Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdybym miała czytać kilkanaście wierszy w takim układzie, pewnie bym nie dała rady! Przeczytanie jednego, takiego właśnie, daje mi
przyjemność, pozwala jednocześnie docenić kunszt pióra!
Oryginalny, nietuzinkowy.
Serdeczności
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Baaardzo serdecznie dziękuję za pochwałę!
Wiersz jest po prostu nieregularny, mimo rymowania. Ni eza wse musi bytć regularny. Byle miał melodię. Jeśli w moim wierszu jest wyczuwalna - to znaczy, że osiągnęłam cel formalny. :)
W takiej nieregularnej, ale rytmicznej konstrukcji ważne są nie syhlaby, a zestroje akcentowe, i to tzw. mocna zestroje (bo w języku sa mocne i słabe akcenty). To te mocne tworzą tutaj melodię i rytm, i na nich należy sie koncentrować przy pisaniu. Ot i wszystko - cała tajemnica. :)
Pozdrawiam bardzo serdecznie.

Dziękuję Oxi za wytłumaczenie o co chodzi. Układa mi się wiele wierszyków z różną długością sylab, ale rytm i płynność w czytaniu jest zachowana, często jest to dla mnie zarzutem, że nie trzymam 8/8, tylko wyskoczy między tym 7/7. Ja odbierałam to w ten sposób, że długość wersu(ilość sylab) powoduje różne czytanie tekstu przez to jakby akcentowanie treści w wierszu i myślałam w duchu, że tak powinno się móc pisać, tym bardziej, że nie da się tych wersów zastąpić 8/8, bo gubi się rytm. A teraz już wiem, że duch miał wyczucie, jeszcze poszukam i poczytam, bo już wiem co szukać.

Jeszcze raz serdecznie dziękuję i równie serdecznie pozdrawiam:)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Witaj, kochana Izbo!
Pewnie, że nie da się czytać kilkunastu wierszy w jednym i tym samym stylu, w jednej konstrukcji.
Bardzo dziękuję za "kunszt" i za "oryginalny, nietuzinkowy" - strasznie mi miło!
Pozdrowienia serdeczne!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Baaardzo serdecznie dziękuję za pochwałę!
Wiersz jest po prostu nieregularny, mimo rymowania. Ni eza wse musi bytć regularny. Byle miał melodię. Jeśli w moim wierszu jest wyczuwalna - to znaczy, że osiągnęłam cel formalny. :)
W takiej nieregularnej, ale rytmicznej konstrukcji ważne są nie syhlaby, a zestroje akcentowe, i to tzw. mocna zestroje (bo w języku sa mocne i słabe akcenty). To te mocne tworzą tutaj melodię i rytm, i na nich należy sie koncentrować przy pisaniu. Ot i wszystko - cała tajemnica. :)
Pozdrawiam bardzo serdecznie.

Dziękuję Oxi za wytłumaczenie o co chodzi. Układa mi się wiele wierszyków z różną długością sylab, ale rytm i płynność w czytaniu jest zachowana, często jest to dla mnie zarzutem, że nie trzymam 8/8, tylko wyskoczy między tym 7/7. Ja odbierałam to w ten sposób, że długość wersu(ilość sylab) powoduje różne czytanie tekstu przez to jakby akcentowanie treści w wierszu i myślałam w duchu, że tak powinno się móc pisać, tym bardziej, że nie da się tych wersów zastąpić 8/8, bo gubi się rytm. A teraz już wiem, że duch miał wyczucie, jeszcze poszukam i poczytam, bo już wiem co szukać.

Jeszcze raz serdecznie dziękuję i równie serdecznie pozdrawiam:)))
Pewnie, że duch miał rację - nie każdy wiersz rymowany musi być regularny. Ale trzeba pamiętać o melodii i rytmie - to jest akurat konieczne.
Serdeczności. :)
Opublikowano

MAJSTERSZTYK! ja przeciwnie niż HAYQ lubię takie "bezkształcia":), mglisty obraz, sugestywny jednocześnie, no i powaliłaś mnie określeniem "nie szukaj nie znajdziesz", a ponoć: szukajcie a znajdziecie.. cóż i my odpłyniemy poza-czas....wsadziłaś tu mnóstwo przewrotności. bravo. plusikuję,
pozdrawiam:))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Emm, strasznie Ci dziękuję, bo widzę (nie pierwszy raz), że rozumiesz przesłania i wieloznaczne treści i różnorakie nastroje. Świat jest skomplikowany.
Buziaki!
Oxy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...