o którym złożyłeś wspaniałe publiczne wyznanie wobec wielu świadków. W obliczu Boga, który zachowuje wszystko przy życiu, oraz Chrystusa Jezusa, który jako świadek złożył wspaniałe publiczne wyznanie przed Poncjuszem Piłatem, nakazuję ci, żebyś przestrzegał tego przykazania w sposób niesplamiony i nieposzlakowany aż do ujawnienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Owo ujawnienie w jego wyznaczonym czasie ukaże szczęśliwy i jedyny Mocarz - Król królujących i Pan panujących, jedyny mający nieśmiertelność, mieszkający w niedostępnym świetle, ten, którego żaden z ludzi nie widział ani widzieć nie może. Jemu niech będzie szacunek i potęga wieczna. Amen. - 1 list Apostoła Pawła do Tymoteusza 6, 1-16

Mimo tego, czego nie tylko w tym miejscu uczy Słowo Boga, jak wiadomo z historii powszechnej w roku 1559 papież Paweł IV ogłosił pierwszy Indeks ksiąg zakazanych. Dokument ten zabraniał posiadania przekładów Biblii na języki angielski, francuski, hiszpański, holenderski, niemiecki i włoski, jak również kilku przekładów łacińskich. Kto chciał czytać Biblię, musiał się zwrócić o pisemne zezwolenie do któregoś z biskupów lub inkwizytorów - co oczywiście mogło się zakończyć oskarżeniem o herezję. Śmiałkowie, którzy mieli lub rozpowszechniali Pismo Święte w miejscowych językach, ściągali na siebie gniew Kościoła katolickiego. Wielu aresztowano, spalono na stosie, upieczono na rożnie, skazano na dożywocie bądź galery. Zarekwirowane Biblie palono. Konfiskat i palenia Pisma Świętego kler katolicki dopuszczał się jeszcze nawet w XX wieku. Wcale to jednak nie znaczy, jakoby prawdziwymi przyjaciółmi i obrońcami Biblii byli protestanci. W XVIII i XIX wieku jej treść niektórzy teolodzy protestanccy zaczęli analizować metodami nazwanymi później krytyką wyższą. Z biegiem czasu ludzie zaakceptowali nauki przesiąknięte darwinizmem, według którego życie nie zostało stworzone, lecz pojawiło się przez przypadek i rozwinęło bez udziału Stwórcy. Teolodzy i liczni duchowni nauczali, że Biblia w dużej mierze zawiera legendy i mity. W rezultacie wielu protestanckich księży oraz wiernych uważa dziś, że nie jest ona ścisła pod względem historycznym. Znając te okoliczności wielu apostatów tym bardziej śmie bluźnić Jedynemu Bogu i Jego Słowu...
Opublikowano

Moim zdaniem pierwsza strofa jest błędna, co pociągnęło następne błędy. To były inne realia, inne myślenie. Bez kasy w tym świecie nie przeżyjesz a Bóg niczego nie ześle w swojej łaskawości. Postaraj się odnieść słowa do współczesności. To ludzie gnoją ludzi, pasterze aż strach mówić o ich zachowaniu. Obwieszeni złotymi krzyżami i pierścieniami rady dają. Bóg może wreszcie się zlituje i błyskawic tak parę miliardów ześle, bo już żal na to patrzeć.
Jezus pieniędzy raczej nie brał za swoje nauczanie i teraz w grobie się przewraca. Każdy ma swój światopogląd ale nie poglądy się liczą tylko postępowanie. Temat na rozprawę naukową. Poz

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Strofy zdają się trącić truizmem miast błędem.. - http://pl.wikipedia.org/wiki/Truizm

Dla lepszego ich rozumienia nadmieniam, że greckie słowo apostasía, pochodzi od czasownika afístemi, który dosłownie znaczy: "stanąć na uboczu; trzymać się z dala". Forma rzeczownikowa oznacza też "odejście", "odpadnięcie" lub "bunt" (Dz 21:21). W klasycznej grece odnosiła się do odstąpienia, oderwania się pod względem politycznym i zapewne w takim znaczeniu użyto pokrewnego czasownika w Dziejach 5:37, gdzie wspomniano o Judasie Galilejczyku, który "pociągnął" (apéstese, forma słowa afístemi) za sobą zwolenników. W greckiej Septuagincie określenia tego użyto w Rodzaju 14:4 w odniesieniu do tak rozumianego buntu. W tzw. Nowym Testamencie na ogół odnosi się ono do odszczepieństwa, odstępstwa religijnego, czyli do wycofania się ze ścieżki prawdy, porzucenia wielbienia Boga oraz służby dla Niego, co pociąga za sobą całkowite wyrzeczenie się dotychczas wyznawanych zasad i wierzeń. Właśnie o takie odstępstwo od Prawa Mojżeszowego oskarżyli Pawła przywódcy religijni w Jerozolimie, o czym opowiadają Dzieje Apostolskie. Słusznie można powiedzieć, że pierwszym odstępcą był Przeciwnik Boga, na co wskazuje imię Szatan. Skłonił on do odstępstwa pierwszą parę ludzką (Rdz 3:1-15; Jn 8:44). Po potopie doszło do buntu przeciw Bogu, którego czcił Noe (Rdz 11:1-9). W późniejszych czasach Hiob musiał się bronić przed zarzutami o odstępstwo, wysuwanymi przez trzech rzekomych pocieszycieli (Hi 8:13; 15:34; 20:5). W swej mowie obrończej wykazał, że Bóg nie wysłuchuje odstępców (Hi 13:16), oraz zwrócił uwagę na beznadziejny stan takich odszczepieńców (Hi 27:8; por. też słowa Elihu z Hi 34:30; 36:13). W powyższych wersetach użyto hebrajskiego rzeczownika chanéf, który znaczy: "oddalony od Boga", czyli odstępca. Pokrewny czasownik chanéf oznacza "odstępować od właściwego stosunku do Boga", czyli "kalać, prowadzić do odstępstwa" (L. Koehler i W. Baumgartner, Lexicon in Veteris Testamenti Libros, Lejda 1958, s. 317). Do odstępstwa dochodziło też w starożytnym Izraelu, w okresie w którym Bóg uważał go za swój lud. Pierwsze dwa przykazania Prawa potępiały wszelkie odstępstwo (Wj 20:3-6). Przed wejściem Izraelitów do Ziemi Obiecanej surowo ich ostrzeżono, że do odstępstwa może doprowadzić zawieranie małżeństw z mieszkańcami tej ziemi (Pwt 7:3, 4). Nawet gdyby do odstępstwa zachęcał bliski krewny lub współmałżonek, należało go wydać na śmierć, gdyż "namawiał (...) do buntu przeciwko Jehowie" (Pwt 13:1-15). Zdarzyło się, że członkowie plemion Rubena, Gada i Manassesa wybudowali ołtarz i wówczas oskarżono ich o odstępstwo, niemniej wkrótce zdołali wykazali bezpodstawność tego zarzutu (Joz 22:21-29). Później wielu królów Izraela i Judy podążało drogą odstępstwa - należał do nich Saul (1Sm 15:11; 28:6, 7), Jeroboam (1Kl 12:28-32), Achab (1Kl 16:30-33), Achazjasz (1Kl 22:51-53), Jehoram (2Kn 21:6-15), Achaz (2Kn 28:1-4) i Amon (2Kn 33:22, 23). Z czasem cały naród pogrążył się w odstępstwie, gdyż słuchał odszczepieńczych kapłanów i proroków (Jer 23:11, 15) oraz innych wyzutych z zasad ludzi, którzy gładkimi słowami i fałszywymi wypowiedziami nakłaniali do rozpasania, niemoralności i opuszczenia Jehowy, "źródła żywej wody" (Iz 10:6; 32:6, 7; Jer 3:1; 17:13). Według Izajasza 24:5 sama ziemia "została splugawiona [chanefáh] przez swoich mieszkańców, bo obeszli prawa, zmienili przepis, złamali przymierze trwające po czas niezmierzony". Czekała ich zagłada, podczas której nie mogli liczyć na miłosierdzie (Iz 9:17; 33:11-14; Sof 1:4-6). Z powodu tego, co wyprawiali i wyprawiają wyznawcy Boga Abrahama i Jakuba oraz Izaaka, coraz więcej ludzi bluźni imieniu Bożemu.

