Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dobijam się do nieba bram
Gdyż nie chce pozostać tu sam
Na tym ziemskim padole osamotniony
Gdzie żywot tak marnie spędzony

Niebo stawia wysokie wymogi
Boje się że są to za wysokie progi
Przynajmniej dla człeka marnego
Nie przywykłego do życia cnotliwego

Opublikowano

Ach! To mi pachnie napisem nagrobnym tak gdzieś z 16, może 17 wieku. Właśnie taka "twórczość" obfitowała w rymy gramatyczne, i arytmiczność. Traktując to jako pastisz, można się uśmiechnąć. Tylko nie wiem czy takie było zamierzenie Autora.
Pozdrawiam. :)
Jacek

Opublikowano

Nie wystarczy przybrać średniowieczny pseudonim, żeby pisać w stylu epoki.
Jeżeli to nie w 100% powaga, to w ilu? Od 45% grozi zatrucie, od 5% ból głowy, a powyżej 0,05% wstęp wzbroniony - to portal edukacyjny.
Acha, śmiać się można przed - w trakcie czy - po?
pzdr. bezet

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Oj oj ale na mnie wszyscy jadą.

Ale ja się nie załamuje
I pisać jeszcze spróbuje

Mój pseudonim jakoś tak mi wpadł do głowy i nie ma nic wspólnego wspólnego tym, co pisze – a pisze rzadko i nie mam ambicji na bycie wieszczem narodowym.

Jeśli coś nie jest na poważne w 100% nie musi śmieszyć.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • przed przejściem na ty przystanęliśmy przy swoim ja               
    • Och, jak pięknie, jak wspaniale uczestniczyć w ludzkim szale! Szala, ta ze złym uczynkiem, z wolna spada, my zaś z winkiem uwielbiamy (aż mam ciarki) wciąż opróżniać nasze barki! Winko? Jasne. Wina? Skądże! Upijamy się, lecz mądrze, choć mądrością nie grzeszymy. Instynkt chroni nas od winy. Grzechy nasze zgoła inne: czasem rzadkie, czasem płynne. Płynnie oceniamy ludzi, rzadko zaś w nas żal ktoś wzbudzi. Z nas są przecież sprytne głowy. Mózg nam działa do połowy. Drugą z połów, wiecie sami, zatruwamy tabletkami. Ból się kryje, smutek znika, w tle mordercza gra muzyka. Ale wszystko bardzo skrycie, uwielbiamy mianowicie skrywać nasze złe skłonności pod postacią jawnej złości. Choć kochamy zabijanie (czasu, gdy czas na czekanie albo siebie, świetna sprawa), to niesłuszna jest obawa, że chwycimy wszyscy pałkę  i się wybijemy całkiem. Jeśli już, to może Ziemię zniszczy nasze ludzkie plemię, gdyż jesteśmy dość nieziemscy, by wyjść z tego jak zwycięzcy. Świat posunął się do przodu. My też nie zwalniamy chodu. Chód przemienia się w wyścigi o złapanie wyższej ligi. Kto na mecie pierwszy stanie, ten wygrywa umieranie, lecz w niewiedzy i uśmiechu, które schwycą go w bezdechu.
    • @MIROSŁAW C. Dziękuję :))
    • przeczytałem i jestem na nie wiele rzeczy brakuje ale nie pora na wykład  może kiedyś w wierszu zamknę ale forma owszem jest pomysł;)
    • @Radosław a tylko walet stał i się śmiał wiedział kto kim jest naprawdę poszedł do wpatrzonych w niego blotek :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...