Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Słusznie zauważyłaś Bajadero, że anioły (zbuntowane - Szatan Diabeł i demony) JESZCZE nie umierają, ale mają to jak w banku wraz ze swoim ojcem - Szatanem Diabłem - czeka je jezioro ognia i siarki symbolizujące śmierć bez możliwości powrotu do życia - pozostaną w niej (nim) na zawsze - Objawienie 20, 7-10; 15.

Opublikowano

myślę, że potraktowaliście anioły zbyt dosłownie, myślę, że Autorowi szło o rzeźby nagrobne, przedstawiające anioły. chociaż taki obrazek mi się namalował.
w trzecim wersie fatalna inwersja. jeśli ją poprawisz, to dam plusa, bo wiersz, w moim odczuciu w pełni na to zasługuje :)
pozdrawiam i do poczytania :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


jak nie umierają, jak tak!
tylko jeszcze o tym nie wiedziałaś ;)
inwersji tam nie było, to tylko sposób odczytu to sprawił, żeby było łatwiej wywaliłem posągi;
ok?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nooo! i był jeszcze do tego posąg, ale nie - paszli w diabły za jakimiś upadłymi ;))))
teraz dopiero się narobi, bo posągi wykasowałem, ale i domniemana inwersja z nimi przepadła;
pozdr
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Witaj - a ja dam plusa od razu - wiersz zmusza do zastanowienia się ...
nam żywym - co znaczy życie a co śmierć ...
pozd i życzę powodzenia
z podziękowaniem;
pozdr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Mama, tata i ja" Mamuś: Całe życie była bardzo bojaźliwa – i wstydliwa. Na stół przed myszą wskakiwała – i krzyczała. Zaklęła, przylała kablem lub pasem – czasem. Boga się bała lękiem bez miary – i Jego kary. Przy stole kuchennym siadała – i czytała brukowce, półpolityczne gazety – niestety. Pomagała, gdy potrzeba wymagała – pomagać umiała. Śmierci gigantycznie się bała – przestała, kiedy o tym, że umrze za pół roku, – się dowiedziała. Zmarła, już bez strachu, na taty ramieniu – ze śmiercią w pogodzeniu. Tata: Dzieciństwo wojennego wychowania – bez gadania! W rygorze zmian świata politycznym – tragicznym. Chodził wybranymi drogami swoimi – czasem i bocznymi. Odważnie, ale cicho na świat spoglądał – i go podglądał. Zagłębiał się w konkretach konkretów – bez bzdetów. Pomocny całemu otoczeniu – w milczeniu. Aż do odejścia mojej mamy, a żony jego – nagłego. Po tym się zaniedbywał i staczał – zdziwaczał. Telewizja i byle jadło go dopadło – ego mu przysiadło. Odszedł w moich objęciach miłości – w mej bezradności. I ja: Pora niebawem i na mnie przyjdzie – tak wyjdzie. Od dziecka te lekkoducha spojrzenia – w marzeniach. Piękno otoczenia, obserwacja życia – z ukrycia. Podsumować jak piekło na niebie – to oceniać siebie. Jaki ty byłeś temu wszystkiemu, – ciut sprośnemu? Zacznij od zalet, czy masz jakieś może? – ocenić nie możesz. Od wad spróbuj, wiesz, że masz wady – też nie dajesz rady. Samemu siebie nie umie się oceniać – po co coś zmieniać? Pozostaw znajomym i rodzinie – mokre opinie. W pośmiertnym orszaku je ruszą – i łzami osuszą. Leszek Piotr Laskowski.
    • Nie wpadło by mi do głowy takie porównanie :) widać jesteś plemienny z urodzenia :) Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @FaLcorN przyciągają mnie tacy chłopcy:) @FaLcorN fajnie by było umówić się na przyszłość, bądź po … gdzieś w umówionym miejscu:) 
    • @Wiechu J. K.   Klawiatura bez kleksów, kalkulator bez liczydła - wszystko szybciej, sprawniej, czyściej. A że mniej romantycznie?  I dobrze.  Pragmatyzm zwycięzył. :) 
    • @violetta Ty mnie nie bajeruj..

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...