Sprawiedliwość (bezstronność) każe jednak tą samą miarą mierzyć wszystkich sprawców bluźnienia Bogu i pojawienia się oraz narastania trendu apostazji i ateizacji...

W przedmowie do "Księgi Psalmów" w tłumaczeniu Czesława Miłosza (Paris 1982 ISBN 2-85316-024-6) w grudniu 1978 r. [u]ksiądz katolicki Józef Sadzik[/u] odnosząc się do wiary ukazanej w psalmach, nie omieszkał przyznać:

"Dawno już stwierdzono, że Bóg stał się "hipotezą nieużyteczną", ponieważ prawie wszystko można wyjaśnić naukowo. Reszta jest kwestią czasu. Myślę, że [u]odpowiedzialność za takie pojmowanie spraw należy w dużej mierze przypisać teologom[/u]. (...) Śmiem też twierdzić, że korzenie współczesnego ateizmu sięgają wielu teologicznych traktatów." - str. 13. Ponieważ z konieczności cytaty zostały wyrwane z kontekstu, więc odsyłam do wskazanego tekstu celem rozważenia ich wraz z kontekstem

Również tacy się do tego przyczyniają: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/za-zaslona-ujawniono-sekretne-rytualy-mormonow,1,5285065,wiadomosc.html

Historia odstępstwa obejmuje (niestety) także chrystianizm.

W 2 Tesaloniczan 2:3 apostoł Paweł zapowiedział pojawienie się odstępstwa wśród osób podających się za chrześcijan. Niektórych odstępców wymienił z imienia; należeli do nich Hymeneusz, Aleksander i Filetus (1Tm 1:19, 20; 2Tm 2:16-19). Apostołowie ostrzegali przed odstępstwem i zwracali uwagę na różne jego przyczyny: brak wiary (Heb 3:12), brak wytrwałości w obliczu prześladowań (Heb 10:32-39), porzucenie słusznych zasad moralnych (2Pt 2:15-22), słuchanie "sfałszowanych słów" rzekomych nauczycieli i "zwodniczych natchnionych wypowiedzi" (2Pt 2:1-3; 1Tm 4:1-3; 2Tm 2:16-19; por. Prz 11:9) oraz próby dostąpienia ‛uznania za prawego na podstawie prawa’ (Gal 5:2-4). Co prawda odstępcy twierdzą, że wierzą w Słowo Boże, lecz w rzeczywistości porzucają służbę dla Boga, lekceważąc dzieło głoszenia i nauczania, które Jezus Chrystus zlecił swym naśladowcom (Mt 24:14; 28:19, 20; Łk 6:46). Mogą też twierdzić, że służą Bogu, ale odrzucają Jego przedstawicieli, a nawet posuwają się do "bicia" swych wcześniejszych towarzyszy, by utrudnić im działalność (Lb 16:19-21; Mt 24:45-51; Judy 8, 11). Odstępcy często starają się pociągnąć za sobą drugich (Dz 20:30; 2Pt 2:1, 3). Świadomie porzucają zbór chrześcijański i przyłączają się w ten sposób do "antychrysta" (1Jn 2:18, 19). Osoby, które odstępują od tego, czego naprawdę uczy Słowo Boże, czeka zagłada - podobnie jak to było w wypadku odstępczych Izraelitów (Heb 6:4-8; 2Pt 2:1). W okresie prześladowania zboru wczesnochrześcijańskiego przez imperium rzymskie osoby podające się za naśladowców Jezusa nakłaniano niekiedy do wyrzeczenia się wiary, a potwierdzeniem takiego odstępstwa było ofiarowanie kadzidła jakiemuś pogańskiemu bożkowi lub otwarte bluźnienie imieniu Chrystusa. Oczywiście istnieje różnica między upadkiem wynikającym ze słabości, a "odpadnięciem", które jest odstępstwem. To drugie oznacza zdecydowane i świadome zejście z drogi prawości (1Jn 3:4-8; 5:16, 17). Stanowi bunt przeciwko Bogu i wiąże się z odrzuceniem Jego prawdomównego Słowa - bez względu na to, czy ma podłoże intelektualne, moralne czy duchowe (2Ts 2:3, 4).
Opublikowano

