Sylwester_Lasota Opublikowano 13 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2012 Na południu znowu pada, zmywa z gór zszarzały śnieg. Niepokoju rośnie fala wokół brzegów mętnych rzek. Zaniedbanych od lat wzmocnień nie ustrzeże żadna straż. Wały dawno już rozmokły, zaczynają już się rwać. Płynie woda w stronę domów, krząta się mieszkańców tłum. Worki z piaskiem nie pomogą gdy się żywioł w siłę wzmógł. A na tafli rozlewiska biały łabędź kończy lot. Stroszy pióra, wodą pryska, krzywym dziobem bada dno. Choć na brzegu zgiełk i wrzawa, człowiek swój opuszcza dom, on spokojem się napawa, majestatem mierzy toń. Tak też w życiu często bywa, że gdy jednym świat się topi, zaraz z boku gdzieś wypływa taki, co mu... się powodzi. Maj 2010
Lilka_Laszczyk Opublikowano 13 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2012 Nie porwało mnie specjalnie. Sformułowania typu...spokojem się napawa... nie są zanadto odkrywcze. Jednak sam temat będzie długo jeszcze aktualny w naszym kraju. Pozdrawiam Lilka
Sylwester_Lasota Opublikowano 13 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2012 rozumiem nieporwanie :) dzięki za odwiedziny i czytanie załączam pozdrowienia
Anna_Para Opublikowano 13 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2012 Temat zupełnie mnie nie zainteresował. Ni to publicystyka ni filozofia. Jednak doceniam warsztat i talent Autora. A inwersje... "Niepokoju rośnie fala", "Zaniedbanych od lat wzmocnień", "mieszkańców tłum"... są fuj. Pozdrawiam, Para:)
Sylwester_Lasota Opublikowano 13 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2012 fuj? a niech tam. chociaż trochę mi przykro, że nie zainteresował. pewnie mieszkasz daleko od wody? ci co mieszkają blisko rzek, pewnie długo będą jeszcze pamiętać wiosnę 2010 i kilka wcześniejszych, a i teraz już z niepokojem spoglądają w ich kierunku, chociaż, na razie, nic nie zapowiada nieszczęścia. pozdrawiam
Jan_Wodnik Opublikowano 14 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2012 Cóż, temat - rzeka:) Sam napisałem kiedyś o tym. U mnie w roli głównej wystąpili gondolierzy. Dobrze ,że go poruszasz. Tytuł mylący - dałbym "się powodzi". Ciekawy.
Oxyvia Opublikowano 14 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2012 Fajna bajeczka. Lubię czasem takie lekkie wierszyki z odniesieneim do rzeczywistości. I bardzo lubię inwersje.
Sylwester_Lasota Opublikowano 14 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2012 Jan Wodnik, dzięki :). jest ten wiersz na forum? chętnie rzuciłbym okiem. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :))) jeszcze się taki nie urodził... ;) w tym przypadku inwersje narzuciła forma. chciałem powiedzieć, to co można teraz przeczytać i był to, w moim odczuciu, jedyny sposób żeby zachować rytm i rymy :) co do wydarzenia, to naprawdę miało ono miejsce. woda wdzierała się do domów, strażacy wywozili mieszkańców i ich dobytek na suchy ląd, a na rozlewisku wylądował sobie piękny łabędź i jakby nigdy nic, zaczął sobie skubać zalaną łąkę, na zmianę strosząc pióra i prezentując swój łabędzi kuper. skojarzenie z sytuacją, gdy na czyimś nieszczęściu ktoś inny korzysta, przyszło samo :). kłaniam się i pozdrawiam
sława_zaczek Opublikowano 14 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a ja uważam, ze to nie bajeczka, lecz oczywista prawda, nawet okrutna, i morał bardzo dobry!!. czasem trzeba trzasnąć po oczach,( rządy) żeby zrozumiał ile ludzie wycierpieli, stracili, a łabędź, zawsze pozostanie łabędziem, 'Biedronka' biedronką :)) pozdrawiam ciepło
Magdalena_Blu Opublikowano 14 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2012 Podoba mi się pomysł, a i warsztat sprawny. W tym roku mniej śniegu do spływania, jest nadzieja:) Pozdrawiam:)
Marusia aganiok Opublikowano 14 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2012 Bardzo lubię łabędzie; a tu świetna obserwacja ładnie zawarta w wierszu, który posiada ciekawe zakończenie mówiące już nie tylko o łabędziu:) Pozdrawiam:) i plus + Ma
NOWA Opublikowano 14 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2012 Chyba jednak wolę Cię w bajeczce. Ale poczytam chętnie inne poważne tematy. Pozdrawiam:)
Sylwester_Lasota Opublikowano 14 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a ja uważam, ze to nie bajeczka, lecz oczywista prawda, nawet okrutna, i morał bardzo dobry!!. czasem trzeba trzasnąć po oczach,( rządy) żeby zrozumiał ile ludzie wycierpieli, stracili, a łabędź, zawsze pozostanie łabędziem, 'Biedronka' biedronką :)) pozdrawiam ciepło bajka-prawda, prawda-bajka. w bajce często można znaleźć prawdę, a niektóre prawdy okazują się czystymi bajkami. wierszyk, moim zdaniem, jest bajką, w każdym razie miał nią być :), o prawdziwym podłożu. cieszę się ze zrozumienia i życzliwego przyjęcia :). kłaniam się i równie ciepłe pozdrowienia załączam :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 14 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. fakt, jest nadzieja :) dzięki za pochwały :) pozdrawiam :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 14 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. też lubię te ptaki :) jako dziecko marzyłem, żeby zobaczyć łabędzia :), bo ich u nas nie było. teraz widuje je prawie codziennie :) dzięki za pluszaka :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 14 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ale przecież to jest bajka :). poważniejsze tematy też mi nie są obce. zarówno w bajkach jak i niebajkach :) dzięki za czytanie :) i pozdrawiam
Nata_Kruk Opublikowano 15 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2012 Aleś zmylił trop, tym łabędziem. Temat poważny, podany wierszem... czemu nie.! Ten łabędź niechyb sobie był, ale, dla mnie, zakończenie troszkę odstaje... Gdy były powodzie, mnie skręcało ze złości za te wały, ale.. niestety.. słyszłam kilka razy na ulicy.. ale im sie powodzi.. powodzianom oczywiście. Zart dalece nie ma miejscu, bo w wierszu innym się powodzi. Pozdrawiam... :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 15 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2012 bo to taki łabędzi krzyk :) o te wały i w ogóle. mówiąc szczerze, nie słyszałem wcześniej tego powiedzenia o powodzeniu powodzian, ale to łatwe do skojarzenia, a żartownisiów u nas nie brakuje. mnie zalało, więc raczej mi nie było do śmiechu, chociaż też słyszałem o takim co potrafi z tego niezłe korzyści wyciągać. no ale jego zalewa co roku. i co roku pokazują go w tv :). mimo wszystko nie zazdroszczę. końcówka rzeczywiście odstaje, choćby rytmicznie, ale myśl zawarta w ostatniej strofie była punktem wyjścia wiersza i nie mogłem z niej zrezygnować. dzięki za odwiedziny, pozdrawiam i do poczytania :)
teresa943 Opublikowano 16 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2012 bajka nie-bajka ale morał do zamyślenia: "łabędź" krzykiem rozpaczy (kto kiedykolwiek słyszał łabędzi krzyk, ten zrozumie dramat). serdecznie pozdrawiam, Sylwestrze :) Krysia ps nie mam anwersji na inwersje :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 16 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2012 dzięki Krysiu :) pozdrawiam i do poczytania :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się