Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zakochała mnie w sobie.

Bez oswajania lęków,
rozpinam
guziczki na piersiach,
dopinam swego.

Francuskie pończoszki puszczają drogie oko,
nie ważne, straty
do odrobienia.
Co tam przeszkody, kiedy przyjemność
na wyciągnięcie portfela.

Nie byłem Midasem.

Wszystko, czego dotknę, zamienia się w gówno,
trudno
zaryzykować miłość
od ręki.

Opublikowano

KLAUZULĄ WIERSZA ZAMIENIŁ PAN SWOJĄ POEZJĘ W GÓWNO. A SZKODA BO TO O MIŁOŚCI CHYBA, CZY O ALIBI ? NO CÓŻ TRAFIŁA SIĘ TRUDNA POEZJA NA FORUM. WYMAGA WNIKLIWEJ ANALIZY.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



bzyk, bzyk to pewnie giez
(pomyślał byk)
pozostawił KROPKI trzy
wielkie, by nie przeoczył nikt
że TU był

ps. pewien bzyk lubił jeździć wielką furą, nikt go nie widział, ale fura była widoczna z daleka;
Opublikowano

Każdy ma prawo do swojej opinii, wyrażenia swojego zdania na temat wiersza. Dobrym zwyczajem jest aby komentator dodał: podoba się bo; lub nie podoba się gdyż:.
Mnie zainteresował ten wiersz, ponieważ Autor porusza w nim ważne sprawy, tempo i bylejakość życia obejmuje również sfery uczuciowe, teraz zredukowane tylko i wyłącznie do cielesności. Przykładem tego jest podmiot liryczny tego wiersza.
Pocieszającym jest to, że peel zdaje sobie jednak sprawę, że coś dobrego go omija, boi się jednak 'zaryzykować milość'.
Mocna puenta jest bardzo na miejscu i nie znalazła się tutaj przypadkiem.
Serdeczności
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Niesamowite jak pokazową lekcję zrobiłaś z moimi „ ziarnkami”.Jestem pod wrażeniem porządku w jakim prowadzisz swoją - ośmielę się przyznać i uznać- mojego tekstu analizę.Dziękuję za myśli i to co było na początku…. słowo!!!Z ukłonami od

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @leo Takie teczki to archiwum czasu. Pozdrawiam! 
    • nie chcę już być poetą wolę stać się zwykłym prostym robotnikiem który składa deski cegły kamienie w dom dla ciebie z ogrodem gdzie zima nigdy nie zagląda pełnym magicznych kwiatów młodziutkiego piękna   pragnę poczuć takie zmęczenie które wbija w ziemię ból w ramionach dojrzewający bryłami skał wiedzieć, że to ma głęboki sens i nie mieć już siły na żadną niedorzeczność   odejść rano po nocy przespanej bez jednego słowa zanim otworzysz drzwi i zachwycisz się konstrukcją czystą i jasną której jeszcze nikt nie zadeptał buciorami gdzie pod dostatkiem tlenu przestrzeni dziennego światła   pisanie wierszy i wieszanie obrazów na ścianach pozostawię tobie
    • O, smutku srebrny, co jak anioł blady Stoisz nad łożem, gdzie się sen dopala, Czy to już koniec? Czy to duchów rady Niosą mnie z wichrem, co glob ten obala? Patrzę w dół ciemny – tam, gdzie stepy sine, Gdzie piołun gorzki łzy sieroce pije. Tam zostawiłem serce i godzinę, I harfę, która wiatrem w pustce wyje. Ciało to tylko łachman jest podarty, Gliniana czara, co pęka w nicości! Lecz duch królewski, szeroki, otwarty, Wzlatuje piorunem do boskiej jasności. Nie płaczcie po mnie, gdy zgasną powieki, Bo ja nie umrę – ja się zmienię w dźwięk! Popłynę w chmury, w błękity dalekie, By Polsce przynieść nie żałobę – lecz lęk Dla tych, co myśleli, że naród w grobie! Ja, upiór jasny, wrócę w błyskawicy! I stanę przy każdej płaczącej osobie, Jako ten ogień, co płonie w gromnicy. Lecz teraz lecę... skrzydła mam z płomienia, Zostawiam ziemię, ten czerep dymiący. Wchodzę w drabinę wielkiego Przemienia, Smutny – lecz wieczny. Cichy – lecz grzmiący.
    • @tie-break łyżeczki po prostu leżą obok siebie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...