Rihtik Stempelek - tylko ciekawe dlaczego wszyscy uciekali ze świeckich sądów pod sądy inkwizycji? I ciekawe dlaczego Kościół Katolicki jest od wieków szkalowany przez tych, którzy nagle niby wiedzą lepiej? Dlaczego teraz bezkarnie można pluć na Kościół Katolicki, a już nie wolno na wszelkie odłamy, sekty i naciągaczy? I to jest ta tolerancja? Jak ja napisałem prawdę o świadkach Jehowy, to chciałeś mnie do sądu podawać. A ty oczerniasz, szkalujesz i co? Tak ci wierzę, jak temu literackiemu śmieciowi, który wkleiłeś.

Opublikowano

Inkwiizycja do dzisiaj istnieje wewnątrz Kościoła ale ma inne zadania. Żaden Bóg Biblii nie napisał lecz ludzie. Niby czemu naród żydowski mówi, że jest wybrany? Spójrzmy czy on jest wybrany. Od tysięcy lat to babilońska niewola, egipska, pogromy w Europie średniowiecznej, ostatnio Adolf, Stalin, w Polsce też ich ganiano. Tak na tysiąclecia patrzę i on raczej PRZEKLĘTY jest ten naród. Kim jest ów jahwe łatwo dostrzec ma imię. Jaja sobie robił z Żydami.
Pisałem tobie wcześniej, że tematy religijne są trudne i trzeba kunsztu by je przyzwoicie przedstawić.
Treść jest nudna pełna stwierdzeń banalnych i oklepanych ujętych z punktu widzenia fanatycznego. Wykonanie to już określono jakie jest. To żadna poezja tylko klepanie przemówień z ambony ubranych w rymy.
Zmień tematykę i w nią wpleć te listy do dawno zmarłych ludzi, do żyjących w tej formie nie docierają. To tylko taka rada.
Wybierasz tylko to co pasuje do twojego światopoglądu a to niezbyt dobrze. Żadne księgi wyroczniami nie są, napisali je omylni ludzie. Tkwisz w miejscu i nic więcej.
Nikt też władny nie jest do osądzania kogokolwiek, ty z góry osądzasz innych i to jest głupotą totalną. Wreszcie to pojmij a nie plejadą debilnych objawień wariatów się zastawiasz. Zrozum że zło siejesz tak pisząc i nic więcej. Ja mam w dupie poglądy, światopoglądy, religie. Dla mnie postępowanie świadczy o człowieku. Nikogo nie osądzam od tego ktoś inny jest. Do ciebie też nic nie mam, nie znam ciebie
wypowiedziałem się na temat tekstu. Poz

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Troszeczkę konkretniej przekazałeś to, co ja chciałem, tyle, że delikatniej. Fanatyzm to fanatyzm, prowadzi do skrajności. Niewygodną dla ateistów racją jest to, że przypadkowe powstanie świata jest niemożliwe- zresztą sam Darwin nigdy nie opisał powstania świata, gdyż uważał podobnie. Gorzej jest, że popadamy w skrajności, gdzie dyskusja staje się nie możliwa, bo współcześni "tolerancyjni" rodacy palą na stosie tych, którzy mają odmienne zdanie. żeby daleko nie szukać - kimś takim jest Autor tego tekstu. Aczkolwiek, jak od jakiegoś czasu obserwuje, jest to modne. W niby wolnym kraju nie można już nikogo krytykować, bo jest się faszystą, szowinistą itp... Nadchodzi koniec wolności słowa.
Opublikowano

To prawda. Nasz świetny minister sprawiedliwości o skracanie wolności słowa dba starannie pod batutą premiera. Wczoraj widziałem przykład wolności. Jakiś przyszły student nie podpisał tekstu przysięgi, bo monarchistą podobno jest. Uczelnia humanizm propaguje więc stwierdził, że to jego wolności szkodzi. Ja kurczę niczego nie przysięgałem i nie pamiętam by wogóle przysięgi jakieś na studiach były. Ten kraj jest chory a ten numer ze studentem i uczelnią świadczy o głupocie jego jak i uczelni.
Teraz sataniści mają prawa i wolność słowa szczyt wariactwa sięga zenitu. Nawet już związkowcom zakazują manifestacj. Jakiś facet zbierał do czapki pieniądze na ulotki to przed sąd trafił. Mamy piękną demokrację.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




[color=red]?!?[/color]
http://www.poezja.org/wiersz,3,139097.html


[center]Regulamin portalu
(wyciąg)[/center]
(...)
2. Użytkownik, który publikuje w serwisie www.poezja.org swój wiersz / komentarz, z chwilą dodania swoich danych, automatycznie [color=red]akceptuje[/color] regulamin www.poezja.org.

3. Użytkownik, który publikuje w serwisie www.poezja.org swój wiersz / komentarz, musi mieć świadomość, że nie przestrzeganie regulaminu www.poezja.org, może prowadzić do zablokowania dostępu do serwera.
(...)
4. Użytkownik ma prawo do:

a) Swobodnej (nieskrępowanej) dyskusji na łamach www.poezja.org. W tym krytyki pod adresem www.poezja.org oraz moderatora.
- Poprzez dyskusje rozumie się [u[wymianę poglądów, doświadczeń, wiedzy; tekst dyskusji nie może obrażać osób trzecich lub bezpośrednio zainteresowanych dyskusją[/u].

(...)

5. Użytkownik nie ma prawa do :

(...)

b) Łamania prawa polskiego na łamach www.poezja.org.

