Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przez pole gdzie kwietna jest łąka
idź sobie na spacer drożyną
i słuchaj piosenki skowronka.

Zda ci się żeś cały jest w dzwonkach
dzwoneczki te z góry wciąż płyną
nad polem, gdzie kwietna jest łąka.

Nad zbożem, co złote od słonka
gdy kłosy się w pełni rozwiną
szybuje piosenka skowronka.

I raptem głos cichnie w pół dzwonka
jak gdyby się w trawie rozpłynął
na polu, gdzie kwietna jest łąka.

Niedługa to przecież rozłąka
słuchacza z tą małą ptaszyną
usłyszysz piosenkę skowronka.

Bo w innym już miejscu, spod słonka
dzwoneczki radosne popłyną.
Gdzie pole i kwietna jest łąka
posłuchaj piosenki skowronka.

Opublikowano

Dziękuję wszystkim.
To są wspomnienia z dawnych czasów, kiedy mieszkałem na wsi. Bardzo lubiłem obserwowac przyrodę. Zresztą zostało mi to do dzisiaj.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Niby dużo tego dzwonka, skowronka, łąka, słonka, ale mnie nie przeszkadzają powtórzenia, powodują, że tworzy się klimat wiersza, łaki, pola, śpiewu skowronka. Pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @bazyl_prost Dlatego może lepiej nie zagłębiać się i nie pytać, ponieważ wszystko jest tak a nie inaczej.
    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...