Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

[color=green]Utwór jest wynikiem rozważania m.in. następujących natchnionych przez Boga wypowiedzi:[/color]

Objawienie 2, 29: Słuchaj, co duch mówi do zborów - (b.k.)

Mateusza 24, 36-51: O dniu owym i godzinie nie wie nikt - ani aniołowie niebios, ani Syn, tylko sam Ojciec. Jakie bowiem były dni Noego, taka też będzie obecność Syna Człowieczego. Bo jacy byli w owych dniach przed potopem - jedli i pili, mężczyźni się żenili, a kobiety wydawano za mąż, aż do dnia, gdy Noe wszedł do arki, i nie zwrócili na nic uwagi, aż przyszedł potop i zmiótł ich wszystkich - tak będzie z obecnością Syna Człowieczego. Wtedy dwaj będą w polu: jeden będzie wzięty, a drugi pozostawiony; dwie będą mleć w żarnach: jedna będzie wzięta, a druga pozostawiona. Dlatego czuwajcie, gdyż nie wiecie, którego dnia wasz Pan przyjdzie. Ale wiedzcie to jedno, że gdyby gospodarz wiedział, o której straży przyjdzie złodziej, czuwałby i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy okażcie się gotowi, gdyż Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacie. Kto rzeczywiście jest niewolnikiem wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad członkami czeladzi swojej, aby im dawał pokarm we właściwym czasie? Szczęśliwy ów niewolnik, jeśli jego pan, przybywszy, zastanie go tak czyniącego! Zaprawdę wam mówię: Ustanowi go nad całym swoim mieniem. Ale gdyby ów zły niewolnik rzekł w swoim sercu: "Mój pan zwleka" i gdyby zaczął bić swych współniewolników oraz jeść i pić z niepoprawnymi pijakami, pan owego niewolnika przyjdzie w dniu, którego ten się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna, i ukarze go z największą surowością, i wyznaczy mu dział z obłudnikami. Tam będzie płakał i zgrzytał zębami. - (b.k.)

1 Piotra 2, 15-17: Taka bowiem jest wola Boża, żebyście, czyniąc dobro, niejako nałożyli kaganiec ignoranckiej mowie ludzi nierozsądnych. Bądźcie jako ludzie wolni, ale nie używajcie swej wolności jako osłony dla zła, lecz tak, jak niewolnicy Boży. Szanujcie ludzi wszelkiego pokroju, miłujcie całą społeczność braci, Boga się bójcie (...) - (b.k.)

Judy 3-8: (...) dokładałem wszelkich starań, aby do was pisać o wybawieniu, którego się wspólnie trzymamy, uznałem za konieczne napisać do was, żeby was usilnie zachęcić do podjęcia ciężkiej walki o wiarę, raz na zawsze przekazaną świętym. Czynię to dlatego, że wśliznęli się pewni ludzie, którzy dawno temu zostali przez Pisma wyznaczeni na ten sąd, ludzie bezbożni, obracający niezasłużoną życzliwość naszego Boga w usprawiedliwienie rozpasania oraz sprzeniewierzający się naszemu jedynemu Właścicielowi i Panu, Jezusowi Chrystusowi. Pragnę wam przypomnieć - mimo iż wszystko raz na zawsze wiecie - że Jehowa, chociaż wybawił lud z ziemi egipskiej, potem [u]zgładził tych, którzy nie okazali wiary[/u]. Aniołów zaś, którzy nie zachowali swego pierwotnego stanowiska, lecz opuścili swe właściwe miejsce mieszkania, zatrzymał wiekuistymi więzami w gęstej ciemności na sąd wielkiego dnia. Tak też Sodoma i Gomora oraz miasta wokół nich, gdy już w ten sam sposób jak tamci bez umiaru pogrążyły się w rozpuście i poszły za ciałem ku pożyciu sprzecznemu z naturą, stanowią dany nam ostrzegawczy przykład przez to, że ponoszą sądową karę ognia wiecznego. Podobnie jednak i ci ludzie, rojący sny, kalają ciało i lekceważą zwierzchnictwo oraz mówią obelżywie o chwalebnych. - (b.k.)

Dzieje Apostolskie 17, 11; 12: (...) byli szlachetniej usposobieni niż tamci w Tesalonice, bo przyjęli słowo z największą gotowością umysłu, każdego dnia starannie badając Pisma, czy tak się rzeczy mają. Toteż wielu z nich uwierzyło (...) - (b.k.)

