Bronisław Jaśmin Opublikowano 15 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Stycznia 2012 każdy dzień jest budowany na innym poziomie. o zmierzchu dom przypływa zimnym prądem w palcach, na chwilę nie zawodzi. miasto się odkłada i odciska na deskach. zżywać się z kartonem. bezdomność jest istotą zdzierania się z ciała. dom nie ma swego domu, nie może się ukryć, zamieszkać pod ofiarowanym, pękniętym sufitem. jest niebo nad scenerią miasteczkowych złudzeń, stężona i niebieska, groźna kropka nad i. miesiące wysychają, burzliwie na słońcu. urządzają powietrze dmące w trzy wymiary, i transportują w butach kurz piasku za meble. wystarczy im nad sobą, gdy siedzą na dole w okolicach miednicy kopuła, dym czaszki, solidne cztery ściany lub ściana myślenia.
henryk_bukowski Opublikowano 15 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Stycznia 2012 ...i świetnie Bronisław:)...choć trochę...zawsze musisz namieszać:))-pozdr.+
Wściekły Azot Opublikowano 16 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2012 Trochę pielęgnacji sekatorkiem, posplatania na nowo tego, co zostanie i byłoby cacko. Plus.
hubertk Opublikowano 18 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2012 bezdoność jest istotą zamieszkania w sobie- to nie jest bezdemność( z całym szacunkiem za temat), prawdziwa bezdomność jest domem, który się nigdy nie zdarzy. jest miejscem, gdzie nie odbiła się żadna gwiazda, tak zwany dom pusty.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się