(...)

f) Publikować treści zabronione przez prawo, wulgarne (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), obraźliwe, naruszające prawa serwisu (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.) lub innych osób (art. 23 i 43 Kodeksu cywilnego), albo naruszające zasady współżycia społecznego.

(...)

h) Teksty, które nawołują do szerzenia nienawiści, ksenofobii lub konfliktów między narodami i/lub innymi grupami społecznymi.

6. Pozostałe.

a) Właściciel serwera ma prawo do zmiany tego regulaminu.

b) Administrator ma prawo do dowolnej interpretacji tego regulaminu.

c) Moderator oraz Administrator może usunąć wiersz / komentarz, bez podawania przyczyny.

d) Administrator na żądanie użytkownika, może (ale nie musi!) przedłożyć stosowne dowody na publikacje przez danego autora swoich danych w serwisie.

e) www.poezja.org i www.proza.org nie ponosi odpowiedzialności za:

- stratę danych.
- uszkodzenie danych.
- modyfikację danych przez osoby trzecie.

f) Moderator oraz administrator serwisu www.poezja.org i www.proza.org ma pełne prawo do:

- skasowania danych.
- wyłączenia serwera o każdej porze roku, miesiąca, dnia.
- modyfikacji danych.
- wyrzucenia użytkownika z www.pozja.org.

g) www.poezja.org nie jest właścicielem wierszy.
- Właścicielem wierszy jest osoba, która posiada dostęp do konta noszącego godło właściciela, tj. login i hasło w systemie www.poezja.org.

h) Serwis www.poezja.org i http://proza.interklasa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii przysyłanych przez użytkowników. Osoba umieszczająca komentarze niezgodne z polskim prawem lub naruszające dobra osób trzecich, wulgarne lub obraźliwe może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

i) Użytkownik zobowiązuje się, że w momencie wystąpienia przez osoby trzecie z roszczeniami w stosunku do www.poezja.org i http://proza.interklasa.pl z tytułu naruszenia ich praw przez:
i1) wykorzystanie tekstu nadesłanego przez Użytkownika na forum debiuty,
i2) zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności albo poniżenie lub upokorzenie Użytkownika,
i3) zniszczenie, zniekształcenie, wykorzystanie danych Użytkownika przez osobę niepowołaną,

Użytkownik [u]przejmie na siebie w całości koszty ewentualnego postępowania sądowego, koszty zastępstwa procesowego oraz zasądzonych lub ustalonych w drodze ugody odszkodowań.[/u]

ZASADY

1. Na www.poezja.org [u]oceniamy utwór, nie autora[/u].

2. [u]Uzasadnij swój komentarz[/u].

3. Każdy zarejestrowany czytelnik ma prawo [u]skrytykować[/u] Twój [u]wiersz[/u]. Przyjmij godnie wszelką krytykę. Uszanuj zdanie innych, jeżeli sam(a) chcesz być szanowany(a).

4. [u]Nie komentuj wierszy niedbale, pobieżnie. Jeżeli nie masz czasu, chęci, nie komentuj wiersza[/u].

5. [u]Bądź kulturalny. Pisz klarowne komentarze (zrozumiałe). Unikaj kolokwializmów, wulgaryzmów, sloganów. Nie awanturuj się. Nie mścij się na krytyku. Nie bądź złośliwy(a)[/u]. Pisz bez błędów ortograficznych.

6. [u]Dodawaj konstruktywne komentarze[/u].

Pamiętaj, że wolimy pięć [u]ciekawych, konstruktywnych, merytorycznych komentarzy[/u] na miesiąc, niż 100000 nieracjonalnych.

7. [u]Nie twórz TWA (Towarzystw Wzajemnej Adoracji).[/u]

8. [u]Nie działaj na szkodę serwisu.[/u]

9. Masz prawo posiadać TYLKO jedno konto.

10. Moderator nie musi podawać przyczyny usunięcia, przesunięcia, modyfikacji Twojego utworu, komentarza.

11. [u]PISZ NA TEMAT. Prywatne dyskusje nikogo tutaj nie interesują[/u], poza Tobą i odbiorcą.


Dnia: 2012-01-01 19:11:42 napisał(a): angello
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




[color=red]?!?[/color]



[center]Regulamin portalu
(wyciąg)[/center]
(...)
2. Użytkownik, który publikuje w serwisie www.poezja.org swój wiersz / komentarz, z chwilą dodania swoich danych, automatycznie [color=red]akceptuje[/color] regulamin www.poezja.org.

3. Użytkownik, który publikuje w serwisie www.poezja.org swój wiersz / komentarz, musi mieć świadomość, że nie przestrzeganie regulaminu www.poezja.org, może prowadzić do zablokowania dostępu do serwera.
(...)
4. Użytkownik ma prawo do:

a) Swobodnej (nieskrępowanej) dyskusji na łamach www.poezja.org. W tym krytyki pod adresem www.poezja.org oraz moderatora.
- Poprzez dyskusje rozumie się [color=red][u]wymianę poglądów, doświadczeń, wiedzy[/color]; tekst dyskusji nie może obrażać osób trzecich lub bezpośrednio zainteresowanych dyskusją[/u].

(...)


ZASADY

1. Na www.poezja.org oceniamy utwór, nie autora.

2. [u]Uzasadnij swój komentarz[/u].

3. Każdy zarejestrowany czytelnik ma prawo [u]skrytykować[/u] Twój [u]wiersz[/u]. Przyjmij godnie wszelką krytykę. Uszanuj zdanie innych, jeżeli sam(a) chcesz być szanowany(a).

4. [u]Nie komentuj wierszy niedbale, pobieżnie. Jeżeli nie masz czasu, chęci, nie komentuj wiersza[/u].

5. [u]Bądź kulturalny. Pisz klarowne komentarze (zrozumiałe). Unikaj kolokwializmów, wulgaryzmów, sloganów. Nie awanturuj się. Nie mścij się na krytyku. Nie bądź złośliwy(a)[/u]. Pisz bez błędów ortograficznych.

