Wuren Opublikowano 7 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2004 więc od początku, bo jak należy wprowadził w nastrój trochę było burzowo i jakiś chuj przeleciał rozpowszechnili milczącą aprobatę i bunt był, bo jakże inaczej kontra i z dołu pod żebra dla zasady ale nie powiedział komu a natalia poprawia bluzkę i rozumie więcej szaman odtańczył każdemu pogardę nie w twarz zasłaniając się papierowymi dowodami jakiejś tożsamości i jak przycichło osłabł język myśli jak kręgle pod krzesłami turl turl turl szczurki w kleistej substancji wreszcie wyszła siadła i przefiltrowała powietrze a jak zapaliła każdemu oczywiste śmiechy w dobrych miejscach dyskretnie, jakby dyplomata mieszał herbatę ładnie kiwali umysłami dali się poprowadzić pierwszej warstwie a natalia nie próżnuje i rozumie więcej * amerykańska subkultura uderzyła celtyckowate wzorki długo jeszcze bolały nachalnie w oczy myśli pęczniały czerwono jak dojrzałe poczwarki toczyły się leniwie nad plastikowymi substytutami i zapach gryzł soki puściły a natalia ożywia łyżeczkę i rozumie więcej zaczęli już udawać zmęczenie konkretne jak pół tony piasku śmiechy nabrały papierowego posmaku a tematy niebezpiecznie zahaczyły o dzieci przynajmniej o ten przereklamowany kawałek położyłem się półtora metra poniżej poziomu patriotów anarchistów gejów konformistów kochanych brodskiego z nadzieją w górę tylko natalia patrzy przez palce i uśmiecha się rozumie więcej
Anastazja.P Opublikowano 7 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2004 "W podróży bez powrotu Gdy ostrzej zaciął wiatr Ty mi pomogłaś wygrać z losem, ty Czekałaś na mnie w progu I twój nieduży świat Był mi wytchnieniem, był nadzieją, Natalie O, Natalie Masz przed sobą świat piękniejszy, lepsze dni O, Natalie To twój czas i twoje miejsce, Natalie O, Natalie Jeszcze się nauczysz żyć, Natalie O, Natalie Jeszcze drogę swą wybierzesz, Natalie" Dziś cytatem :)) CMOK :)
Dorma Opublikowano 7 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2004 Czy to chodzi o nasza Natalie? :)
Marek Paprocki Opublikowano 7 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2004 chciałbym jak Natalia rozumieć więcej, narazie tylko wybiórczo.Pozdrawiam i życzę dalszych twórczych poszukiwań.
Anula Szczeblowska Opublikowano 7 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2004 Może i Natalia rozumie, ja szczątkowo zaledwie.
Wuren Opublikowano 7 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2004 Drodzy Państwo. Ci, którzy byli, rozumieją. Dziękuję za próby rozwikłania. Pozdrawiam :) Wuren
Freney Opublikowano 7 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2004 Ech, te uwagi o nierozumieniu... Przecież to można przeczytać tak po prostu i zwyczajnie cieszyć się tekstem. Zwłaszcza, że trafiają się tu dużo bardziej niezrozumiałe wiersze, które bywają oklaskiwane jako genialne. A doktor zaczął po bożemu ;) od początku. Czołem :)
natalia Opublikowano 7 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2004 ciekawa jestem, skąd Tyś Wuren wywnioskował, że ja więcej rozumiem? :) od pierwszego czytania lubię ten wiersz, szczególnie za celność pewnych odniesień :) interesująco obrazuje "wybiórcze" fragmenty tamtego wieczoru, przyjemna pamiątka :) Serdecznie pozdrawiam Natalia
Wuren Opublikowano 7 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przecież odgarnęłaś włosy, uśmiechnęłaś się, spojrzałaś przez palce... Dość znaków, nie sądzisz? Pozdrawiam Wuren ps. ;)
Wuren Opublikowano 8 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A nie przeczytałaś tej relacji? hihihi Przepraszam, ale nie da się chyba zrozumiec więcej - jako podpowiedź - to relacja ze spotkania poetyckiego. Niestety, resztę - trzeba by być tam. Dzięki. Zawsze pod Twą obronę :D Natalio - nigdy nie jest dość :) Pozdrawiam wszystkich Wuren ps. Jakby co, mam kilka fotek :D
