Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bigos takie ma zalety,
że czym więcej odgrzewany
to jest bardziej smakowity
i ochoczo spożywany.

Pozdrawiam
HJ

A więc wiwat bigosowi
co go HJ ekstra zrobił
ale wcześniej na rozgrzewkę
zrób nam HJ cud nalewkę



Naleweczkę bez kłopotu
zrobię z suszu do kompotu
potem wedle receptury
spirytusik z grubej rury

czyli z flaszki do słoika
by alkohol w susz pownikał
i wydobył aromacik
- finansowo się opłaci

a i w smaku nie odstaje
i niezłego kopa daje
a po za tym z nóg powala
- naleweczka jak ta lala.

Pozdrawiam
HJ

Pyszne, szacun HJ ;))))))
Opublikowano

Nie chcę Wam psuć zabawy. Też się kiedyś bawiłem w komentarze polegające na przerzucaniu się rymami. Od jakiegoś czasu (może to kwestia wieku?) raczej mnie one irytują. Nawet przy wierszu "bardzo rymowanym" oczekiwał bym raczej rzeczowej dyskusji niż dopasowywania rymów do rymów. Czasem wbrew logice i za wszelką cenę. Byle sie rymowalo. No ale bawcie się dobrze. Nie chcę Wam tego psuc. :) - jak było na początku ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bigos takie ma zalety,
że czym więcej odgrzewany
to jest bardziej smakowity
i ochoczo spożywany.

Pozdrawiam
HJ

[quote]A więc wiwat bigosowi
co go HJ ekstra zrobił
ale wcześniej na rozgrzewkę
zrób nam HJ cud nalewkę

Pierdu, pierdu, gadu, gadu
a plusików ani śladu,
wrzucam Waść Ci do koszyka
i osoba ma stąd znika ;)



Nie o plusy ja zabiegam
bo nie głosowanie
gdyż nie ono daje radość
ale rymowanie.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bigos takie ma zalety,
że czym więcej odgrzewany
to jest bardziej smakowity
i ochoczo spożywany.

Pozdrawiam
HJ

A więc wiwat bigosowi
co go HJ ekstra zrobił
ale wcześniej na rozgrzewkę
zrób nam HJ cud nalewkę



Naleweczkę bez kłopotu
zrobię z suszu do kompotu
potem wedle receptury
spirytusik z grubej rury

czyli z flaszki do słoika
by alkohol w susz pownikał
i wydobył aromacik
- finansowo się opłaci

a i w smaku nie odstaje
i niezłego kopa daje
a po za tym z nóg powala
- naleweczka jak ta lala.

Pozdrawiam
HJ

Pyszne, szacun HJ ;))))))



Mleko w puszce podgrzewane
musi być skondensowane
a gdy gęstość ma karmelu
(przyrządzałem na weselu)

miksujemy razem z wódką,
by odpłynąć białą łódką
w świat rozkoszy i doznania
a ów przepis mam z Poznania.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Zarzucano kucharzowi
(ktoś zachwala, ktoś grymasi)
że za modą nie nadążą
i że byle jak pitrasi

a wiadomo, nie każdemu
choćby złoto wkładać w usta
nie dogodzi się jednako
bo przeróżne mamy gusta

ty pochwalasz inny gani
a z jednego kotła lane,
jednakowo pitraszone,
jednakowo przyprawiane.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Skoro aż po widnokręgi
zboża całe łany
czyż przeszkadza jeden kąkol
nawet nie lubiany

przecież to jest kropla w morzu,
igła w stogu siana
taka mała okruszynka
niezauważana.

Pozdrawiam
HJ


Tu się z panem zgodzić muszę
w sprawie tego kwiatka
coraz mniej na naszych łąkach
kąkola, bławatka

Kiedyś często spotykany
wśród zbóż i zielników
pospolity kąkol polny
dzisiaj już w zaniku

więc darujmy sobie żarty
na temat kąkola
niech spokojnie rośnie sobie
i zachwaszcza pola
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Skoro aż po widnokręgi
zboża całe łany
czyż przeszkadza jeden kąkol
nawet nie lubiany

przecież to jest kropla w morzu,
igła w stogu siana
taka mała okruszynka
niezauważana.

