Marlett Opublikowano 4 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 omszały kamienny mostek porosty z północnej strony w starych szczelinach wiatrem zgarnięte wilgotne próchno rzeka przybiera w korycie jak dawniej zbierając ze sobą znużone brzegi odchyla i myje konary drzewa z wysiłku chyli gałęzie olszyny zszarzały listek z witraża chce się oderwać ślizgiem od witki rozpiąć wiewem gładzony wachlarz na wodzie i utonąć w głębinie tu się zaczynają sny
andrzej_barycz Opublikowano 5 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Września 2012 Słowa doprowadzają "na miejsce" i w odpowiednim momencie milkną. Doceniam powściągliwość. :)
Nata_Kruk Opublikowano 5 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marlet, po pierwszych trzech wersach miałam wrażenie, że będzie rymowany. Wpadło mi też w oko, to "się" na początku wersu, w III- ciej. Nie wiem, może to dopuszczalne, ale czy mu trochę nieswojo bez czasownika.? Popatrzyłam dłużej na Twój wiersz, bo zaciekawił, ale wg mnie, kamienny mostek nie pasuje, skoro jest próchno, bo szczeliny i w kamiennym by znalazł. Z innych uwag, może szybciej będzie, jak dołączę moją, niezobowiązującą, propozycję zapisu.. przeniosłam głębiny w ostatni wers, ponieważ listki ledwo oderwane nie toną. Jeżeli coś zaburzyłam, bardzo przepraszam za ingerencję. Serdecznie pozdrawiam... :) drewniany mostek omszały z północnej strony w starych szczelinach wiatrem zgarnięte wilgotne próchno rzeka przybiera w korycie jak dawniej zabierając ze sobą znużone brzegi obmywa konary drzew chyli gałęzie olszyny listek z witraża chce się oderwać ślizgiem od witki rozpiąć wiewem gładzony wachlarz na wodzie w głębinach zaczynają się sny
Konrad_Redus_Olszewski Opublikowano 7 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2012 szukam czegoś więcej, zdjęcia mam w googlach
Marlett Opublikowano 8 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ech , ta wyobraźnia...:) PozdrawiaM.
Marlett Opublikowano 8 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Andrzeju , dziękuję. PozdrawiaM.
Marlett Opublikowano 8 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Thank you very much. PozdrawiaM.
Marlett Opublikowano 8 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marlet, po pierwszych trzech wersach miałam wrażenie, że będzie rymowany. Wpadło mi też w oko, to "się" na początku wersu, w III- ciej. Nie wiem, może to dopuszczalne, ale czy mu trochę nieswojo bez czasownika.? Popatrzyłam dłużej na Twój wiersz, bo zaciekawił, ale wg mnie, kamienny mostek nie pasuje, skoro jest próchno, bo szczeliny i w kamiennym by znalazł. Z innych uwag, może szybciej będzie, jak dołączę moją, niezobowiązującą, propozycję zapisu.. przeniosłam głębiny w ostatni wers, ponieważ listki ledwo oderwane nie toną. Jeżeli coś zaburzyłam, bardzo przepraszam za ingerencję. Serdecznie pozdrawiam... :) drewniany mostek omszały z północnej strony w starych szczelinach wiatrem zgarnięte wilgotne próchno rzeka przybiera w korycie jak dawniej zabierając ze sobą znużone brzegi obmywa konary drzew chyli gałęzie olszyny listek z witraża chce się oderwać ślizgiem od witki rozpiąć wiewem gładzony wachlarz na wodzie w głębinach zaczynają się sny Natko, przyznam ,że nieco wygładziłaś :) Ukryłam ''się ''i już mniej przeszkadza. Co do ''pruchna''- nie jest to pruchno mostka, lecz to co nawiał wiatr w szczeliny.zszarzały listek z witraża chce - to jedynie namiastka listka którą prędzej czy później pochłonie głębina. Dzięki za trud i poświęcony czas mojemu wierszowi. Twoja wersja bardzo mi się podoba. PozdrawiaM. P.S. Mostek istnieje naprawdę:)
Michał_Kućmierz Opublikowano 9 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2012 Piękny wiersz... Pozdrawiam M.
Jacek_Suchowicz Opublikowano 9 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2012 uwielbiam takie teksty ... tylko forma... omszały kamienny mostek szczeliny podszyte wiatrem porosty z północnej strony ktoś farbą chciał próchno zatrzeć przybiera w korycie rzeka zabiera znużone brzegi obmywa konary drzewom olszyna wraz z nurtem bieży zszarzały jesienny listek ślizgiem do wody spada w nieznane wraz z nurtem płynie ech sen to czy może jawa :) pozdrawiam Jacek ps tekst dla Ciebie
Marlett Opublikowano 9 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo dziekuję za czytanie :)) PozdrawiaM.
Marlett Opublikowano 9 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jacku, zachowam również Twoją wersję :) Dziękuję. Serdeczności.
Nata_Kruk Opublikowano 9 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marlet, dziekuję za wyjaśnienia, no tak, ja widziałam ten z drzewa i nie chciałam go topić. Mostek niech zostanie, jeśli prawdziwy. To nie trud, to była przyjemność, dziękuję za odpowiedź.!... :)
Marlett Opublikowano 9 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marlet, dziekuję za wyjaśnienia, no tak, ja widziałam ten z drzewa i nie chciałam go topić. Mostek niech zostanie, jeśli prawdziwy. To nie trud, to była przyjemność, dziękuję za odpowiedź.!... :) Dla mnie również przyjemność :) PozdrawiaM.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się