Objawienie 21, 1-8: I ujrzałem nowe niebo i nową ziemię; bo poprzednie niebo i poprzednia ziemia przeminęły i morza już nie ma. Ujrzałem też miasto święte - Nową Jerozolimę, zstępującą z nieba od Boga i przygotowaną jako oblubienica przyozdobiona dla swego małżonka. Wtedy usłyszałem donośny głos od tronu, mówiący: "Oto namiot Boga jest z ludźmi i On będzie przebywać z nimi, a oni będą jego ludami. I będzie z nimi sam Bóg. 4 I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło". I Zasiadający na tronie rzekł: "Oto czynię wszystko nowe". Mówi też: "Napisz, ponieważ [u]słowa te są wierne i prawdziwe[/u]". I rzekł do mnie: "Stało się! Jam jest Alfa i Omega, początek i koniec. Każdemu spragnionemu dam darmo ze źródła wody życia. Każdy zwyciężający odziedziczy to wszystko i ja będę jego Bogiem, a on będzie moim synem. Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców - ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.

[color=red]W zamyśle autora wiersza, cytaty mają na celu pomóc odbiorcy lepiej pojąć jego przesłanie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przede wszystkim: Dziękuję. Nie tylko za wgląd i czytanie..

Tak. Z mojego słownictwa (zdaje się że uparcie) nie eliminuję kilkunastu słów dla mnie przepięknych, choć czasami zdaje się, że nie dzisiejszych. Przez to odstręczam być może wielu, ale.. No zobacz Judyt, jak to jest z tą wadzącą ci w utworze partykułą WSZAK - wszak nie sposób ją (mi) zastąpić niekiedy.. Przecież jej użycie nawiązuje do sytuacji, lub do czyjejś opinii, podkreślając oczywistość osądu, stwierdzenia, opinii. Oczywistą wręcz prawdą jest, że nastały czasy krytyczne, trudne do zniesienia, jak to przewidział Jehowa Bóg i objawił w natchnieniu ap. Pawłowi, który przepowiednię o tym utrwalił pisząc 2 list do Tymoteusza 3, 1-5. Wszak dlatego w wierszu użyłem wszak. Cny to słowo dość literackie i jednosylabowe przede wszystkim. Do tego ma piękne i dość obszerne znaczenie: cnotliwy, zacny, dobrotliwy. Jakże się więc nim nie posługiwać?! Snadnie, to kolejne przepiękne słowo, które w czasach obecnych, w których lansowany jest m.in. relatywizm, stało się rzadziej używane. A przecież jedno z jego znaczeń (w zależności od kontekstu) to WIDOCZNIE (od słowa "snadź"). Jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że publikacje pomocne w poznawaniu nauk biblijnych są powszechnie dostępne w ponad 80 językach i 235 krajach świata to SNADŹ Pan Jezus Chrystus ustanowił wiernego i roztropnego niewolnika - świadczy o tym obfitość duchowego pokarmu - internetowe dowody tego są dostępne pod adresem: www.jw.org

Cieszę się twoją uwagą i.. serdecznością, także.. odwzajemnianych z estymą pozdrowień :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przede wszystkim: Dziękuję. Nie tylko za wgląd i czytanie..

Tak. Z mojego słownictwa (zdaje się że uparcie) nie eliminuję kilkunastu słów dla mnie przepięknych, choć czasami zdaje się, że nie dzisiejszych. Przez to odstręczam być może wielu, ale.. No zobacz Judyt, jak to jest z tą wadzącą ci w utworze partykułą WSZAK - wszak nie sposób ją (mi) zastąpić niekiedy.. Przecież jej użycie nawiązuje do sytuacji, lub do czyjejś opinii, podkreślając oczywistość osądu, stwierdzenia, opinii. Oczywistą wręcz prawdą jest, że nastały czasy krytyczne, trudne do zniesienia, jak to przewidział Jehowa Bóg i objawił w natchnieniu ap. Pawłowi, który przepowiednię o tym utrwalił pisząc 2 list do Tymoteusza 3, 1-5. Wszak dlatego w wierszu użyłem wszak. Cny to słowo dość literackie i jednosylabowe przede wszystkim. Do tego ma piękne i dość obszerne znaczenie: cnotliwy, zacny, dobrotliwy. Jakże się więc nim nie posługiwać?! Snadnie, to kolejne przepiękne słowo, które w czasach obecnych, w których lansowany jest m.in. relatywizm, stało się rzadziej używane. A przecież jedno z jego znaczeń (w zależności od kontekstu) to WIDOCZNIE (od słowa "snadź"). Jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że publikacje pomocne w poznawaniu nauk biblijnych są powszechnie dostępne w ponad 80 językach i 235 krajach świata to SNADŹ Pan Jezus Chrystus ustanowił wiernego i roztropnego niewolnika - świadczy o tym obfitość duchowego pokarmu - internetowe dowody tego są dostępne pod adresem: www.jw.org