Pozdrawiam
HJ


Tu się z panem zgodzić muszę
w sprawie tego kwiatka
coraz mniej na naszych łąkach
kąkola, bławatka

Kiedyś często spotykany
wśród zbóż i zielników
pospolity kąkol polny
dzisiaj już w zaniku

więc darujmy sobie żarty
na temat kąkola
niech spokojnie rośnie sobie
i zachwaszcza pola


Nie raz kąkol sobie westchnął
- Koniec mój niedługi,
idą żniwa i niebawem
kombajny i pługi

choćbym nie wiem jak się chował
to mi nie odpuszczą
i bez cienia wątpliwości
ze zboża wyłuszczą

a więc nie ma co biadolić
taki los kąkoli
tylko szkoda, ze tak krótko
żyłem a to boli.


Pozdrawiam
HJ

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bigos takie ma zalety,
że czym więcej odgrzewany
to jest bardziej smakowity
i ochoczo spożywany.

Pozdrawiam
HJ

A więc wiwat bigosowi
co go HJ ekstra zrobił
ale wcześniej na rozgrzewkę
zrób nam HJ cud nalewkę




Naleweczkę bez kłopotu
zrobię z suszu do kompotu
potem wedle receptury
spirytusik z grubej rury

czyli z flaszki do słoika
by alkohol w susz pownikał
i wydobył aromacik
- finansowo się opłaci

a i w smaku nie odstaje
i niezłego kopa daje
a po za tym z nóg powala
- naleweczka jak ta lala.

Pozdrawiam
HJ

Pyszne, szacun HJ ;))))))



Mleko w puszce podgrzewane
musi być skondensowane
a gdy gęstość ma karmelu
(przyrządzałem na weselu)

miksujemy razem z wódką,
by odpłynąć białą łódką
w świat rozkoszy i doznania
a ów przepis mam z Poznania.

Pozdrawiam
HJ

ziarna kawy w młynku zmiel
w kubek wrzątek na nie wlej
kogla-mogla z jajka utrzyj
słodkim puchem płyn ów przykryj

świat rozkoszy i doznania
zbliży Wrocław do Poznania
i połączą swe kolory
w czarno-biały znak firmowy

Chyba potrzebujemy tutaj jakiegoś działu kulinarnego ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Skoro aż po widnokręgi
zboża całe łany
czyż przeszkadza jeden kąkol
nawet nie lubiany

przecież to jest kropla w morzu,
igła w stogu siana
taka mała okruszynka
niezauważana.

Pozdrawiam
HJ


Tu się z panem zgodzić muszę
w sprawie tego kwiatka
coraz mniej na naszych łąkach
kąkola, bławatka

Kiedyś często spotykany
wśród zbóż i zielników
pospolity kąkol polny
dzisiaj już w zaniku

więc darujmy sobie żarty
na temat kąkola
niech spokojnie rośnie sobie
i zachwaszcza pola


Nie raz kąkol sobie westchnął
- Koniec mój niedługi,
idą żniwa i niebawem
kombajny i pługi

choćbym nie wiem jak się chował
to mi nie odpuszczą
i bez cienia wątpliwości
ze zboża wyłuszczą

a więc nie ma co biadolić
taki los kąkoli
tylko szkoda, ze tak krótko
żyłem a to boli.


Pozdrawiam
HJ



Żyją krótko kąkole i jętki
muszki owocowe długo nie latają
żywot ludzki także prędki,
dnie przez palce przeciekają

Nie ma to jak żółw czy słoń
ten nażyje się do woli
w rzece też nieśpieszna toń
gdy nurtem swawoli

Nieistotny trwania czas
czy to dzień czy tysiąc lat
ważne żeby cieszył nas
bigos, kąkol, rymów świat

Pozdrawiam Lilka
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bigos takie ma zalety,
że czym więcej odgrzewany
to jest bardziej smakowity
i ochoczo spożywany.

Pozdrawiam
HJ

A więc wiwat bigosowi
co go HJ ekstra zrobił
ale wcześniej na rozgrzewkę
zrób nam HJ cud nalewkę




Naleweczkę bez kłopotu
zrobię z suszu do kompotu
potem wedle receptury
spirytusik z grubej rury

czyli z flaszki do słoika
by alkohol w susz pownikał
i wydobył aromacik
- finansowo się opłaci

a i w smaku nie odstaje
i niezłego kopa daje
a po za tym z nóg powala
- naleweczka jak ta lala.

Pozdrawiam
HJ

Pyszne, szacun HJ ;))))))



Mleko w puszce podgrzewane
musi być skondensowane
a gdy gęstość ma karmelu
(przyrządzałem na weselu)

miksujemy razem z wódką,
by odpłynąć białą łódką
w świat rozkoszy i doznania
a ów przepis mam z Poznania.