6. [u]Dodawaj konstruktywne komentarze[/u].

Pamiętaj, że wolimy pięć [u]ciekawych, konstruktywnych, merytorycznych komentarzy[/u] na miesiąc, niż 100000 nieracjonalnych.

7. [u]Nie twórz TWA (Towarzystw Wzajemnej Adoracji).[/u]

8. [u]Nie działaj na szkodę serwisu.[/u]

9. Masz prawo posiadać TYLKO jedno konto.

10. Moderator nie musi podawać przyczyny usunięcia, przesunięcia, modyfikacji Twojego utworu, komentarza.

11. [u]PISZ NA TEMAT. Prywatne dyskusje nikogo tutaj nie interesują[/u], poza Tobą i odbiorcą.


Dnia: 2012-01-01 19:11:42 napisał(a): angello
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.






[color=red]?!?[/color]



[center]Regulamin portalu
(wyciąg)[/center]

(...)

2. Użytkownik, który publikuje w serwisie www.poezja.org swój wiersz / komentarz, z chwilą dodania swoich danych, automatycznie [color=red]akceptuje[/color] regulamin www.poezja.org.

3. Użytkownik, który publikuje w serwisie www.poezja.org swój wiersz / komentarz, musi mieć świadomość, że nie przestrzeganie regulaminu www.poezja.org, może prowadzić do zablokowania dostępu do serwera.

(...)

4. Użytkownik ma prawo do:

a) Swobodnej (nieskrępowanej) dyskusji na łamach www.poezja.org. W tym krytyki pod adresem www.poezja.org oraz moderatora.
- Poprzez dyskusje rozumie się [u[wymianę poglądów, doświadczeń, wiedzy; tekst dyskusji nie może obrażać osób trzecich lub bezpośrednio zainteresowanych dyskusją[/u].

(...)

5. Użytkownik nie ma prawa do :

(...)

b) Łamania prawa polskiego na łamach www.poezja.org.

(...)

f) Publikować treści zabronione przez prawo, wulgarne (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), obraźliwe, naruszające prawa serwisu (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.) lub innych osób (art. 23 i 43 Kodeksu cywilnego), albo naruszające zasady współżycia społecznego.

(...)

h) Teksty, które nawołują do szerzenia nienawiści, ksenofobii lub konfliktów między narodami i/lub innymi grupami społecznymi.

6. Pozostałe.

a) Właściciel serwera ma prawo do zmiany tego regulaminu.

b) Administrator ma prawo do dowolnej interpretacji tego regulaminu.

c) Moderator oraz Administrator może usunąć wiersz / komentarz, bez podawania przyczyny.

d) Administrator na żądanie użytkownika, może (ale nie musi!) przedłożyć stosowne dowody na publikacje przez danego autora swoich danych w serwisie.

e) www.poezja.org i www.proza.org nie ponosi odpowiedzialności za:

- stratę danych.
- uszkodzenie danych.
- modyfikację danych przez osoby trzecie.

f) Moderator oraz administrator serwisu www.poezja.org i www.proza.org ma pełne prawo do:

- skasowania danych.
- wyłączenia serwera o każdej porze roku, miesiąca, dnia.
- modyfikacji danych.
- wyrzucenia użytkownika z www.pozja.org.

g) www.poezja.org nie jest właścicielem wierszy.
- Właścicielem wierszy jest osoba, która posiada dostęp do konta noszącego godło właściciela, tj. login i hasło w systemie www.poezja.org.

h) Serwis www.poezja.org i http://proza.interklasa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii przysyłanych przez użytkowników. Osoba umieszczająca komentarze niezgodne z polskim prawem lub naruszające dobra osób trzecich, wulgarne lub obraźliwe może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

i) Użytkownik zobowiązuje się, że w momencie wystąpienia przez osoby trzecie z roszczeniami w stosunku do www.poezja.org i http://proza.interklasa.pl z tytułu naruszenia ich praw przez:
i1) wykorzystanie tekstu nadesłanego przez Użytkownika na forum debiuty,
i2) zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności albo poniżenie lub upokorzenie Użytkownika,
i3) zniszczenie, zniekształcenie, wykorzystanie danych Użytkownika przez osobę niepowołaną,

Użytkownik [u]przejmie na siebie w całości koszty ewentualnego postępowania sądowego, koszty zastępstwa procesowego oraz zasądzonych lub ustalonych w drodze ugody odszkodowań.[/u]

ZASADY

1. Na www.poezja.org [u]oceniamy [color=red]utwór[/color], nie autora[/u].

2. [u]Uzasadnij swój komentarz[/u].

3. Każdy zarejestrowany czytelnik ma prawo [u]skrytykować[/u] Twój [u]wiersz[/u]. Przyjmij godnie wszelką krytykę. Uszanuj zdanie innych, jeżeli sam(a) chcesz być szanowany(a).

4. [u]Nie komentuj wierszy niedbale, pobieżnie. Jeżeli nie masz czasu, chęci, nie komentuj wiersza[/u].

5. [u]Bądź kulturalny. Pisz klarowne komentarze (zrozumiałe). Unikaj kolokwializmów, wulgaryzmów, sloganów. Nie awanturuj się. Nie mścij się na krytyku. Nie bądź złośliwy(a)[/u]. Pisz bez błędów ortograficznych.

6. [u]Dodawaj konstruktywne komentarze[/u].

Pamiętaj, że wolimy pięć [u]ciekawych, konstruktywnych, merytorycznych komentarzy[/u] na miesiąc, niż 100000 nieracjonalnych.

7. [u]Nie twórz TWA (Towarzystw Wzajemnej Adoracji).[/u]

8. [u]Nie działaj na szkodę serwisu.[/u]

9. Masz prawo posiadać TYLKO jedno konto.

10. Moderator nie musi podawać przyczyny usunięcia, przesunięcia, modyfikacji Twojego utworu, komentarza.

11. [u]PISZ NA TEMAT. Prywatne dyskusje nikogo tutaj nie interesują[/u], poza Tobą i odbiorcą.