Cieszę się twoją uwagą i.. serdecznością, także.. odwzajemnianych z estymą pozdrowień :)

Mądre rozważania, naprawdę czytelne, no chyba że luminarze niedopisali..;)
Rzeknę - nie eliminuj tych słów, one mają swoiste znaczenie li tylko dla siebie.
Skąd to zwątpienie? Skoro nie przebrnie to chyba o poziomie czytelnika świadczy, czyż nie? A tu sami poeci-znawcy przecie ))

Z pozdrowieniami +))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przede wszystkim: Dziękuję. Nie tylko za wgląd i czytanie..

Tak. Z mojego słownictwa (zdaje się że uparcie) nie eliminuję kilkunastu słów dla mnie przepięknych, choć czasami zdaje się, że nie dzisiejszych. Przez to odstręczam być może wielu, ale.. No zobacz Judyt, jak to jest z tą wadzącą ci w utworze partykułą WSZAK - wszak nie sposób ją (mi) zastąpić niekiedy.. Przecież jej użycie nawiązuje do sytuacji, lub do czyjejś opinii, podkreślając oczywistość osądu, stwierdzenia, opinii. Oczywistą wręcz prawdą jest, że nastały czasy krytyczne, trudne do zniesienia, jak to przewidział Jehowa Bóg i objawił w natchnieniu ap. Pawłowi, który przepowiednię o tym utrwalił pisząc 2 list do Tymoteusza 3, 1-5. Wszak dlatego w wierszu użyłem wszak. Cny to słowo dość literackie i jednosylabowe przede wszystkim. Do tego ma piękne i dość obszerne znaczenie: cnotliwy, zacny, dobrotliwy. Jakże się więc nim nie posługiwać?! Snadnie, to kolejne przepiękne słowo, które w czasach obecnych, w których lansowany jest m.in. relatywizm, stało się rzadziej używane. A przecież jedno z jego znaczeń (w zależności od kontekstu) to WIDOCZNIE (od słowa "snadź"). Jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że publikacje pomocne w poznawaniu nauk biblijnych są powszechnie dostępne w ponad 80 językach i 235 krajach świata to SNADŹ Pan Jezus Chrystus ustanowił wiernego i roztropnego niewolnika - świadczy o tym obfitość duchowego pokarmu - internetowe dowody tego są dostępne pod adresem: www.jw.org

Cieszę się twoją uwagą i.. serdecznością, także.. odwzajemnianych z estymą pozdrowień :)

Mądre rozważania, naprawdę czytelne, no chyba że luminarze niedopisali..;)
Rzeknę - nie eliminuj tych słów, one mają swoiste znaczenie li tylko dla siebie.
Skąd to zwątpienie? Skoro nie przebrnie to chyba o poziomie czytelnika świadczy, czyż nie? A tu sami poeci-znawcy przecie ))

Z pozdrowieniami +))


Anno.. no.. przemiło czytać, nie tyle dla tego, że twój głos mnie popiera, ale.. jakoś tak. Ach.. Zrozumienie - jakże miło go doznawać ..i to upewnianie co do słuszności używania tak pojemnych, wymownych słów oraz.. pozdrowienia.. Dziękuję.. także za plus. Odwzajemniam pozdrowienia z atencją ci należną i serdecznością :) Życzę też pięknego, miłego życia i.. bazującej na nim twórczości :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przede wszystkim: Dziękuję. Nie tylko za wgląd i czytanie..