Pozdrawiam
HJ

ziarna kawy w młynku zmiel
w kubek wrzątek na nie wlej
kogla-mogla z jajka utrzyj
słodkim puchem płyn ów przykryj

świat rozkoszy i doznania
zbliży Wrocław do Poznania
i połączą swe kolory
w czarno-biały znak firmowy

Chyba potrzebujemy tutaj jakiegoś działu kulinarnego ;)



Jest już kuchnia, są kucharze
rozstawiono stoły w barze
szyld też wisi BAR KAWOWY
wystrój baru nastrojowy

woda wrze, lecz gdzie lać wrzątek
chyba że sam na początek
zanim zjawią się smakosze
- małą czarną z rumem proszę

i wypiję bez pośpiechu
zanim gwar i czar uśmiechu
wdzięczną falą się przewiną
sącząc drinki, kawę , wino

jedząc wyszukane dania
z przyjaciółką spod Poznania
albo z gigą d. z Wrocławia,
która tak się nam przedstawia.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Skoro aż po widnokręgi
zboża całe łany
czyż przeszkadza jeden kąkol
nawet nie lubiany

przecież to jest kropla w morzu,
igła w stogu siana
taka mała okruszynka
niezauważana.

Pozdrawiam
HJ


Tu się z panem zgodzić muszę
w sprawie tego kwiatka
coraz mniej na naszych łąkach
kąkola, bławatka

Kiedyś często spotykany
wśród zbóż i zielników
pospolity kąkol polny
dzisiaj już w zaniku

więc darujmy sobie żarty
na temat kąkola
niech spokojnie rośnie sobie
i zachwaszcza pola


Nie raz kąkol sobie westchnął
- Koniec mój niedługi,
idą żniwa i niebawem
kombajny i pługi

choćbym nie wiem jak się chował
to mi nie odpuszczą
i bez cienia wątpliwości
ze zboża wyłuszczą

a więc nie ma co biadolić
taki los kąkoli
tylko szkoda, ze tak krótko
żyłem a to boli.


Pozdrawiam
HJ



Żyją krótko kąkole i jętki
muszki owocowe długo nie latają
żywot ludzki także prędki,
dnie przez palce przeciekają

Nie ma to jak żółw czy słoń
ten nażyje się do woli
w rzece też nieśpieszna toń
gdy nurtem swawoli

Nieistotny trwania czas
czy to dzień czy tysiąc lat
ważne żeby cieszył nas
bigos, kąkol, rymów świat

Pozdrawiam Lilka


Ciesz się chwilą, zanim minie,
zanim starość grzbiet pochyli
bo niebawem odwiedzimy
tych co tu przed nami byli

dziś nie wiemy kto zaprosi
gdzie i po co, w jakim czasie
i czy jeszcze z tej gościny
jakoś wyrwać nam uda się.

Dywagacje pod dywany
zamiatajmy niczym w sejmie
ja zapraszam do zabawy
- rękawicę ktoś podejmie?

A jeżeli tak to proszę
siodłać konia, stawać w szranki
i z humorem kruszyć kopie
pisząc lekkie rymowanki.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Rymowanki piękna sprawa
warto nimi powojować
jak rozwinie się zabawa,
sekundanta tutaj sprowadź

strofy, wersy, dłuższe frazy
rymy, rytmy i akcenty
i tak można bez obrazy
świat kreować tu zaklęty

Zamiast szpady lub koncerza
można mężnie użyć słowa,
lub prowadzić walkę miną
jak Gombrowicz proponował

Pozdrawiam serdecznie Lilka

Opublikowano


[quote]Ciesz się chwilą, zanim minie,
zanim starość grzbiet pochyli
bo niebawem odwiedzimy
tych co tu przed nami byli

dziś nie wiemy kto zaprosi
gdzie i po co, w jakim czasie
i czy jeszcze z tej gościny
jakoś wyrwać nam uda się.

Dywagacje pod dywany
zamiatajmy niczym w sejmie
ja zapraszam do zabawy
- rękawicę ktoś podejmie?

A jeżeli tak to proszę
siodłać konia, stawać w szranki
i z humorem kruszyć kopie
pisząc lekkie rymowanki.

