Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

codziennie mi ucieka

rzuca się z wiatrem
jak zgubione pióro
przeklęta
przez kategorycznego przechodnia
któremu wpadła w oczy
zadeptana
wybłoconymi trepami kurtuazji
wyrzucona
w śmietnik z innymi odpadami
przeszkód komunikacyjnych
niszczejąca zakurzona zapomniana
nie wraca

cóż
widać lubi być włóczęgą

Opublikowano

Mam to samo ze stanowczością, zwłaszcza, kiedy na czymś/komś bardzoi mi zależy - a on to depcze; w takich głupich chwilach baba ciągle ma nadziejęi nie może przywołać do siebie stanowczości nawet całkeim wyraźnym głosem rozsądku. :-)
W moim odczuciu bardo dobry wiersz o bezsilności wobec własnych uczuć.
Zaplusiłam.:-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ddecydowana, bo potrojona w (przy czym ostatnie łatwo zmienić na rzecz potocznego "na").
Przeszkody w komunikacji są chyba na troszkę innej sinusoidzie, niż bohaterka tej elegii, ale też litanii - ładnego i sensownego wiersza.
Opublikowano

Dziękuję serdecznie za wszystkie budujące komentarze.
Mario, zastanawiałam się długo nad dwoma ostatnimi wersami i szczerze mówiąc też nie jestem do nich przekonana. Zostawiam je sobie do przemyślenia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Na liniach czasu   Ten wiersz smakuje dokładnie tak, jak opisujesz. A to zdanie - "Mamy jeszcze sezon na miłość" mogłoby być tytułem całego życia. Piękny!
    • @Migrena   Przeczytałam na bezdechu. Odarłeś miłość z wyświechtanych, walentynkowych banałów, a jednocześnie wzmocniłeś jej potężną siłę. Najbardziej spodobało mi się odrzucenie romantycznego mitu serca i zredukowanie go do „mięśnia, który udaje bóstwo”. Miłość to tutaj zwierzę wyzbyte z nazwy, rozszarpany wiatr i rzeka bez źródła. To fascynujące, jak bardzo fizyczny i namacalny jest to obraz.   Świetnie przedstawiłeś motyw braku. Zazwyczaj opisuje się jako pustkę. Tutaj jest zupełnie odwrotnie - „świat nie pustoszeje, świat gęstnieje”. Kto kiedykolwiek kogoś stracił, rozpozna ten stan, gdy każdy najmniejszy przedmiot staje się nośnikiem pamięci, a czas dosłownie drapieżnie „warczy za nami”.   Puenta jest po prostu genialna. Prawdziwa miłość to nie bezpieczny dom, ale tytułowy instynkt, z którym nie da się wynegocjować pożegnania, to bolesna, ale niezwykle trafna diagnoza. „Instynkt nie zna pożegnań” - to zdanie już zostanie ze mną. Rewelacyjny tekst!
    • Jest złoto które: posiadamy, dotykamy i o którym marzymy.
    • Gejzer tryska. Ziemia kołysze się. Wulkan mruczy.   Wkrótce wybuchnie. Zaleje ziemię śmiertelna lawa. Wstąpi ognisty bożek.   Na żyznej glebie wyrośnie las. Odnowa!        
    • @viola arvensis   Piękny, kojący wiersz. Bije z niego niesamowity spokój i życiowa mądrość. W dzisiejszym zaganianym świecie takie zatrzymanie się i spacer po "równinie" to prawdziwy skarb. Bardzo podoba mi się ten fragment - nie zdobywam szczytów, szczyty noszę w sobie. To wspaniałe podejście do życia, w którym można odnaleźć szczęścia w prostocie i tu i teraz. A jednocześnie poruszające świadectwo ufności. "Niech się dzieje co chce, skoro Bóg jest ze mną" - to zdanie daje ogromną siłę. Z wielką przyjemnością potowarzyszyłam Tobie w tym niespiesznym spacerze. Pozdrawiam ciepło!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...