Nata_Kruk Opublikowano 14 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2012 (edytowane) Konwój prawie bezkrwawe pole walki tutaj ilość jest najważniejsza gromadzi krople śliny w gardłach oczekujących zwołać rodzinę to mieć więcej dla wszystkich i tak nie wystarczy ale kogoś trzeba pogłaskać dla statystyk mnożenie -zmienna dzielenia za białym parawanem - tam miłosierdzie staje się kruchym bezużytecznym fajansem wrzesień, 2012 Edytowane 19 Sierpnia 2025 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Magdalena_Blu Opublikowano 15 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2012 Czuję mocno ten wiersz, walka, konwój, rodzina i gorzkie porównanie miłosierdzia do fajansu. Mam wrażenie jakby grupa ludzi czekała na odczytanie testamentu. Może zamysł autorki był inny, ale samo przesłanie jest wyraźne. Dobry wiersz. Pozdrawiam:)
Anna_Myszkin Opublikowano 15 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2012 Mogę się tylko zgodzić z tym, co napisala Magdalena. (Zastanawiam się, na ile konieczny jest "kruchy", skoro fajans jest taki właśnie sam w sobie.) Pozdrawiam :)
Nata_Kruk Opublikowano 15 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Września 2012 Magdaleno, czujesz go, a to już dużo.. jest gorzkie porówanie, bo tam, gdzie pojawia się Konwój (lubię krótkie tytuły) to raczej pewne, że pojawi się rodzina/rodziny; może nawet walka/bójki, bo osoby, które... i tu dalsza treść. Twoje wrażenie dobre, grupa ludzi czeka.. ale nie na testament, chociaż.. "na upartego".. ;) Magdaleno, dziękuję za pierwszy komentarz.! Pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 15 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Września 2012 Anno, zgadzasz się z M.Blu. proszę, zerknij wyżej. Co do uwagi, te dwa przymiotniki odnoszą się bardziej do miłosierdzia - staje się kruche, "sypie się", więc jest bezużyteczne. Mogłam zapisać.. gdzie miłosierdzie staje się kruche i bezużyteczne.. ale z "fajansem", wers wydaje mi się ciekawszy, dlatego wszystko jest razem. Dziekuję za wizytę. Pozdrawiam... :)
Gość Opublikowano 15 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2012 Przyszli i odejdą - członkowie rodziny. Wszak czeka pole "krwawe".
NOWA Opublikowano 16 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2012 Ja też odbieram, jako podział majątku, czuje sie wręcz atmosferę tej sytuacji, może dlatego, że coś takiego już przeżyłam? Pozdrawiam:)
Nata_Kruk Opublikowano 16 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oscari, nie da się ukryć, jak przyszli to i odejdą... nie wiem, co by tu jeszcze.. bardzo zdawkowy wpis.
Nata_Kruk Opublikowano 16 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nowa, miałaś podobną chwilę w życiu, więc nie dziwi skojarzenie. Dziękuję Ci za ślad u mnie... :) także pozdrawiam, ale... chciałabym coś dodać od siebie... w pierwszym poście padły słowa o testamencie, w sumie.. I-sza oraz zwoływanie rodziny, nawet pasowałyby do sytuacji, ale nie łączyłabym podziału majątku z miłosierdziem i statysykami.. no.. to drugie, ewentualnie tak. Jest jeszcze tytuł, dla mnie b.ważny i trochę obawiałam się zarzutu.. dałaś tytuł, który wszystko mówi.. a ja mam wrażenie pomijania go. Czasem ulega się innym postom, znam to.. ale może spróbujmy sami doczytać wersy. Mam nadzieję, jak zwykle, że nikogo nie uraziłam.
