Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sen na sesję rady wpada,
przywitał się ze znużeniem,
pośród radnych sobie siada,
nieodłącznym jest ich cieniem.

Duszno-upał tak doskwiera
jak wytrzymać na tej sali,
żeby wzięła to cholera!
Diabli sesję tę nadali.

Radny myśli sennie sobie
-co delegat ten nawija,
chyba małą drzemkę zrobię
to wszystko z prawdą się mija.

Walczył dzielnie ze znużeniem,
gwarem obrad kołysany,
przysłuchując się z westchnieniem
tak mocno przez sen nękany.

Choć senności się opierał
zmrużył lekko swe oczęta,
chwilowo się nie udzielał,
wiele z obrad nie pamięta.

Senna wizja Rady Miejskiej
i zależy gdzie kto siądzie,
na prowincji czy na Wiejskiej
jak na dole tak i w rządzie.

Opublikowano

O! Bolesławie, zabrałeś się troszkę za politykę :))) Nie jest to moja ulubiona tematyka, ale ten wierszyk jest zabawny. Raczej: "tę", a nie "tą", chociaż słyszałam już autorytety w dziedzinie gramatyki, które zaczynają się łamać w swojej apodyktycznej ocenie jakości naszego języka. Pozostanę jednak po stronie starych form. Pozdrawiam. mb.

Opublikowano

Przewaga i to zdecydowana rymów gramatycznych. Jeden dwa takie rymy w tekście ujdą, ale tu jest ich zdecydowana większość. Układ rytmiczny jest niekonsekwentny, w paru miejscach "leci" średniówka. Niektóre strofy pisane "na siłę", byle się rymowało.
Skoro to jest sesja rady i obradują radni, to słowo "delegat" nijak mi tu nie pasuje. Delegat mógłby przemawiać na zjeździe (zgromadzeniu?) delegatów, a to trochę inna bajka. Warto wiedzieć o czym się pisze. Temat snu powtarza się za często. Oczęta są z innej nieco bajki i z innej poetyki, no ale rymowały się, więc radny musi mieć "oczęta" jak blondynka z harlequina. Mógłbym kontynuować, ale niech wypowiedzą się inni.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja wiem czy na siłę i byle się rymowało zależy od widzenia można dać wiele innych ale moim zdaniem te odpowiednie. Co do "ocząt" dla mnie to pasuje chyba za poważnie to widzisz przecież całość jest w formie satyry.
Sen powinien się powtarzać tak ja to widzę, podkreśla tożsamość tego wiersza.
Z pozdrowieniem.
Opublikowano

wiesz co, chciałeś coś przekazaź, ale artystycznie nieco lipa, nie gniewaj się, ja rozumiem sedno utworu, lecz jakość mizerna ...popracuj proszę nad sednem przekazu i wyrazu ... pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Panie Bolesławie ... chciałem serdecznie przeprosić za wiadomość, którą pod moją nieobecność wysłał do Pana mój złośliwy, sfrustrowany brakiem talentu brat. Prosze się nie gniewać, gówniarz chciał mi zrobić na złość i podszywając się za mnie, skrytykował wczoraj bezcelowo i bezprawnie kilka osób. Raz jeszcze przepraszam, nie zabezpieczyłem komputera ... i tak wyszło. Proszę nie brać tego do siebie, to głupi żart, śmieszący ludzi niedorozwiniętych o wrażliwości betioniarki. Życzę sulkcesów twórczych ... Kamil.

Opublikowano

Swietna satyra.Cała naga prawda o tych bezradnych:-) Szkoda,że tylko jeden plus można dać, a dałbym pięć.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Kto u licha powiedział, że satyry można pisać niedbale i na opak?
Z niedbalego pisania wychodzi kiepski wiersz. Obojętnie czy to liryk, czy satyra czy co tam jeszcze.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jak szepty na wietrze, Krople spadające Wraz z deszczem, Nocne słowa  Szeptane do ucha, Każdy pragnie  Czegoś jeszcze, Zakochani pożądają przedłużenia swoich  Wspólnych chwil, Chorzy pragną  Nagłego uzdrowienia, Umierający oczekują Końca cierpienia, Impulsywni możliwości Cofnięcia okazanych  Gniewu i złości, Osamotnieni szukają Dłuższego towarzystwa, Jak motyle szepty, Każdy człowiek W przestrzeń je wysyła,    Jeszcze trochę, Jeszcze dziś, Jeszcze jutro, Jeszcze jeszcze, Aż zajdzie słońce  I wstanie nowy świt, By każdy ból  W końcu znikł,   Pod wpływem cierpienia Jedni się kurczą, Drudzy wzrastają, Ale i tak na końcu dróg  Wszyscy się spotkają, Rozstania są  Całkowicie nieuniknione, Niektóre przez los Zupełnie zamierzone, Nie są przyjemnością  Ale jedynie  Bolesną koniecznością, Żal za tym co było, Co być mogło, A wszystko źle poszło, Dobre złego początki Aż z relacji Pozostaną szczątki,   Jednak drogi czytelniku, W tym wierszu  Nie ma smutku, Nie zrozum mnie źle, Po prostu czasem  Nie wychodzi  W życiu dobrze, Nie wszystko od nas Jest zależne, Jednak warto  Lekcje wyciągać, Analizować i rozumieć, Ze smutkiem pogodzić  Trzeba się umieć 10.08.2026
    • Jestem dobry- bardzo dobry - d… bry… - aż tak!  
    • Czy jeszcze słyszysz moje modlitwy tyle połączeń odbierasz co dzień a może telefon jest już popsuty  więc napiszę do Ciebie e-mail   Szanowny Wszechmogący Boże zgubiłem coś dla mnie ważnego wiem że wiesz z jaką prośbą piszę wiesz też dlaczego i co to takiego   przepraszam też że tego nie widzę za dużo myślę za mało czuję mimo że czasami nosiłem to w sobie to wciąż bez tego się gubię   proszę rozpatrz moją cichą prośbę z wyrazami najgłębszego szacunku poeta co gubi się nawet we śnie na drodze jutrzejszego grzechu
    • życie  kocha nas nad życie    ale jest to miłość  która  nie czeka  nie zaleca się  chociaż kokietuje   to MY  MY sami  musimy wziąć  je w posiadanie    tyle ile trzeba    takie all inclusive    8.2026 andrew   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...