Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie potrzebne mi stalowe rumaki
BMW mercedesy czy jaguary

nie potrzebne skrzypiące szafy
chimerycznym prądem załadowane

nie potrzebne (ś)migające pudełka
karmione sieczką z automatu

ani w ogóle żadne jedno czy dwuślady
co na prostej lub za zakrętem
zmieniają się w gwiezdny pył
bez śladu

chcę bez zbędnego balastu lekka
na bosych auto-nogach wjechać w ranczo

by choć przez chwilę tak zwyczajnie
na oklep dosiąść

skrzydlatego konia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Spokojnie. To jest o Doktor Quinn (1993-1998, serial TV) ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rihtiku spójrz -
chyba Pegaz nie mnie kopnął
a kogoś innego
i to lewą nogą:)

i jest zabawnie:)
jakoś się trzymam
frunę frunę w przestworzach:)

:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Spokojnie. To jest o Doktor Quinn (1993-1998, serial TV) ;)

A, to stąd tak sobie pluskają i buziają nawzajem?


nie zgadłeś -
szach mat!

Oni ze sobą z szacunkiem rozmawiają
jak człowiek z człowiekiem

jeżeli stać cię na to -
zapraszamy:)

pozdrowionka;)





Opublikowano

Tak utwór jak i odpowiedzi na komenty na poziomie "autonogów".
Przypuszczam, że wkleja pani "takietoto" aby jakoś spędzić czas, wisząc nad utworem jak nietoperz uwieszony przy belce.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...