@Leona Coś mi się tak pokojarzyło z jungowską psychologią cienia.
Ten wewnętrzny potwór.
W sumie nie ma głupich powodów, z jakich ludzie zaczynają nienawidzić życia.
Emocje nie są ani dobre, ani złe.
Trzeba mieć tylko odpowiedni arsenał środków, żeby sobie z nimi radzić tak, aby nie niszczyły - ani tego, kto przeżywa rozpacz, ani jego otoczenia,
Przyjechał kuglarz na plac,
tajemnicę rozstawił na scenie.
Wyciąga rekwizyty,
co prawdą jest, a co złudzeniem.
Z rękawa wysypuje
garść lekkich piór kolorowych,
a one tak zuchwale
pchają się widzom do głowy.
I zamazują obraz,
ten wyraźny, prawdziwy,
a kuglarz przenika wzrokiem,
gdzie prawda jest, a gdzie dziwy.
W dłoniach układa zachwyt,
żongluje i mamy strach,
już nasze emocje w matni,
czy to już och, czy ach.
Kuglarz czaruje, kusi,
a widz namiętnie marzy,
lecz po zamknięciu kufra
wychodzi z teatru bez twarzy.
@lena2_No tak, nosce te ipsum.
Dotyczy to wszystkich sfer życia, bo człowiek żyjący świadomie:
- zawsze będzie dokądś zmierzał,
- zawsze będzie znał swoje granice i nie pozwoli, żeby inni go pomniejszali,
- zawsze będzie potrafił się doskonalić i uczyć się.
Mądra treść podana w lekkiej, nieprzytłaczającej formie :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się