Leokadia_Koryncka Opublikowano 24 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2012 szliśmy przez park ławki zapraszały jedna skusiła chciałam usłyszeć o białej lokomotywie pędzącej na manowce noc zapalała światła jak zachętę dla słów niewypowiedzianych następnego dnia Sted wyszedł przez okno bezpowrotnie zostałam sama w jaskrawości
Gość Opublikowano 24 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kiedyś tutaj poruszał się ktoś o takim nicku. no nic... szkoda. ;))) pozdrawiam.
Spółka Opublikowano 24 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2012 piękny wiersz, Leokadio, nostalgiczny, wzruszający. gratuluję. S.
Magda_Tara Opublikowano 24 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2012 tak, to piękny wiersz. cieszę się, Leoś, że wróciłaś! zostań i pisz dla nas. Ściskam Cię serdecznie buziaki! :))
Magdalena_Blu Opublikowano 24 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kiedyś tutaj poruszał się ktoś o takim nicku. no nic... szkoda. ;))) pozdrawiam. Też żałuję nicku, trudno - mam do niego sentyment, ale to w końcu tylko nick:) A co do wiersza czytam go na dwa sposoby - biała lokomotywa jako smuga światła nie zawsze pomoże, choć takie jej przeznaczenie, powinna unosić na cudne manowce. Peelka chciała usłyszeć, że ona istnieje i spełni swoją rolę. Nawet Stachura nie sprostał - Sted wyszedł przez okno - czasami mam wrażenie, że wrażliwość, która z jednej strony pozwala tworzyć, z drugiej jest destrukcyjna, w podobnym stopniu. Sted wyszedł przez okno - może też oznaczać zmianę w postrzeganiu osoby, inicjacja zmienia romantyczne uniesienia w inne - bardziej śmiałe:) I tym sposobem zostaję z dwiema interpretacjami i obie mi się bardzo podobają:) Pozdrawiam:)
Oxyvia Opublikowano 25 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2012 Wiersz jest chyba bardzo osobisty, pewnie dlatego nie umiem go zinterpretować, po prostu nie do końca go rozumiem. Pewnie właśnie przez tę "jaskrawość niezrozumianą" - myślę, że chodzi o jaskrawość uczuć, o przeżycie jakiejś tragedii, której nikt poza Peelką nie jest w stanie zrozumieć. W każdym razie wciągnął mnie - mimo hermetyczności.
Bolesław_Pączyński Opublikowano 25 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2012 Dobry wiersz trochę zagadkowy ale ciekawy, romantyczny spacer, ciepły wieczór, kuszące ławeczki. Serdecznie pozdrawiam:)
Anna_Myszkin Opublikowano 25 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2012 Podoba mi się Twoje wspomnienie, Leo. Z wdziękiem wplotłaś tytuły, tylko tak myślę nad zakończeniem, dlaczego "niezrozumianej". Mnie się tłucze po głowie "zostałam sama w jaskrawości", ale przecież to Twoje pożegnanie Steda. Pozdrawiam :)
Leokadia_Koryncka Opublikowano 26 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2012 Dziękuję wszystkim za komentarze, za interpretacje mojego wierszyska. Jest mi niezmiernie miło, że zechcieliście się zatrzymać, zagłębić w wersy. Ps. Nie odpowiem każdemu z osobna, bo trzecia ręka w szkole, a moja do luftu i do tego prawa. Serdecznie pozdrawiam :)
teresa943 Opublikowano 26 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2012 wzruszający wiersz o bardzo osobistych odczuciach. lubię taką lirykę. serdecznie pozdrawiam Leokadio :)) Krysia
Leokadia_Koryncka Opublikowano 27 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2012 Kryś, cieszy mnie, że wiersz się podobał :) Serdeczności...
cezary_dacyszyn Opublikowano 27 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2012 Miałem i ja takie melancholie . Szkoda , że , ale ... czy na pewno bezpowrotnie ? A gdyby nie wyszedł - ile , czy w ogóle by dla nas znaczył ? Myślę , że poezję uprawiał przeciętną . Większości z nas chyba bardziej Jego styl życia :-) A co do konsekwencji : jeżeli przez park , to ławki ... A jeśli ławeczki , to może ... parczek ? Pozdrawiam Om Shanti , C ... ;-)
Leokadia_Koryncka Opublikowano 28 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cezar, masz alergię na zdrobnienia? Ja też. "Gdyby nie wyszedł", to i tak by kiedyś wyszedł :) Mnie nie przeszkadzała Jego poezja, a sposób na życie każdy z nas jakieś ma i trudno gdybać, co by było, gdyby był aniołem. Dzięki za "parczek" :) poprawię :) Pozdrówka :)
Oxyvia Opublikowano 29 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czy rzeczywiście Sted wyszedł przez okno? O ile wiem, uciekł ze szpitala psychiatrycznego i powiesił się. Ale to oczywiście nie zmienia wymowy wiersza.
Leokadia_Koryncka Opublikowano 29 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czy rzeczywiście Sted wyszedł przez okno? O ile wiem, uciekł ze szpitala psychiatrycznego i powiesił się. Ale to oczywiście nie zmienia wymowy wiersza. Oxyvio, u mnie wszyscy samobójcy wychodzą (metaforycznie) przez okno. Dziękuję za czytanie i komentarz :) Miłego wieczoru :)
Emmka_Szlajfka Opublikowano 29 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2012 niezaspokojona Peelka, chciała na manowce... szaleństwo potrafi być i cudne i mordercze. dobry wiersz, plus, pozdrawiam:))
Leokadia_Koryncka Opublikowano 30 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Stycznia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Emm, chciała na piękne manowce, jak widać, peelka lubi balansować pomiedzy, Dziękuję za czytanie i pluśnięcie. Również pozdrawiam :))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się