Tak. Z mojego słownictwa (zdaje się że uparcie) nie eliminuję kilkunastu słów dla mnie przepięknych, choć czasami zdaje się, że nie dzisiejszych. Przez to odstręczam być może wielu, ale.. No zobacz Judyt, jak to jest z tą wadzącą ci w utworze partykułą WSZAK - wszak nie sposób ją (mi) zastąpić niekiedy.. Przecież jej użycie nawiązuje do sytuacji, lub do czyjejś opinii, podkreślając oczywistość osądu, stwierdzenia, opinii. Oczywistą wręcz prawdą jest, że nastały czasy krytyczne, trudne do zniesienia, jak to przewidział Jehowa Bóg i objawił w natchnieniu ap. Pawłowi, który przepowiednię o tym utrwalił pisząc 2 list do Tymoteusza 3, 1-5. Wszak dlatego w wierszu użyłem wszak. Cny to słowo dość literackie i jednosylabowe przede wszystkim. Do tego ma piękne i dość obszerne znaczenie: cnotliwy, zacny, dobrotliwy. Jakże się więc nim nie posługiwać?! Snadnie, to kolejne przepiękne słowo, które w czasach obecnych, w których lansowany jest m.in. relatywizm, stało się rzadziej używane. A przecież jedno z jego znaczeń (w zależności od kontekstu) to WIDOCZNIE (od słowa "snadź"). Jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że publikacje pomocne w poznawaniu nauk biblijnych są powszechnie dostępne w ponad 80 językach i 235 krajach świata to SNADŹ Pan Jezus Chrystus ustanowił wiernego i roztropnego niewolnika - świadczy o tym obfitość duchowego pokarmu - internetowe dowody tego są dostępne pod adresem: www.jw.org

Cieszę się twoją uwagą i.. serdecznością, także.. odwzajemnianych z estymą pozdrowień :)

Mądre rozważania, naprawdę czytelne, no chyba że luminarze niedopisali..;)
Rzeknę - nie eliminuj tych słów, one mają swoiste znaczenie li tylko dla siebie.
Skąd to zwątpienie? Skoro nie przebrnie to chyba o poziomie czytelnika świadczy, czyż nie? A tu sami poeci-znawcy przecie ))

Z pozdrowieniami +))


Anno.. no.. przemiło czytać, nie tyle dla tego, że twój głos mnie popiera, ale.. jakoś tak. Ach.. Zrozumienie - jakże miło go doznawać ..i to upewnianie co do słuszności używania tak pojemnych, wymownych słów oraz.. pozdrowienia.. Dziękuję.. także za plus. Odwzajemniam pozdrowienia z atencją ci należną i serdecznością :) Życzę też pięknego, miłego życia i.. bazującej na nim twórczości :)


Stempelku R.
Tak piękne mamy życie jak wiele piękna nosimy w sobie... gorzej z twórczością /raczkowanie moje takie/;))
Lubię takie pisanie jak Twoje)
Ukontentowana Anna N.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przede wszystkim: Dziękuję. Nie tylko za wgląd i czytanie..

Tak. Z mojego słownictwa (zdaje się że uparcie) nie eliminuję kilkunastu słów dla mnie przepięknych, choć czasami zdaje się, że nie dzisiejszych. Przez to odstręczam być może wielu, ale.. No zobacz Judyt, jak to jest z tą wadzącą ci w utworze partykułą WSZAK - wszak nie sposób ją (mi) zastąpić niekiedy.. Przecież jej użycie nawiązuje do sytuacji, lub do czyjejś opinii, podkreślając oczywistość osądu, stwierdzenia, opinii. Oczywistą wręcz prawdą jest, że nastały czasy krytyczne, trudne do zniesienia, jak to przewidział Jehowa Bóg i objawił w natchnieniu ap. Pawłowi, który przepowiednię o tym utrwalił pisząc 2 list do Tymoteusza 3, 1-5. Wszak dlatego w wierszu użyłem wszak. Cny to słowo dość literackie i jednosylabowe przede wszystkim. Do tego ma piękne i dość obszerne znaczenie: cnotliwy, zacny, dobrotliwy. Jakże się więc nim nie posługiwać?! Snadnie, to kolejne przepiękne słowo, które w czasach obecnych, w których lansowany jest m.in. relatywizm, stało się rzadziej używane. A przecież jedno z jego znaczeń (w zależności od kontekstu) to WIDOCZNIE (od słowa "snadź"). Jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że publikacje pomocne w poznawaniu nauk biblijnych są powszechnie dostępne w ponad 80 językach i 235 krajach świata to SNADŹ Pan Jezus Chrystus ustanowił wiernego i roztropnego niewolnika - świadczy o tym obfitość duchowego pokarmu - internetowe dowody tego są dostępne pod adresem: www.jw.org

