Michał_Witold_Danecki Opublikowano 13 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2012 Ziemia jeszcze pamięta dźwięki dawnej mowy, starszej, niż wszystkie lasy dźwigane na plecach. Dla niej ognie nocami na bagnach roznieca i błądzące po kępach ciche głosy łowi. Dziś pozbyła się miotu. Pośród zwiędłych liści urna w słońcu, lecz jeszcze okryta jej potem, pogubione kropelki sieją iskry złote - zapleciony naszyjnik celtyckiej księżniczki. Stoi, wolno szarzejąc, gładka, jak grot włóczni. Gdy mieszkała pod dębem, chłonęła tę ziemię wśród ponurych torfowisk, pod płaskim kamieniem, Wielka Matka śpiewała o wieczorach smutnych. Wzdychał dąb zakochany, który teraz drzemie, leśne klany słuchały. W owe ciemne noce przechodziły zwierzęta przez gęste paprocie. Z ornamentu wychodził niedźwiedź, wąż i jeleń. Smukłe sosny mierzyły do tarczy księżyca, jak bojowe oszczepy i miecze brązowe. Ale wódz nie zawoła, echo nie odpowie, nie powróży krwią jeńców, jak każe obyczaj. Już uciekło, Złe Oko, w gąszcz wilczej jagody. Tylko pień schorowany, schylił cielsko głuche, potarł korą o menhir swym bezpłodnym brzuchem, jednak żadnej legendy nigdy nie urodzi. Runy zaklęć wyblakną. Nie postraszy magią obnażona w gablocie pustego muzeum, ożywiana na wiosnę upartą nadzieją, że znów gaje zaszumią i zakwitnie jabłoń.
Sylwester_Lasota Opublikowano 18 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2012 piękny wiersz. zapewne Autor napracował się nad nim poświęcając wiele czasu na dopieszczenie formy, ale problem w tym, że, sądząc po braku komentarzy pod utworem, poruszona tematyka chyba nikogo z czytających nie obchodzi. i to jest chyba największy minus jaki mogę przypisać temu utworowi. poza tym, jak wspomniałem na początku, chociaż można by się jeszcze czegoś tam czepiać, byłoby ok. jednak ten minus, to poważny zarzut. kłaniam się i pozdrawiam.
Michał_Witold_Danecki Opublikowano 19 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Lutego 2012 To prawda. Tematyka i forma wiersza daleko odbiegają od zainteresowań większości (ewentualnych) Czytelników. Mam tego świadomość, ale nic nie poradzę. Stworzyłem go dla przyjemności i - przyznaję - miałem dużą frajdę podczas pisania. Stanowi część większego cyklu, w którym przyjąłem taką właśnie konwencję, dostosowując ją do, przesiąkniętej dziewiętnastowiecznym romantyzmem, tematyki. Dlatego, wydaje się demode, bo jest demode w istocie. Z wyrazami szacunku Michał Witold Danecki
Liryczny_Łobuz Opublikowano 13 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ale i tu Michale trafiłeś w mój (niedzisiejszy) gust. Miała rację Wisława, pisząc, że "żyjemy szybciej, krótszymi zdaniami". A ja tam wolę powolną analizę piękna ukrytego przed pobieżnymi spojrzeniami większości. Oczywiście Plus Marek
Michał_Witold_Danecki Opublikowano 13 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Panie Marku! Myślę, że ja też jestem [u]Lirycznym Łobuzem[/u] PozdrawiamMichał Witold Danecki
Liryczny_Łobuz Opublikowano 13 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Po pierwsze nie "Panie Marku", prędzej "Panie Bracie" :) - a najlepiej Marku. A po drugie, jeżeli będziesz, Michale, postępował jak powinien "Liryczny Łobuz" - to powodzenie u Białogłowych, masz Waćpan zapewnione! Marek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się