Oxyvia Opublikowano 3 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2012 Wyjechałam hen w lato na kilka tygodni, a tak tęsknię za Tobą, jakby to lat parę, bo i Ty za mną tęsknisz, dzwonisz do mnie co dnia, jakby czas Twój beze mnie był Tobie koszmarem. I podobno najgorsze zagrożenie dla nas to skutki tej straszliwie długiej abstynencji: straszysz, że to Cię może cofnąć aż do stanu pierwotnej i chłopięcej z lęków impotencji... Więc boję się powrotu, do którego wołasz, bo nie wiem, co się ze mną stanie w górskiej kniei, bo myśli mnie okrutne obległy dokoła, że przez ascezę dziką znowu zdziewiczeję! I wszystko trzeba będzie zaczynać od zera (tak mówisz, mój Kochany), więc od wydziewiczeń: spotkamy się rozpostni, święci jak cholera - z dziewiczką mój Pan dziewic, z prawiczką prawiczek.Gródek nad Dunajcem, 24.07.2012
aluna Opublikowano 4 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 Oxyvio- czytam i rozmyślam , jaką- tęsknota , rozłąka jest udręką , dla miłości.W każdej chwili jesteśmy myślami obok ukochanej osoby ,a noc koszmarem(wyobraźnia gra), męczy nie daje odetchnąć na chwilkę! Chcielibyśmy biec tylko w stronę gdzie będzie czekał on! Tytuł pięknie współgra z treścią! Zabieram! Serdecznie ! Hania
Oxyvia Opublikowano 4 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 Haniu, bardzo dziękuję za przemiły - jak zwykle - komentarz. Tak, tęsknota jest bardzo przygnębiająca i ciężka. Ale tutaj akurat pisałam o rozłące trochę żartem, odpowiadając na żarty kochanegoo Człowieka. ;-) Uściski i serdeczności. :-)
Sokratex Opublikowano 4 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 Fajne, z humorem i przypomina mi trochę mój limeryk na ten temat. Też masz lekkie zawirowania spowodowane jednosylabowymi wyrazami, czyżby metafora lawiny śnieżnej, która też wydaje się schodzić do Niego? ;) Pozdrawiam.
cyklop Opublikowano 4 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 To nie poezja, to prawda :) (ale, jak to u Ciebie, w prześlicznej, poetyckiej formie...) pozdrawiam
Oxyvia Opublikowano 4 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki za pochwalenie mojej satyrki. :-) A gdzie są te zawirowania? I na czym polegają? Nie myślałam o lawinie śnieżnej...
Oxyvia Opublikowano 4 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, Cyklopie, jak zwykle jesteś bardzo miły i mnie przechwalasz. :-) Dostałeś mojego priva? (Pytam, bo nie jestem pewna - nie dlatego, żebym na coś naciskała). :-)
Sokratex Opublikowano 4 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Chodzi o czwarty i dziesiąty wers, w których słychać przesuniętą średniówkę na szóstą sylabę. Na przykładzie tego drugiego:bo nie wiem, co się ze mną stanie w górskiej kniei Aby średniówka wypadała idealnie na siódmej sylabie, mógłby brzmieć tak:bo nie wiem, co się stanie ze mną w górskiej kniei Pozdrawiam.
NOWA Opublikowano 4 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 Żartobliwie dzisiaj:))) to nie problem gdy jedno z drugim zdziewiczeje, problem kiedy nie wytrzyma i wypuści się w miłości obcej knieje;))) Pozdrawiam:)
Oxyvia Opublikowano 4 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Chodzi o czwarty i dziesiąty wers, w których słychać przesuniętą średniówkę na szóstą sylabę. Na przykładzie tego drugiego:bo nie wiem, co się ze mną stanie w górskiej kniei Aby średniówka wypadała idealnie na siódmej sylabie, mógłby brzmieć tak:bo nie wiem, co się stanie ze mną w górskiej kniei Pozdrawiam. W obu wersjach tego wersu średniówka jest po siódmej sylabie, a akcenty są rozłożone identycznie:bo [u]nie[/u] wiem, co się [u]ze[/u] mną / [u]sta[/u]nie w [u]gór[/u]skiej [u]knie[/u]ibo [u]nie[/u] wiem, co się [u]sta[/u]nie / [u]ze[/u] mną w [u]gór[/u]skiej [u]knie[/u]i Obie wersje utrzymują ten sam rytm i cezurę. Ale jakoś wolę mój szyk tego zdania jednak. Nie mniej dziękuję za wgłębienie się i oferowanie pomocy. :-)
Oxyvia Opublikowano 4 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jasne, całkowita racja. ;-) Dzięki za poczytanie i fajną odpowiedź rymowaną. :-)
Sokratex Opublikowano 4 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie, średniówka w tych dwóch wersach wypada po szóstej sylabie, czym odstaje od reszty :) Wyrazy jednoosylabowe to świetne placebo zapychające wers do wymaganej ilości sylab (stąd tyle wersów z i, a, aż itp. które są tak naprawdę masłem maślanym poezji), ale przy zbytnim nagromadzeniu ich koło siebie, trzeba uważać na średniówkę. Pozdrawiam.