Cieszę się twoją uwagą i.. serdecznością, także.. odwzajemnianych z estymą pozdrowień :)

Mądre rozważania, naprawdę czytelne, no chyba że luminarze niedopisali..;)
Rzeknę - nie eliminuj tych słów, one mają swoiste znaczenie li tylko dla siebie.
Skąd to zwątpienie? Skoro nie przebrnie to chyba o poziomie czytelnika świadczy, czyż nie? A tu sami poeci-znawcy przecie ))

Z pozdrowieniami +))


Anno.. no.. przemiło czytać, nie tyle dla tego, że twój głos mnie popiera, ale.. jakoś tak. Ach.. Zrozumienie - jakże miło go doznawać ..i to upewnianie co do słuszności używania tak pojemnych, wymownych słów oraz.. pozdrowienia.. Dziękuję.. także za plus. Odwzajemniam pozdrowienia z atencją ci należną i serdecznością :) Życzę też pięknego, miłego życia i.. bazującej na nim twórczości :)


Stempelku R.
Tak piękne mamy życie jak wiele piękna nosimy w sobie... gorzej z twórczością /raczkowanie moje takie/;))
Lubię takie pisanie jak Twoje)
Ukontentowana Anna N.


Tak. Od wewnętrznego piękna zewnętrzny świat pięknieje... również dzięki temu, że tryskamy wówczas pięknymi wypowiedziami - jak oznajmił Nauczyciel: z obfitości serca usta mówią - śmiem dodać, że ręce też piszą (ręce, bo obiema pisujemy przy użyciu klawiatury). Raczkowanie jest urocze dla tych, którzy darzą miłością raczkującego - jakże mnie cieszyło, gdy moje szkraby raczkowały.. i teraz też, raczkują w innym sensie.. Raczkuj Anno ku radości Najwyższego i... tez mojej :) Życzę powodzenia we wszystkim co dobre i samych niepowodzeń w tym, co miało by być złe - nie tylko dla ciebie.. :)
Opublikowano

jednak nie jestem pewna, czy tego typu stylistyka ma szansę przejść, choć staropolszczyzna piękna(i nie chodzi tu o dochodzenie o prawdzie o niej), to trudna do przyjęcia- takie moje zdanie- ale z wielkim znakiem zapytania może znajdą się chętni by ją chłonąć(?), J.

