Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tuż obok jezdni z kołowym ruchem
wrastają w siebie nad i pod ziemią
ludzie pytają czemu tak blisko
młodziutka sosna z czerwonym bukiem

ostatniej zimy sól im niegroźnie
i kanał grzewczy poparzył stopy
na przekór wszystkim sławią Józefa
buk rozłożysty w zielonej sośnie

przed oknem sadził drzewa pan Józef
i jak on teraz sięgają nieba
spleceni w jedno żywotem Józka
Pinus i Fagus buk Purpurea*
____________________________________________
*rosną nadal przy skrzyżowaniu ulic pod moim blokiem

Opublikowano

Piękny wiersz - epitafium dla Pana Józefa, który zostawił po sobie miłość do drzew i ta miłość teraz w nich rośnie. Bardzo mi się Twój wiersz podoba, Izo! Zabieram sobie do Ulu! :-)

Opublikowano

Widziałam kiedyś dokument o człowieku który namawiał innych do sadzenia drzew...
sam działał od dłuższego czasu na własną rekę. Treść wiersza od razu mi go przypomniała
i mogłaby być hołdem dla tego człowieka, może już nie żyje.. zostały drzewa..
mnie takie historie wzruszają. Ładna ballada.
Pozdrawiam Babo... :)

Opublikowano

Przypomniało mi sie powiedzenie:
" nie było nas był las, nie będzie nas będzie las"
Bardzo malownicza para musi być z tych drzew. Ciekawie ujęłaś to wszystko i ten pan Józef co sięga nieba razem z nimi. Podoba mi się. Pozdrawiam:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pan Józef - starszy, zawsze uśmiechnięty Pan, patrzył tylko na swoje drzewka przez dwa lata. Ile razy spoglądam przez okno, zawsze Go sobie przypominam.
Dziękuję, serdecznie pozdrawiam
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Treść autentyczna. Tak, nie żyje; wprowadził się, posadził te drzewka i cieszył się nimi tylko dwa lata. Nie znałam Go dobrze; jak chyba wszyscy - z widzenia. Zrobił jak umiał. Ślad pozostał.
Serdeczności
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak, las pozostanie. Może i te drzewa nas przeżyją, jak nie uschną od spalin i zimą soli. Na razie cieszą oko, choć rosną w niezbyt dobrych dla siebie warunkach. Wspierają się nawzajem.
A Pana Józefa już wsród nas nie ma. Myslę, że nadal jednak dba o
swoje sadzonki.
Serdeczności
- baba
Opublikowano

wiersz bardzo refleksyjny, Babo. powtórzyłam z przyjemnością - przyjemność czytania i podobnie jak w warsztacie, chcę wyrazić swoje upodobanie.
a do tamtejszych słów dodam jeszcze, co mi przyszło na myśl w tej chwili... kiedyś napisałam wiersz poświęcony pewnej poetce, której twórczość do dziś bardzo kojarzy mi się z drzewami. tutaj tylko fragment:

...nie płacz, droga, weź pióro,
położyłam ze łzami
w tomie wśród suchych kwiatów.
poezji nie ma granic

więc

w którym cię sercu ukryć,
pod niebem czy... z drzewami?



ludzie sięgają nieba, nawet, gdy ich serce pozostaje już tylko we wspomnieniu innych, choćby tak ulotnym jak szum wiatru w konarach splecionych drzew...

pozdrawiam najserdeczniej, kłaniam się!
in-h.
:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • SZANTY:     Szkwał, łajba się kołysze Świst Neptuna w uszach słyszę Ster na lewo – kapitan krzyczy Majtek trzęsie się i ryczy   Szczury lądowe co z nami płyną Trzęsą się i wyją   W dali okręt i piraci Patrzę w twarze braci Ci drą się na te szczury Szable, i z krzykiem – do góry   Statkiem buja i kołyszę Przerażony wyję, dyszę   Huki armat, ogień płonie Statek buja, prawie tonie   Piraci w burtę już stukają I nasz statek napadają Dwie piratki – panny dwie Piękne jak we śnie   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Pierwsza – legenda, i pies u boku Już gotowa jest do skoku Abordaż lada chwila Statek nasz ich okręt mija   Druga cicha lecz groźniejsza Nawet fala od niej mniejsza Zginąć cięciem ostrza jej To zaśpiewać hejże-hej   Już krew bucha i bucha Z rozdartego szablą brzucha   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Litości wielkie fale Ach, litości dwie dziewczyny w szale Myśmy zwykli marynarze Jak z obrazka nasze twarze   Szczury lądowe bierzcie Wierzcie nam, ach, wierzcie My za morzem, my za wami Dość nam przygód ze sztormami Wy – piękne, mądre Darujcie – do tawerny i na flądrę   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Szukanie odpowiedzi gdzieś na zewnątrz, w wiośnie, która jest czasem przemian - czy na pewno już czas...   Rozchyliły się dzisiaj chmury, jak gdyby wiedziały, że to pora... ale czy to także twoja pogoda?
    • pytała się pani pewnego doktora czy lepiej dać z rana czy lepiej z wieczora ? z wieczora dobrze dać by się dobrze spało a z  rana poprawić  by się pamietało...   Astat. Wanad. German. galaktyka  zakrzywia czasoprzestrzeń jak wafelek w rurce z kremem czy kremowa rewolucja zwycięży ?   to dla ciebie.... ...towarzysz Lenin czuwał  bezsennie w Smolnym ażebyś  nie był głodny i żebyś  buty nosił !!! nech się święci 1 maja....  Gucio Tekla i i pszczółka Maja !
    • Gram na fortepianie  Dla was drogie panie!   Zanim poczujemy Ostatni podmuch    Wiatru na skórze   I zanim uderzy nas  Ta wielka fala ciepła    Gram na fortepianie  Dla was drogie panie! 
    • Aga, senne domeny Nemo denne - saga.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...