Dnia: 2012-01-01 19:11:42 napisał(a): angello
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Troszeczkę konkretniej przekazałeś to, co ja chciałem, tyle, że delikatniej. Fanatyzm to fanatyzm, prowadzi do skrajności. Niewygodną dla ateistów racją jest to, że przypadkowe powstanie świata jest niemożliwe- zresztą sam Darwin nigdy nie opisał powstania świata, gdyż uważał podobnie. Gorzej jest, że popadamy w skrajności, gdzie dyskusja staje się nie możliwa, bo współcześni "tolerancyjni" rodacy palą na stosie tych, którzy mają odmienne zdanie. żeby daleko nie szukać - kimś takim jest Autor tego tekstu. Aczkolwiek, jak od jakiegoś czasu obserwuje, jest to modne. W niby wolnym kraju nie można już nikogo krytykować, bo jest się faszystą, szowinistą itp... Nadchodzi koniec wolności słowa.



?!?
Opublikowano

Zauważ iż większość ludzi na całym świecie cierpi niedostatek,w Afryce głodują, tam gdzieś wojny wyniszczyły kraje, kryzys itp. Tym tekstem wrzucasz wszystkich do jednego wora. Miliony ludzi codziennie przeklina jakiegoś boga za to, że musi tak cierpieć. Czy ty tego nie widzisz? Każdy ma wypchane kieszenie pieniędzmi? Tą planetą rządzi kasa i by przeżyć ludzie robią to co robią. Równasz wszystkich do szeregu. Zrozum że nie chodzi o przekonania ale o życie. Czy pojedziesz np do Somalii i nakarmisz objawieniami tam ludzi? Pisz o tych, którzy przyczyniają się do takiego stanu rzeczy to garstka chciwych władzy palantów.
Temu narodowi już fundowano tzw linię słusznych myśli i kroków, teraz też mają na to ochotę. To oni ich opisuj.
Ja np podziwiam naród żydowski, po lekcji od Hitlera zjednoczyli się i w najbardziej zapalnym regionie świata żyją, chociaż ich tam nienawidzą.
Pisz prawdę o tych, ktörzy doprowadzają takich zachowań innych. Ładujesz wszystkich do kupy to jest nieciekawe. Nikt nikomu nie zabrania pisać o przekonaniach ale to musi mieć ręce i nogi. Pisząc w ten sposób zniechęcasz innych. Ja też wierzę w Boga mogę nawet udowodnić że istnieje ale nie mieszam wszystkich w jednym kotle. Tylko głupiec w nic nie wierzy.
Zmień styl przedstawiania swoich poglądów. Przeczytaj to co napisałeś i pomyśl czy każdy taki jest. Jeśli dostrzeżesz to to fajnie, jeśli nie cóż. Rzymianie też różni byli, gdyby nie pomoc wielu z nich Jezus znikłby w mrokach historii. Przemyśl czasem to nim napiszesz coś. Nawet atomy są różne, nie istnieje nic co by było identyczne i na tym polega geniusz tego, który to stworzył. Poz.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



?!?

Imputujesz mi to, co potem krytykujesz...

Jak mam na to reagować?!

Przykro mi...