Pozdrawiam
HJ


waćpan sobie tu dworujesz
z powiewności rymowanek
a ja panu odpowiadam
że to łgarstwo z nut wyssane

rzuci taka słówmi w człeka
(ubaw przy tym ma niemały)
z tchem zapartym chwilę czeka
jaki efekt wywołały

a że słowa jej są ważkie
więc ciężarem nie są lekkie
kiedy trafią w imć poetę
przygniecionym on obiektem

klaszcze więc w łapki przeszczęśliwa
(takiemu to śmierć już tylko w głowie)
ale w pięć sekund rzednie jej mina
czując morderczy wzrok weny na sobie

która poecie w dłoń pióro wplata
arkusz papieru na stole mości
i to co kochankowi serce przygniata
na ów pergamin z miłością przenosi

tak to wygląda w krótkim zarysie
coś pan o (rzekomej) lekkości rymowanki bredził
a uwierzył w to może jedynie
jegomość co na księżycu siedzi


zabawa ekstra ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Proszę zważyć żem wiekowy,
włos mam szronem przyprószony
a brzuszysko jak Zagłoba
i jak on naoliwiony

choć nie pijam żadnych miodów
czuję także wstręt do wódy
żłopię piwko i dlatego
nigdy już nie będę chudy.

Czy mam olej w łepetynie,
nie sprawdzałem bo cholera
wolę łyknąć jasne z pianką
i dlatego brak testera

a po za tym nawet nie wiem
czy na rynku są takowe
więc odpuszczam i nie będę
byle czym zawracał głowę.

Słowną walkę podejmuję
i niech grają już fanfary
a pospólstwo oraz gawiedź
może patrzeć jak puchary

napełniają się rymami,
wena się w ambrozji tapla
co udziela się poecie
i bez sensu coś tam papla.

Pozdrawiam serdecznie
HJ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • SŁOWA, W KTÓRE CIĘ KOCHAM JUŻ NIE

      reż. Serge Gainsbourg

      MINITEL: 6996
      (Hier Schiphol Port)

      Kocham cię tak
      O, jak w locie ptak!
      Ja ciebie też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W lędźwie twe 

      Bo ja
      Kocham cię Kocham tak
      O tak, kocham cię!
      Ja też nie
      Och, miła ma...
      Ty to fala,  ja ziemi trud 
      By, wpłynąć na  brzeg
      Mych zeschłych ud

      Więc ja
      Na spotkanie biegnę ci
      Kocham Cię Kocham Cię
      Ja też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W Twój lepki mrok 

      Wstrzymuję krok 
      Ty bijesz o mój szczyt
      Czubek miłości mej 
      Idę, by hołd złożyć ci
      Złożyć perły dżdżu 
      W dolinie Twych ust
      A Ty idziesz w mój ślad 
       - Kocham Cię Kocham Cię
      O tak, kocham na wznak!
      Ja też nie

      Miłośi ciał  zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak 
      Gdzie twego  łona port
      Chcę orczyk ściągnąć, poziom zerr
      Lecz to Ty trzymasz ster 
      Nachodzi, ziemi fort...
      Nie! Terra... terr!
      Terrain ahead, pull up!
      Przyziemienia spaz..

      Je t'aime de pluie
      Moi non plus
      Je te kiffe 
      Même diff...

      RICHARD 1004
      (Tu i tu, i tam)

      Kochał  pałac tak
      (Boga palec mniej)
      Że porwał go żelazny ptak, 
      W las antycznych ciał...
      I w ostry historii cień
      Wbił dziób swój, w ziemi krew

      Więc wzbił się w dech małpiej mgły
      W pagonów, tóg werbli rytm 
      Stary wilk wciąż dzierżył ster, 
      Lecz w dziobie niósł Elbrusu cień

      O konia dam na sławy żer!
      My też nie
      Och, ziemio ma...
      To tylko zakłócenia fal, przecie wciąż kochasz mnie

      Chcę wpłynąć znów w Victorii dal
      Więc zlecę tu, gdzie tylko chcesz,
      By Vox Populi skrył mnie deszcz
      Osiodłam znów mit krwistych burz...
      Czy wyjdziesz na spotkanie  mi?
      Wciąż kocham tak Twój blado-krwawy róż,
      Dam kres swym dniom, by być miłym ci..

