Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak głupio wygląda płacząca do słuchawki ta druga,
gdy pierwsza właśnie wyjmuje z torebki telefon,
wiedzą tylko rozkłady jazdy na przystanku popołudnia.

czarna jest pozytywna, a biała czarny charakter,
rozmazana pod tuszem obolałych rzęs.

nikt tu nie wpadł pod tramwaj. na zadupiu nie ma szyn,
zagapionych motorniczych, nieuważnych przechodniów.

tu po bożemu drepce moja mysia golgota.
raz w tygodniu daję się rozdeptać na oczach gapiów.

może boleć. byle nikt się nie domyślił prawdy.

18. 04. 2012.

  • Odpowiedzi 50
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Anno J. , to ciekawostka dla mnie.

Data znaczy coś więcej? Jest inaczej.

Świetny bunt przeciwko konwenansom, głupawej obyczajaności.

Ten bunt jest konieczny - podoba mi się :)

Prawda jest ciszą, reszta - niech umiera powoli na byle jakich mszach.
Podoba się. Przepraszam, że banalnie . Elka.

Opublikowano

Niewiniątku,

nie chodzi o niedzielną mszę. Nie chodzi.
Aż mi się nie chce wierzyć, że wróciłeś do jedynki.
Zgadzam się, lepsza:)

Buziaki za czytanie i pluskanie. Jeśli nie plusknąłeś - nic się nie stało, wracaj i pluskaj.

:)

Para:)

Opublikowano

Uff, wysiadłam w końcu z pociągu pośpiechu i mogę czytać. I takie cudo mi się przytrafia już na progu!
Taką Anię lubię i już!
Pozdrawiam serdecznie, Grażyna.

ps. Mam wrażenie, jakby korespondował z moją "drogą - rzadko uczęszczaną"
I to jest fajne, kiedy można odnaleźć relacje między wierszami, to dowód, że poezja ma własne życie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowiczdzięki za wsparcie graficzne
    • @Leszczym dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję! Twoje słowa same w sobie są jak wiersz. „Szept pod skórą, pulsujący całym ciałem" - to dokładnie to uczucie, które chciałam przekazać. Dziękuję, że odczytałaś  to z taką wrażliwością!   Pozdrawiam. :) @Rafael Marius Bardzo dziękuję!    Tak! Ale dla mnie  miłość jest ratunkiem przed zamknięciem w nich.  Pozdrawiam. :)
    • Mój wiersz jest z tych  z gatunku nieprzystosowanych. Dla nieprzygotowanych głów i myśli. Co myślą jedynie w kategoriach, łatwo, przyjemnie, pięknie. A ja lubię chaos. Gdy ogień kominka pochłania zachłannie, pobrudzony szkicami tworzenia, poetycki papier. Bo poezja, którą czasami  chciałbym przekazać  pochodzi z duszy i serca.     Nie mam ich już od dawna. Więc muszę improwizować. Wejść jak grzeszny demon do Twojej głowy, ust, serca. Wpełznąć przez tulące ramiona do Twoich snów i pragnień. Widzieć je jak na dłoni. Doprowadzić Cię do tego stanu, gdy będziesz mi się spowiadać  ze swych powszednich dni. Ukochanych i znienawidzonych wydarzeń. A ja jak kameleon. Pokryje swe ciało kamuflażem. Tysiąca masek i form. I dobiorę tą jedną dla Ciebie.     Ale najchętniej uciekłbym  na ukochany cmentarz. I zaszył się w krypcie po wieczność. Bo wiem, że światło jest dla mnie zabójcze a Ty nim emanujesz. I gdy już moje szponiaste dłonie, okrywają pieszczotą  Twe alabastrowe ramiona. Wtedy cierpię mimo braku serca. Bo bliskość równa się zgubie. A ja wolę być uczciwie zgubiony w mrocznym potępieniu, niż fałszywie mamiony, myślą, mową i Twym uśmiechem.     Dlatego plany trawi ogień. Łzawy skowyt pośród zapomnianych mogił, słyszą tylko Ci  co tańczą nad mgielną poświatą księżyca, Słowa w wierszach  są urwane, ułomne i zawiłe. Muszę przeczekać ten jasny, miłosny dzień. I rzucić się na powrót w mgłę. Zimowych, cichych borów. Gdzie wilcze sfory, prowadzą  ujadając i skomląc radośnie, korowód Dzikiego Gonu. Gdzie śmierć jest godna hołdu i modlitwy a miłość pod postacią anioła, śpi snem wiecznym, przebita z furią ostrym nożem.     Gdybyś tylko wiedziała  ile krwi niewinnie przelanej  miały na sobie te dłonie. To nie brałabyś ich  w swe uświęcone łaską ręce. Pozwól umrzeć temu  co dopiero zamierza się narodzić. Niech przez wybite  i skruszałe ściany grobowca, przyświeca mi tylko funeralne światło gwiazdozbioru jedynej trwałej marności. Kostuchy i jej wyczekiwanych plag.         
    • @Migrena A i jeszcze dodam, coś nieco w obronie, ale różnie można na to patrzeć, nadmiar tych oskarżeń zabija w tobie wręcz sympatię do dzieci. Potwornie ogranicza ciebie wobec dzieci, a dzieci potrzebują naszej sympatii, gestów, czułości, uśmiechów, docenień. Są jednak rzeczy w tym naszym smutnym mieście, które jednak nigdy nie powinny się wydarzyć ://
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...