Odczytaj ze zrozumieniem wpierw zestrój a w jego kontekście moje komentarze, w których nie znajdują potwierdzenia stawiane mi zarzuty... czy też tezy. Jeśli przy nich nadal obstajesz, to dowiedź ich bo inaczej znów twoje tezy staną się oszczerstwami. Aby ciebie i mnie nie zbanowano, to pisz na priva.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Achilles_Rasti Dyskretny, ale pełen napięcia i życiowej mądrości. 
    • @Proszalny Wydaje mi się, że arbitralne stwierdzenie 'nie ma ja' i wysnuwanie z tego dalszych wniosków upraszcza problematykę, ale niewiele wyjaśnia. Możnaby zapytać: Biochemia mózgu napisała Twojego posta? Jony potasu krążą w neuronach i nucą: nie ma ja nie ma ja nie ma ja? Kto właściwie mówi?
    • Zło   Gdyby tak można zdefiniować zło, zaznaczyć jego granice, ściśle określić linię zła, granicę zbioru, można by wtedy opublikować te kryteria klasyfikacyjne i poczuć się wolnym od uciążliwej, stałej penetracji, analizy. Można by komfortowo spędzać czas nie troszcząc się o wiedzę czy to co było dotychczas, jest już złe, a może nie było nigdy dobre? Można powiedzieć, że z grubsza, dzięki Objawieniu ludzie wiedzą co jest złe. Można pokusić się tu o takie piktograficzne porównanie wiedzy o złu do zbioru liter, które na pierwszym planie są wyraźne ale na dalszym rozmywają się w szarej mgle. Powszechnie wiadomo, że złem jest zabicie drugiego człowieka, swego bliźniego, ale z drugiej strony powszechnie wiadomo, że nie wszyscy mogą przetrwać. Niejeden „nawiedzony” mówił, że „to jest jedyna, słuszna droga, a wszelkie odstępstwa są błędem i będą karane z całą surowością prawa”. Po czym historia, czyli sędzia czasu, a może czas sądzenia pociągały takich osobników do odpowiedzialności za dokonane zło, pojmowane przeważnie jako ruina kultury materialnej. Mówiąc językiem tłumów „nie ma co do gęby włożyć”. Z tych ruin i zgliszczy, niczym przysłowiowy feniks z popiołów, pojawia się „nowy” i „jedynie słuszny”, trwa „odbudowa” i chwile „powszechnej szczęśliwości”, określane jako dobro. Mizantropia na którą można tu zapaść, też zapewne można określić jako przejaw zła. Miotanie się od hossy do bessy, to też jakieś zło. Zło niewiedzy o złu, które wydaje się przerastać człowiecze możliwości i nie wiadomo dlaczego ten świat jeszcze trwa. Wszędzie ktoś narusza czyjeś „dobro”, czyni „zło” i spustoszenie. Dzięki pisanym kodeksom etycznym i tzw. „prawu” wiemy z grubsza jak postępować nie należy aby nie zostać posądzonym o złą wolę. Choć gdyby zapytać nagle kogoś czy to co uważa za „złą wolę” jest nią rzeczywiście, odesłałby nas z pewnością „do diabła” albo do poradni zdrowia psychicznego. Wielu filozofów zauważyło, że zło to pochodna „złej woli”, „złego charakteru”, „złego zaczynu”, „skażenia bytu ludzkiego”. Ich mniemania niejednokrotnie znajdowały swoje potwierdzenie w historii ludzkości. Zwycięstwa wielkich tyranów, despotów oparte o krwawą drogę do władzy na zawsze zapadną w ludzką pamięć jako totalitarne zło. Niektórzy upatrują zła we władzy, w dążeniu człowieka do panowania nad innymi. Ale z pewnością nikt nie powie, że władza rozumu nad namiętnościami to zło. Ktoś powie, że „czysty rozum” to zło, ale z pewnością nie władza rozumu nad namiętnościami. Można dodać z pewnością, że władza „zdrowego rozsądku” nad namiętnościami to jedyne dobro człowieka. To ów „zdrowy rozsądek” pomaga rozpoznać, które z objawień są dobre, a które złe. Z pewnością Łaska Boża oraz tzw. „sumienie” mogą stać się również pomocą dla tego dobra. Lecz znamy z historii przykłady ludzi bez sumienia. Dzięki „zdrowemu rozsądkowi” i Łasce Bożej oraz objawieniu człowiek może określić zło dość precyzyjnie poprzez swoje sumienie. Sumienie i „krnąbrna wola”, sumienie zaniedbane to z pewnością zło. Uniemożliwia ono trafne rozpoznanie i zdefiniowanie na czym polega w danej kwestii zło. Taki człowiek o nieprawym sumieniu lubuje się w sobie, nie potrafi pokonać własnego egoizmu, dla jakiejś tam „metafizycznej moralności”, jakiejś abstrakcji. Utarło się pojęcie „zło konieczne”. To tak jakby leczenie trucizną. Zło niedoskonałości nakazuje nierzadko korzystanie z takich połączeń pojęć: zła i konieczności, mimo, że większość wie o konieczności dobra (dobro konieczne). Czasem w świecie komedii spotykamy postacie o chwiejnym charakterze, skłonnych do egzaltacji, gwałtownych porywów czy omdleń, których w żaden inny sposób uleczyć się nie daje, jak tylko przemocą. Człowiek poszukując ideału natrafia na bariery nie do przebrnięcia, czy to przez formę bytu swego, czy przez powolność skojarzeń i nie może sprostać w rzeczywistości ideałowi moralnemu, etycznemu aby znaleźć owo konieczne dobro w postępowaniu. Mówi się „co nagle to po diable” i z pewnością coś w tym jest. Gdyby tak nagle upowszechnić klonowanie ludzi z dążeniem do eliminacji jednostek słabych i chorowitych. Czy to byłoby złe aby na świecie żyli tylko zdrowi, inteligentni i silni? Świat stałby się zdrowy, inteligentny i silny! To chyba logiczne. Świat nadludzi. Jakie to byłoby wspaniałe! Legendarne zło pierwszych rodziców ludzkości stanowi zagadkową zagadkę i tajemnicę tajemnic. Trudno nam uwierzyć w historię o wypędzeniu z Raju, choć z drugiej strony na każdym kroku widać konsekwencje tego błędu, tego zła, powielanego w każdej parze, mimo nowoczesnego, pozytywistycznego sztafażu. Legendarne zło Pandory, która uwolniła ze swego naczynia wszelkie nieszczęścia tego świata… . Legendarne zło Erosa, który nie posiada ani Dobra, ani Piękna i kombinuje, jak tu się przypodobać aby udało mu się nabrać kogoś, że ma jedno i drugie. Również legendarne zło jednego z dwóch braci: Kaina, jak bardzo dziś, w nowych czasach bije w oczy, w wielu regionach tego świata. Zło braci Józefa (Stary Testament), tak znakomicie przekazane przez dramaturgię współczesną i współczesną literaturę, to wciąż ta sama historia, powielana przez posiew diabła, szatana. A zło Sodomitów i Gomorian, tak pieczołowicie wynoszone na piedestał masowej kultury przez współczesnych ultra libertynów? Czy lepiej można oddać postać zła od takich mistrzów „pióra”, jak Sofokles, Eurypides, Ajschylos, J. Racine, P. Corneille, W. Shakespeare, F. Dostojewski, F. Durrenmatt, G. Greene? Ale