Roman Bezet Opublikowano 8 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2004 Choć nie byłem - to czytam i rozumiem, bo wiem, że natalia rozumie więcej (na ile ją znam z różowym słońcem nad głową ;) Zastanawia mnie tylko te półtora metra poniżej - czy leżałeś poziomo z nadzieją w górę? :D pzdr. bezet
Wuren Opublikowano 9 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wielce Szanowny itd. Od własnej ginę broni, heh, kto od miecz, cóż. A miało być tak metaficośtam, że niby poddałem się w dyskursach i wykopałem sobie dół. A stamtąd, oczywiście, z nadzieją na łąki myślowe Natalii spoglądam :D Ale po co ja to mówię; wiem, iż Asan droczysz się jeno. :D Pozdrawiam Wuren
Dotyk Opublikowano 9 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2004 Relacja jak czytam, dotyczny spotkania "popoetyckiego", a nie wieczorku poetyckiego. Zabrakło w niej z przyczyn zrozumiałych:)) uwag o tym, kto miał najdonośniejszy głos i używał go z przyjemnością, wskutek czego nie sposób bylo rozmawiać:), n'est pas?)) tekst nie jest relacją ze spotkania poetyckiego na pewno. To bardzo luźna i niezwykle wybiórczo potraktowana impresja. gdyby mnie tam nie było - nie wiedziałabym, czego dotyczy tekst, a i tak - czytając - dziwnie się dziwię, ale i uśmiecham:) pozdrawiam - Mirka
Patrycja Rosłoniec Opublikowano 9 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O rany, rany... A kto miał??? ;)
Dotyk Opublikowano 9 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2004 hehehe, Patrycjo skarbie:))))) no jak to ??:)))) cmok - Mirka
Wuren Opublikowano 9 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Do gwiazdki dotyczy. Przefiltrowała powietrze, więc zrozumie :D Ne quittez pas; entrez s'il vous plaît ... ;) oui, madame Wybiórczo. :D excusez-moi! Pozdrawiam, równie uśmiechnięty Wuren ps. I can't speak french, actually.
joaxii Opublikowano 9 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2004 Czuję się wywołana jako organizator tego całego zamieszania. Drogi Wurenie, zaczynam podejrzewać, ze Twoje nieco paranoiczne utożsamienie się z garnkim bigosu podczas pamiętnej nocy w Eldorado skrzywiło troszkę Twój sposób widzenia całokształtu ;) Wyłapałeś akurat dość mało istotne szczegóły, co oczywiście jest naturalne dla impresji, jednak nieco fałszuje obraz. Nie traktujmy jej wiec jak relacji. Dyskursy literackie nie byłyby dyskursami, gdyby obie strony miały ten sam pogląd, więc nie gniewajmy się, że miały inny. Poza tym - wydawało mi się, że tolerancja była cechą uderzająco wręcz obecną podczas całego wieczoru, i tak właśnie powinno być. No i nie pozwólmy, by jakieś drobne i nie warte wspomnienia incydenty zatarły całokształt, a całokształt był wysoce smakowity, zwłaszcza, jeśli chodzi o stronę ludzką. Pozdrawiam, j.
Wuren Opublikowano 9 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No tak, i pomyśleć, że nawet nie przepadam za bigosem :D Ale smalec! mmmm :D Hmm. - dla mnie istotne :D A kto powiedział? W tytule - Wybiórczo! Przecież w tym smak dyskusji - żadnych incydentów nie zauważyłem. :D Natomiast zauwazyłem dobrą zabawę - na różnych zresztą poziomach. :D Pozdrawiam Wuren ps. Nie mogę się doczekać repety. :)
Patrycja Rosłoniec Opublikowano 9 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zgadzam się w 100%!!! Uwazam, że nie warto zwracać uwagi na jakieś drobne zachwiania ;). Uważam, ze miłych chwil było zdecydowanie więcej, niż tych zachwianych (bo nie niemiłych) i to trzeba zapamiętać. Poznałam wspaniałych ludzi i Ci, do których byłam odrobinę uprzedzona, okazali się naprawdę cudowni i niepowtarzalni (dokładnie sztuk : jedna, myslę, że wie, że o nią chodzi :)) Mireczko, tak sobie żartuję... :) Mam nadzieję, że to nie o mnie chodzi, bo czasem się nie kontroluję i mój donośny śmiech może dosyć mocno wkręcić się w ucho ;))) Pozdrawiam i ściskam, Patryś.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się