Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

potrafimy wymyślać się dniom i odbiciom
może jeszcze przestrzeni
ukrywając myśli w niestabilnych miasteczkach -
w bladych kroplach deszczu

bez trudu przeprowadzamy się z ludzi do ludzi
przemeblowujemy sny i w lustrach miłość
więzimy w sobie własne odmiany wszechświata
indywidualne powietrze na spacer i światło

koniec świata jest stanem rozrzutnym
zamówi na swój występ owoce z galaktyk
wykupi wszystkie sklepy wystawi plakietki:
nieczynne aż do odwołania niezręcznego czasu

Opublikowano

Ciekawy wiersz, podoba mi się, mam jednak takie spostrzeżenie: słowo "wymyślać" czyta mi się jak "złorzeczyć, pomstować" a dopiero
za chwilę odnajduję sens "wymyślać się". Może to tylko ja tak mam?
Serdecznie pozdrawiam
- baba

Opublikowano

"bez trudu przeprowadzamy się z ludzi do ludzi"

Powyższy wers biorę. Reszta niestrawna.

Opublikowano

Już nieraz tak mi się marzyło pooddychać indywidualnie własnym powietrzem :))

"potrafimy wymyślać się dniom i odbiciom" - czy to znaczy, że wymyślają nas dni i odbicia? To dlaczego "potrafimy" (my)?
Może miało być "pozwalamy" - i wtedy lepiej by mi się czytało.
To jest ciekawe:

koniec świata jest stanem rozrzutnym
zamówi na swój występ owoce z galaktyk
wykupi wszystkie sklepy wystawi plakietki:
nieczynne aż do odwołania niezręcznego czasu

I to jest prawda. Przyjdzie sobie taki koniec świata, a kto za to wszystko zapłaci?
My....
Oprócz indywidualnie i wyboldowanego, wiersz mi przypadł.
Pozdrawiam
:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ej, i pan... i wina pije.    
    • Pan zeżre boa, oberże zna P.      
    • @viola arvensis   ale ja jeszcze na chwilę.   Twój wiersz jest wysycony treścią.   i rozpatrywanie treści na poziomie materialnym to jest tylko jeden kierunek.   a ja myślę jak go można interpretować z pozycji filozoficznej.   i tu robi się jeszcze ciekawiej.   bo Twój wiersz dotyka tematu, którym   filozofia zajmuje się od wieków to jest relacji między "ja” a spojrzeniem innych. można go czytac w kilku klasycznych perspektywach. trochę jak u Jeana-Paula Sartre’a  gdzie " bycie widzianym” przez innych potrafi człowieka uprzedmiotowić.   wtedy popularnosć   staje się pułapka bo zaczynamy istnieć bardziej jako obraz w cudzych oczach niz jako my sami !!!! z drugiej strony u Arystotelesa człowiek jest istotą społeczna  więc całkowite odcięcie się od uznania innych byłoby nienaturalne.   potrzeba "bycia widzianym” nie jest błędem, tylko częścią naszego bycia w świecie,   jeszcze inaczej u Friedricha Nietzschego bo tu ważne byłoby pytanie czy Twoje 'światło” jest naprawdę Twoje, czy tylko odbiciem cudzych oczekiwan ?   fryderyk  by raczej poparł ideę tworzenia własnej wartości, nawet jeśli idzie to pod prąd popularności . i t teraz robi się u Ciebie  ciekawie bo Twoj  wiersz nie wybiera jednej z tych dróg.   on stoi dokładnie pomiędzy.   tzn. nie neguje całkiem światła (  bo mówi o " własnym świetle”  ), ale podważa jego zewnętrzne źrodło.   i dlatego masz poczucie niepokoju.   bo to nie jest spokojna, zam knięta myśl, tylko napięcie między  potrzebą uznania, a potrzebą niezależnosci.     no to tak się nagadałem.   Twój wiersz jest interpretacyjnie  wielopłaszczyznowy.   ma cholerną głębie.   tak dobrze go napisałaś!!!!!     to mi się w głowie zapętlił :)
    • Udoi - ma raz - u huzara miodu.    
    • @hollow man bracie! zadziwiasz mnie sposobem opisywania rzeczywistości, cholerka - zazdraszam nawet nieco ;) Szczery podziw z własnej niemożności wykrzesany :) Wiersz.. mocny!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...