i ich pewność o złu wynika z dość niejasnych przesłanek, których sami się obawiali i obawiają. Nie stawiają w swoich dziełach kropki nad i. Nie definiują zła ale znakomicie opisują i prezentują, a robią to z duszą na ramieniu, ponieważ zło jest ogromnie zaraźliwe. Gdy dobro jest tak trudne do osiągnięcia, tzn. wymaga pewnego wysiłku, zło zawsze jest łatwiejsze do osiągnięcia, łatwiej „lgnie do ręki”. Człowiek nieświadomy zbytnio zła, gdy sięgnie do dzieła przedstawiające zło, niejako automatycznie, a podświadomie zaraża się ideą zła, opisywaną przez autora dzieła. Co gorsza, idea ta puszczona w niepamięć odrazy i odrzucenia, znikając z horyzontu czytelnika nie obumiera lecz kiełkuje w ciemnościach na podobieństwo bladego ukwiału, na dnie Rowu Mariańskiego. Tak więc człowiek staje po raz kolejny pod krzyżem paradoksu: nie znać zła to znaczy je popełnić, znać zło to znaczy je popełnić. Jeśli nie wiadomo jak coś trzeba zrobić można to zrobić źle. Jeśli wiadomo jak robić nie należy, bo będzie to oznaczało taki to a taki skutek, ktoś może mieć złą wolę osiągnięcia takiego skutku. Jedną z najgorszych postaci zła jest niemoc jasnego rozumienia rzeczy, pogorszona percepcja, niedostateczna uwaga pod jakimś wpływem, pod wpływem jakiegoś czynnika. Brak ostrożności u alpinisty zabija go lub okalecza w oka mgnieniu. Podobnie u sapera, chwila zapomnienia, nieuwagi i… eksplozja zardzewiałego ładunku gotowa. Gdy zawodzi człowieka tak ulotny atrybut jak intuicja, może nie tylko atrybut, lecz także niejasne zjawisko, momentalnie popada on w jakiś konflikt, w jakieś uwikłanie, jakąś matnię. Może to być uwikłanie z szczęśliwym zakończeniem (happy endem), ale nie koniecznie. Zbytnia ostrożność, lękliwość, zdwojona czujność często prowadzi człowieka do obłędu, do utraty zdrowego rozsądku. Rzekomo wiadomo jak postępować nie należy, jak postępować należy, wiadomo o zachowaniu czujnej intuicji, jasnego umysłu, a zło i tak dopada człowieka w momencie, którego najmniej się spodziewa. W chrześcijaństwie, a zwłaszcza w Kościele Katolickim wyszczególniono zło i nadano mu nazwę „grzechu głównego”. Liczbę, ilość grzechów określono na siedem, ale tzw. „grzechów ciężkich” jest w tymże Kościele więcej. Ogólnie można przyjąć, że grzechów dopatrzono się na znaczną liczbę, wynikających z dziesięciorga przykazań, grzechów głównych, dwóch najważniejszych przykazań ewangelicznych, przykazań kościelnych, grzechów przeciwko Duchowi Świętemu. Z pewnością inaczej przedstawia się sprawa, problem zła w kościele protestanckim, z którym od wielu już lat toczy się bogaty dialog ekumeniczny w duchu jedności chrześcijan. Dialog ten owocuje wspólnym dobrem. Protestanci w swoich doniosłych rozważaniach teologicznych usiłują jakoś uporać się ze złem tego świata, choćby w zakresie definicji grzechu, definicji zła. Sokratyczna definicja grzechu uzmysławia nam kondycję umysłową człowieka względem zła, występku i grzechu. Głupotę określa jako grzech. Grzech powoduje utratę wiedzy o nim samym. Człowiek, który grzeszy, traci wiedzę o tym, że źle postępuje, ponieważ gdyby o tym wiedział nie czyniłby tego co złe ale to co dobre. Człowiek sprawia wrażenie, że pojmuje grzech, wie jak postępować powinien, a jednak postępuje tak, jakby tej wiedzy zupełnie nie posiadał, a to co mówił o swej wiedzy nie miało nic wspólnego z jego postępowaniem. W dawnym Kościele Katolickim, myśliciel religijny i teolog Pseudo Dionizy myślał podobnie, choć dla współczesnego człowieka śmiesznie i naiwnie bo widział ideę aniołów inteligencji. Dopiero w ostatnich latach swego wielkiego pontyfikatu, Papież Jan Paweł II napisał najbardziej znaczące dzieło dla całego Kościoła, mianowicie encyklikę „Fides et ratio”. Można powiedzieć, że świat ma jeszcze jakąś szansę ocalenia cywilizacji przed zagrożeniami i złem, określanym przez naukę jako „zagubiony paradygmat”. Że balansująca na krawędzi ateizmu cywilizacja pełna pychy (C.K. Norwid „Cywilizacja”), społeczności – robotów, zbiorowej patologii miejskich molochów, zdziczałych watach biedoty, otrzyma szansę nie tylko dalszej ale i jakościowo lepszej egzystencji, godnej człowieka. Że przeżyje jeszcze kilka pięknych chwil przed finałem, właśnie dzięki temu „zagubionemu paradygmatowi”, dzięki „Fides et ratio”. Współczesna, totalitarna cywilizacja, uzbrojona po zęby dzięki złu konstruktorów bomb ABC, „złu koniecznemu”, śpi na „beczce prochu” nie wiadomo jak długo jeszcze. Może przecież dojść do serii prowokacji, fali wzajemnych urazów i pretensji, za którymi czai się pieczołowicie kultywowana i realizowana idea walki z wrogiem.  Byle pretekst da możliwość ujścia, zniszczy tamę i doprowadzi do otwartego konfliktu. Żyjemy w świecie, w którym dobrem jest to, że zło uniemożliwia zło innym. Można powiedzieć, że czasy, gdy „zło zwyciężało się dobrem” bezpowrotnie minęły. Dziś ktoś jest „dobry” dlatego, że fizycznie, przez zło większe nie może zrealizować zła mniejszego. Jest więc pozbawiony wolnej woli i wyboru, sprowadzony do roli zwierzęcia, które czeka na okazję, kiedy będzie mogło się odgryźć, odkuć, wyjść na swoje i zniszczyć konkurencję. Myślenie innego typu jest uznawane za infantylizm lub chorobę. Przymus ekonomiczny wielkiego kapitału i jego długich macek wysysa z ludzi energię i nakazuje się cieszyć tym, że za swój ciężki wysiłek może w ogóle przetrwać. Zło wyzysku ponad sprawiedliwość (zob. Jan Paweł II „Centesimus annus”) zabija w człowieku nadzieję na godziwy byt, nie wspominając o luksusie. Ktoś, kiedyś obliczał ile to można by zrobić, gdyby sumę pieniędzy miast na zbrojenia przeznaczyć na „postęp”, ile to istnień ludzkich, które co dnia umiera z głodu mogłoby przetrwać. Tyle zła jest na tym świecie, a mimo tego on trwa… to zdumiewające… nieprawdopodobne.  
    • Jestem huraganem, który wraca do Ciebie.   Jestem ciszą między słowami, w której chowam to, czego nie potrafię powiedzieć...   ...może nie chcę. Niczego nie obiecywałem. Byłem prawdziwy. Przy Tobie.   Lilie też więdną...   Zawsze jest nowy dzień. Uśmiechnij się...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...