Alicja_Wysocka Opublikowano 16 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2012 A ja zobaczyłam łóżko szpitalne odgrodzone parawanem, oraz rodzinny korowód odwiedzających. Może to pożegnanie, ostatnia wola. Muszą być wszyscy, a miłosierdzie może prawdziwe, może podrabiane. Bo cóż mówić, kiedy koniec sprawy wydaje się lepszym od cierpienia. To tyle Nato, jeśliś ciekawa moich przemyśleń. Pozdrawiam :)
Nata_Kruk Opublikowano 16 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Września 2012 Alicjo, dojrzałaś to, co podpowiedziały Ci wersy, tyle, że rodzinny korowód, to ciągle nie konwój... miłosierdzie owszem, bywa to najprawdziwsze, albo to.. bierne. Ale to zdanie.. Bo cóż mówić, kiedy koniec sprawy wydaje się lepszym od cierpienia... może mieć swoje swoje uzasadnienie w treści. Kładę się na to "wyrko" szpitalne i poczekam, aż jakiś oficer doniesie pistolet, też się zastrzelę.. ;) Dziękuję za przemyślenia, również pozdrawiam... :)
Anna_Myszkin Opublikowano 16 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2012 Wydaje mi się, że wszystkich na tę ścieżkę przywiódł "biały parawan" - przez niego "białe rękawiczki" i inny rodzaj rozdawnictwa, o jaki - jak sądzę - chodziło, umknął. Pozdrawiam :)
NOWA Opublikowano 16 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nowa, miałaś podobną chwilę w życiu, więc nie dziwi skojarzenie. Dziękuję Ci za ślad u mnie... :) także pozdrawiam, ale... chciałabym coś dodać od siebie... w pierwszym poście padły słowa o testamencie, w sumie.. I-sza oraz zwoływanie rodziny, nawet pasowałyby do sytuacji, ale nie łączyłabym podziału majątku z miłosierdziem i statysykami.. no.. to drugie, ewentualnie tak. Jest jeszcze tytuł, dla mnie b.ważny i trochę obawiałam się zarzutu.. dałaś tytuł, który wszystko mówi.. a ja mam wrażenie pomijania go. Czasem ulega się innym postom, znam to.. ale może spróbujmy sami doczytać wersy. Mam nadzieję, jak zwykle, że nikogo nie uraziłam. Nato nikogo nie uraziłaś, ale z tego co widzę jest przyjęta zasada, że każdy ma prawo odczytywać wiersze po swojemu, więc chyba nic się nie stało, że tak odczytujemy jak odczytujemy, czyli po swojemu;) Pozdrówka:)))
Staszek_Aniołek Opublikowano 17 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Września 2012 kiedyś pracowałem w ochronie i czytając konwój spodziewałem się raczej policjantów i złodziei... może lepiej korowód? zjazd rodzinny jak nic... rzeczywiście tak to czasem wygląda... można sobie żyły wypruwać żeby doszło do "spotkania" z członkiem rodziny, nieraz próbowałem... to ogromne błogosławieństwo kiedy ma się w rodzinie chociaż jedną bratnią duszę... dla mężczyzny to najczęściej szwagier ;) pozdrawiam! :)
maria_bard Opublikowano 17 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Września 2012 Nato, sens wiersza czuję, ale nie znam się na takiej formie. Ona się jakos tam fachowo nazywa. Pewnie coś robi, ale nie mnie. Jestem kompletnym laikiem. ....Laiczką....;-)))))))))))))))))??? Przepraszam. L. - Elka. Z pozdrowieniem.
Nata_Kruk Opublikowano 17 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Września 2012 Dobrze jest poczuć sens.. ;) Ta forma nie ma nic do treści, jest jaka jest, nie pierwszy raz w takiej formie zapisałam wiersz... Czy się jakoś nazywa, może.. polonistów by trzeba zapytać. Nie wiem, za co przepraszasz, nic to... pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 17 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Anno, myślę, że jednak to jest, ale wiadomo, całość jasna dla autora i nie neguję tego, co piszesz. Nie da się przewidzieć rekacji Czytelnika na wybrany fragmencik wiersza, całość daje obraz, łącznie z tytułem (jednym niepotrzebny, dla innych b.ważny). Dlaczego biały parawan.? to symbol niewinności, "czystości rąk", a "kantowane dzielenie" bywa zwykle oddzielone od obdzielanych, dlatego jest "mur"/parawan i tym się kierowałam. Lubię ten wiersz i jest ważny dla mnie.. będę go bronić jak umiem, przecież jestem jego "mamą". Dziekuję za ponowny wgląd.. równiez pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 17 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zgadzam się z Tobą, dowloność interpretacji to przywilej Czytelnika i niech zawsze tak będzie, jednak kiedy autor dostrzega różnice, usiłuje naprowadzić na tor.. chwalenie, czy krytyka, jak i autorska "obrona" danego wiersza, to także te ogólnie przyjęte zasady, więc ok. Ja cieszę się z tych postów i "nie bójmy się szczerości". Korzyści powinny być odbustronne, a autor ma o czym mysleć. Jeszcze jedno, pod moimi wierszami można wszytko, ja się nie obrażam, byle mi tylko podłogi kawą nie zachlapać, dopiero co położona.. ;) PS... powinnam była oddzielić w poprz. poście, po słowach.. ale chciałabym coś dodać od siebie.. tid. to nie było bezpośrednio do Ciebie, lecz ogólnie. Pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 17 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Stepie, a co tu pojmować, przerzutnie stosują inni, więc ja też próbuję, a że w białym... a dlaczego nie.? Pisałam niedawno, kiedyś zarzucano mi interpunkcję i.. pozbyłam się jej, nie twierdzę, że na zawsze. Poza tym, lubię "zgrabną" formę wiersza i tylko niektórym rozbijam zapis. Co do scenki szpitalnej, tam raczej rodzina nie jest niczym obdzielana, to choremu przynoszą, jak może jeść.. ;) Dziękuję za zabranie głosu. Pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 17 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie mam szwagrów, chyba, że ci od strony kuzynek, też wazni. Jako były pracownik ochorny, powinieneś wiedzieć, jakie są konowje... Nie słyszałam nigdy o korowodzie pomocy humanitarnej, sorry, ale nie pasowałoby. Może w przyszłości powstanie jakiś o złodziejach, buu.. Staszku, pozdrawiam... :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się