Opublikowano

Dziękuję Judyt, że jesteś.. też ze mną szczera. Myślę, że nie chcesz na źle mojemu rozwojowi i twórczości, więc tym bardziej dziękuję za kolejny wgląd i uwagę. Za twoim obstawaniem, kryją się racje do uwzględnienia przeze mnie.. Słuchanie ich w korelacji z tym czemu dałem wyraz będzie jeszcze większą moją troską i myślę, że objawi się w bardziej umiarkowanym stosowaniu dotąd stosowanych środków wyrazu. Cieszę się twoja uwagą i.. twórczością :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zawsze jestem szczera. Proszę. Chyba powinieneś pisać prozę- jest bardziej obszerna- oczywiście mówię to dobrotliwie, a nie uszczypliwie.
J.(:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  Dobry wiersz. Pozdrawiam.    
    • @KOBIETA  Wieża Eiffela to matematyczna ekspresja miłości, wygrywa siłą ducha, toczy się pomiędzy kochankami, jak błyskawica. Pozdrawiam serdecznie :)
    • Tam gdzie milczące aniołów posągi, Obejmują spojrzeniem swym dumnym, Rozległe panoramy miast średniowiecznych, Spoglądając wymownie ku horyzontowi,   Tam gdzie przecudne aniołów twarze, Wykute w drewnie, piaskowcu, marmurze, Niekiedy szczerym złotem pokryte, Niekiedy miejscami nadkruszone…   Nad krajami Grupy Wyszehradzkiej, Niosą się niesłyszalne szepty anielskie, Rozbudzając nasze uśpione emocje, Czule dotykając naszych serc,   A każdy taki anielski szept, Dla wielowiekowych tradycji jest hołdem, Przez niezliczone hufce niebiańskie, Z nabożnością złożonym ufnie…   Gdy w samym sercu Europy, Ludzie z dziada pradziada pobożni, pracowici, Składając wieczorami ręce do modlitwy, Ofiarowują Bogu ufnie trudy codziennych dni   W czterech krajów zacisznych zakątkach, Gdzie z każdego kąta spogląda historia, Da się posłyszeć i szept anioła, Mówiący o tym co zatarł czas.   W sercu Europy cztery dumne narody, Wierne pozostając swych ojców tradycji, Dla świata całego przykładem są wymownym, Szacunku do ojczystych korzeni,   Polacy, Czesi, Słowacy i Węgrzy, Dumni, szlachetni, niezłomni, Przez dziesięciolecia sowietyzacji się oparli, Przykładem dziś będąc dla całej ludzkości…   Dziś gdy w mroku globalnego bezprawia, Tli się Grupy Wyszehradzkiej idea, Niczym z jednego złoconego świecznika Czterech świec płomieni jasny blask,   Niegasnącemu zacieśnianiu więzi, Pomiędzy czterema bliskimi sobie narodami, W cieniu wielowiekowej pobożności, Z niebios błogosławią dziś anioły…   I od piaszczystych plaż Pomorza, Poprzez tonące w chmurach szczyty Tatr, Przez zabytkowe rynki czeskich miast, Po urokliwe kawiarnie w budapesztańskich zaułkach,   W każdym z krajów Grupy Wyszehradzkiej, Pośród zwyczajnej codzienności szarej, Szepty anielskie da się posłyszeć, Wlewające w serca otuchę…   Gdy w starych drewnianych kościołach Podlasia, Przesuwają rozmodlone staruszki paciorki różańca, Wyszeptując cicho modlitw swych słowa, Wypraszając swym rodzinom obfitych łask,   Bacznie przysłuchujące im się anioły, Gdy mrok ziemię otuli, Zanoszą je wszystkie przed tron Boży, By wysłuchania i spełnienia doczekały…   Gdy pośród licznych mazowieckich wiosek, Gdzie od lat wciąż niezmiennie Przeszłość z przyszłością nierozerwalnie splecione, Wyznaczają kolejnych dni bieg,   Stare pobożne gospodynie, Swych prababek zwyczajem, Starannie naostrzonym nożem, Czynią znak Krzyża na chlebie,   Także identyczny Krzyża znak, W blasku jasnego poranka, Kreśli niewidzialna dłoń anioła, Błogosławiąc wierne Bogu domostwa,   By codzienny prosty posiłek, Okraszony anielskim błogosławieństwem, Smakował niczym dania najwyszukańsze, Na niejednym królewskim dworze…   Gdy o poranku krakowskie kwiaciarki, Zaplatając kolejne bukietów wiązanki, Wymieniają między sobą uprzejmości, Często przyodziane w ciepłe uśmiechy,   Pośród trzepotu gołębich skrzydeł, Gdy w skupieniu wsłuchamy się w ciszę, Da się czasem słyszeć anielski śmiech, Strun naszej wrażliwości dotykający czule.   A gdy z wieży gotyckiego Kościoła, Pośród gwaru Starego Miasta, Ku wszystkim czterem stronom świata, Hejnału Mariackiego niesie się melodia,   Czasem i podniebne anioły, Pod nieboskłonem skrzydła rozpostarłszy, W skupieniu wsłuchają się w jej dźwięki, Skrycie roniąc niewidzialne swe łzy…   Gdy w skupieniu prascy zegarmistrzowie, Z pieczołowitością reperują zegary stare, Od lat niezmiennie całe swe serce, Wkładając z czcią w codzienną pracę,   Niekiedy niewidzialne anioły, Uważnie przypatrując się ich pracy, Zamyślone oddają się refleksji, Nad dziejami całej ludzkości.   