Oxyvia Opublikowano 4 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie, średniówka w tych dwóch wersach wypada po szóstej sylabie, czym odstaje od reszty :) Wyrazy jednoosylabowe to świetne placebo zapychające wers do wymaganej ilości sylab (stąd tyle wersów z i, a, aż itp. które są tak naprawdę masłem maślanym poezji), ale przy zbytnim nagromadzeniu ich koło siebie, trzeba uważać na średniówkę. Pozdrawiam. Więc uważasz, że średniówka wygląda w tych wersach tak: "jakby czas Twój beze / mnie był Tobie koszmarem." "bo nie wiem, co się ze / mną stanie w górskiej kniei," Tak dzielisz wersy cezuralnie? ;-))))) To kpiny jakieś? Czy czkawka? Co to za bzdura??? I którymi to wyrazami "zapycham" wersy czwarty i dziesiąty do wymaganej ilości sylab? Nie widzę...
Sokratex Opublikowano 4 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 "Się ze" zlewa się w paradoksalny wyraz "sięze" i wypacza średniówkę. Co do jednosylabowców pisałem ogólnie. Nie spotkałaś się z teorią, że zaimki są słabe poetycko? W wierszach roi się od ja, on, jego, moja, bo, gdyż, iż, czyż, bowiem, czyli jedno ale i dwusylabowych placebo. Leśmian na przykład omijał je często neologizmami, ale jego baśniowa poetyka im sprzyjała. Powiedzmy zamiast pisać: i wstał już świt (cztery sylaby) - pozbywał się "i"oraz "już" pisząc coś w rodzaju: zanocny czas (też cztery sylaby) Mamy czysty obraz, pozbawiony placebo. Także w haiku nie występuje raczej i, bo, jak, gdyż, itp. a nawet wspomniane neologizmy jak u Leśmiana, bo są pójściem na łatwiznę, poza tym metaforyzują, czyli mącą przekaz.
Sokratex Opublikowano 4 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2012 Tu więcej o placebo w poezji, a nawet - dlaczego filozofowanie jej nie sprzyja :) http://www.grupaphp.com/phptekstyrozne/poezja1-3.php
Oxyvia Opublikowano 5 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nieprawda. Akcent w tym zestroju pada na sylabę "ze", a nie na "się", dlatego nie ma złudzenia wyrazu "sięze". Jest zupełnie oddzielne "co się [u]ze[/u] mną stanie", a nie "co [u]się[/u]ze mną stanie". Nic podobnego. Tutaj mam nieco odmienne zdanie od Twojego. To znaczy, oczywiście: nie należy nadużywać zaimków czy innych wyrazów jednosylabowych (i nie tylko takich). Po prostu niczego nigdy nie należy nadużywać, zwłaszcza w sztuce, w kuchni, w miłości i w polityce. :-) Ale to nie znaczy, że w ogóle nie wolno używać zaimków. A tam, gdzie one mają szczególne znaczenie - bo podkreśłają coś ważnego bardzo wyraziście - tam nie dajmy się zwariować i używajmy zaimków, ile tylko potrzeba. A rytmiczne wiersze rymowane są przepiękne jak muzyka, o ile autor umie zachować rytm i rym. Do tego potrzebne są czasem m. in. zaimki - ale nie tylko, i nie należy ich nadużywać - tylko tyle. :-)
Bolesław_Pączyński Opublikowano 5 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Września 2012 Dobra i ciekawa poezja, miałaś Oxyvio miły zakątek do rozmyślań i swojej twórczości:-) Bo tak to już bywa z tymi rozłąkami, gdy w samotni jesteś czas wiele wybaczy, kiedy tęsknotą gonisz, jak obłok górami, staczając swoje myśli po zboczu rozpaczy. Ciepło i serdecznie:-)))
Oxyvia Opublikowano 5 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Września 2012 Bolku, bardzo Ci dziękuję za piękny wiersz w komentarzu. Tak, tęskniłam bardzo, ale ten wiersz to przede wszystkim podżartowywanie sobie z tego, co On mi mówił i czym mnie straszył - także żartem. :-) Serdeczności.
Janusz_Ork Opublikowano 6 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2012 Oxyvio, w kilku miejscach musiałem się uśmiechnąć. Ale biorąc pod uwagę praktyczną stronę życia, muszę zapytać, dlaczego peelka, aby uniknąć pewnych niebezpieczeństw, nie wyjechała razem z uwielbianym? Z drugiej strony znam wielu, którzy chcieliby mieć koszmar tego typu. Byle byłoby do kogo wracać. Pozdrawiam serdecznie. J.
Nata_Kruk Opublikowano 6 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Twój wiersz Oxyvio czytałam wczoraj i jeszcze dziś oswajam się z treścią.. jest inna, momentami "prowokacyjna", pewnie taki był zamiar. Treść wywołuje uśmiech, ale wyszczególniony wers również dzisiaj, moim zdaniem, nie brzmi poprawnie. Odnoszę go do..stanu.. wg mnie, "z" jest zbędne i za poprzednim wersem, czytam.. pierwotnego (..) chłopięcego lęku impotencji.. gdzie "i' wycinam, wydaje mi się niepotrzebne. Rym pozostanie nienaruszony. Sylab nie liczę, ponieważ nie jestem za nienaruszalną, taką samą ilością w każdym wersie... dla mnie ogólny schemat układu całości jest ważny. Zastanawiam się jeszcze nad.. czy nie powinno być, w IV- tej.. rozpustni.?.. nie znam słowa.. rozpostni.. a może przede mną jeszcze poznawanie j. polskiego... na naukę podobno nigdy nie jest za późno. Pozdrawiam serdecznie.... :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się