@vioara stelelor
Twój wiersz ma w sobie coś, co lubię - nie tyle obietnicę, co decyzję.
I chyba najbardziej podoba mi się to, że nie ucieka od przymrozków, tylko je uwzględnia.
Zobaczymy, jak ten naszyjnik będzie się układał dzień po dniu :)
Ja lubię rzeczy, które nie kończą się po pierwszym słońcu.
głową w słup walnął
potem go przeprosił
po chwili się ocknął
i głośno zaklął
kurza twoja mać
tego już za wiele
nawet na chodniku
wiatr w oczy mi wieje
a słup jak słup
stał niewzruszony
na jego czubku
krakały wrony
chyba się naśmiewały
choć jemu nie do śmiechu
udał że nic się nie stało
i odszedł w pośpiechu
@violetta Tak, słońce gra tutaj pierwsze skrzypce:)
@vioara stelelor przyroda rzeczywiście pełni kojącą funkcję w życiu człowieka. Zabiegani niestety nie wszyscy to dostrzegamy...