Gdy czasem stary siwowłosy Czech, Przytykając do ust złocistego piwa kufel Z rozrzewnieniem rozmarzy się tęsknie, Wspominając lata swe młode,   Niekiedy niewidzialny anioł, Kładąc na ramieniu jego swą dłoń, Poruszony jego tęsknotą, Zanuci mu do ucha pieśń swą anielską…   Gdy w cieniu słowackich Tatr, Na wiejskich zacisznych plebaniach, Przy drewnianych kościołach i cerkwiach, Gdzie dawno temu zatrzymał się czas,   Oddani Bogu słowaccy księża, Biorąc wieczorami do ręki brewiarz, Z nabożnością czyniąc znak Krzyża, Składając wieczorami ręce do pacierza,   O pomyślność narodu słowackiego, Przodków swych powierzone im dziedzictwo, W ciszy i w skupieniu się modlą, Okraszając swe modlitwy niejedną łzą,   Zasłuchane w nie za oknami anioły, Gorące z oczu ich łzy, Nanizują na złote swe nici, Niczym kryształowych różańców paciorki,   By na szczycie Krywania, Gdy rozproszy mroki nocy świtu blask, Przed obliczem samego Boga, Ofiarować Mu je niczym najwyszukańszy dar…   Gdy wraz z złotego słońca wschodem, Starzy słowaccy górale, Wypasając bladym świtem liczne stada owiec, Snują gawędy swe barwne,   Niekiedy anioł świetlisty, Choć ludzkim okiem niewidzialny, Na porośniętym mchem głazie polnym, Przysiądzie w zadumie w nie zasłuchany…   Gdy węgierscy uliczni muzycy, Przytykając do ust złote saksofony, Delikatnymi ruchami dłoni, Najcudowniejsze wyczarowują z nich dźwięki,   Niekiedy zasłuchane w nie anioły, Przystanąwszy na rogach ulic, Pięknem ich poruszone do głębi Niebiańskie do nich nucą swe piosnki.   Gdy dostojne węgierskie damy, Gotyckich katedr przekraczają progi, By do mosiężnych skarbon kościelnych Z oddaniem wrzucić hojne swe datki,   Czasem wsłuchując się w siebie, Przed bogato zdobionym ołtarzem, Posłyszą jakby anioła szept, Chwalący dobre ich serce…   Wypraszajcie anioły niebiańskie, Łask obfitych narodom Grupy Wyszehradzkiej, By zawsze odznaczały się odwagą i męstwem, Do wielowiekowych tradycji przywiązaniem,   By wielowiekowe pradziadów dziedzictwo, Cenniejszym im było niż całego świata złoto, Zawsze więcej dla nich znaczyło, Niż złudna pogoń za nowoczesnością,   By w godzinie próby nieubłaganej, Gdy wicher historii zawieje, Zakulisowym knowaniom nie dali się zwieść, Dumni Polak, Czech, Słowak i Węgier.   By w milionów ludzi sercach, Ten sam płonął nieugaszony żar Co na dawnych bitew polach, Co w narodowowyzwoleńczych powstaniach,   By na współczesności bezdrożach Także i dziś drogowskazem im była Prastara odwieczna ta prawda, Niegdyś na kartach kronik spisana,   Iż poszanowaniem historii i ducha niezłomnością, Wierne Bogu narody wciąż trwają, Gdy inne stopniowo wymierając, Z biegiem wieków obracają się w proch,   By Polacy, Czesi, Słowacy i Węgrzy, Zawsze honorowi, lojalni i solidarni, Jak bracia pozostali sobie wierni, Co w jednym domu byli wychowani…   Wiersz opublikowany w dniu 15 lutego w międzynarodowy dzień Grupy Wyszehradzkiej.     Idea zacieśniania więzi pomiędzy narodami Grupy Wyszehradzkiej zawsze zajmowała szczególnie ważne miejsce w moim światopoglądzie… Z czasem jednak zacząłem zastanawiać się czy nie byłoby dobrym pomysłem spróbować włożyć w tę ideę pierwiastek duchowy...  I tak narodził się pomysł tego wiersza...       Wiersz ten jest próbą włożenia pierwiastka duchowego (motywu opiekuńczego anioła) w ideę zacieśniania więzi pomiędzy narodami Grupy Wyszehradzkiej.      

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Anioł Stróż autorstwa Romana Stańczaka w Parku Rzeźby na Bródnie w Warszawie.     Anioł na kandelabrze przed frontem audytorium muzycznego Rudolfinum w Pradze.     Rzeźba św. Michała Archanioła w niszy barokowego mostu przy Bramie Michała Archanioła w Bratysławie.     Posąg Archanioła Gabriela na Placu Bohaterów w Budapeszcie.
    • @Berenika97 Dziękuję Ci z całego serca!...  Pozdrawiam Najserdeczniej!!!
    • Meta, leżeli ileże latem?    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...