      Och, miła ma...
      Na fali twej
      Ulecieć chcę nawet tam,
      Gdzie Aerofłot 
      Wstrzymuje lot

      Biję w wąwozu szczyt,
      Lodowej góry Twej 
      Idę, by hołd złożyć Im
      I łożyć perły  ciał 
      Na ołtarz tronu łez

      O miła ma, zetnę tysiąc brzóz
      By wpiąć je w dolinę Twych ust
      Jeśli Ty też nie trafisz w pas
      W mój kurs i szlak

      "Nie zostawiaj mnie
      Nie zostawiaj w tym tu
      Nie zostawiaj, chcę...
      Nie zostawiaj: Mu

      Obiecuję ci
      Wyssać perły krwi 
      Z ciebie l ziemi tej,
      Gdzie pada żelaza deszcz
      I z najkrwawszej z ziem
      Wycisnąć choć metr 
      Stopę... Stop tlen,
      Skryłem ciało swe
      W całun błót,w martwy liść

      Kocham Cię Kocham Cię
      O daj mi znak
      Kocham je
      Leżę tam, gdzie znak...
      My przez chwilę też tak

      Miłości ciał zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak
      Jak te jedwabne drzwi
      Gdzie mój ostatni port
      Orczyk ściągam, poziom sto 
      Lecz ster trzyma On;
      "Pо правильной дороге.
      Na верном пути"
      Sixty , fifty, fort...
      Nie! Ziemia...ziem!
      Kur!!!
      Uniżenia dno (w dur)
      Wniebowzięcia dreszcz...
      Pравильнa дорогa.
      Na верно
       Pути..."

      Wiary dochowałem, ukończyłem lot
      Wzbiłem się w Majestatat Flot
      Wstrzymałem dech
      Wbiłem w wąwozu szczyt
      Zdradzony świt
      Góry Kości tej
      Kur piał (X3)

      Я люблю тебя, туман.
      И я.
      Я сошёл с ума,
      Я сошёл c телa
      Я, туман.

      YFD: 0-911
      (Sullied van)

      Kochał  tak przygody smak
      (I inshallah też)
      Że porwał go żelazny ptak
      W tumult szklanych wież  ...

      "Yes;  the book and orders were onboard,
      Quite quiet men, and riot squads 
      His cutting edge was not stored
      And  came quite handy down the road;
      Tak; księgę i przekaz na pokład wziął,
      Ludy niemyte, i ICE w gorącej krwi,
      I ostry wzrok, co niejeden róg ściął
      I był poręczny w zręcznym locie tym;

      His learning did not go as far
      As safely getting to the quai: 
      He only sought to know how to start;
      The rest, he'll discover on the fly"

      Nauka ma nie zaszła dalej, niż w ten las,
      Nie porywa go, jak znaleźć bezpieczny port
      Chciałem tylko wiedzieć, jak zerwać  czas:
      Nocy nie zrywałem, by wejść w ten lot

      I w szklany sufit  historii się wbić 
      I wyspy podbrzusze spowić w 2x piał Kur
      I Ziemię Zer  zatopić  we krwi 
      I paszczę przymknąć Ul. Mur

      By betonu konkret wspiął się w poezji mgłę 
      Epoletów belki wzniosły w rytm oddechu serc
      Morskiemu wilkowi odebrać ster,
      A rufę mu wszedł  morza Hudson cień

      Wlatuję w dolinę wąwozu wrażych wież
      Tej Sodomy muru, co niesie śmierć.
      Złożę je, jak ściany, gdzie Rzece w paradę wchodzi Brzeg
      Złożę perłę ciała, gdzie króluje Wieprz

      Daj skrzydlatego konia, by los  pożywił się!
      W zero ziemii, jedność z tym co jeden jest

      To tylko wzburzenie fal, jak w majowy dzień
      Uleciałem zburzyć płaczu mur 
      Rozciałem, gdzie On wezwał mnie  
      Żeby Vox Dei deszcz ognia spuścił z chmur

      Czy wyjdzie, by spotkać nas, gdzie seraju próg? Wciąż tak bardzo kocham Twą zieleń i biel,
      Oddam chętnie życie, jeśli tak chce Bóg…

      Panie zielonooki mój spełniłem Twój cel
      Lecz na mych kompanów wciąż czeka Air Virgin 95
      ...


      Na ołtarzu tronu łez. Brzeg
      O, mój drogi, powalę tysiąc wież,
      Aby przywiązać je do doliny twoich ust,
      Na mojej ścieżce i za mną,

      „Nie zostawiaj mnie,
      Nie zostawiaj mnie tutaj,
      Nie zostawiaj mnie, chcę…
      Nie zostawiaj mnie,

      Obiecuję ci,
      Wyssać perły krwi,
      Z ciebie i z tej ziemi,
      Gdzie pada żelazny deszcz,

      I z najkrwawszych krain,
      Utrzymać choćby metr,
      Stopę… Zatrzymać tlen,
      Ukryłem moje ciało,

      W całunie z błota, w martwym liściu.
      Kocham cię, kocham cię
      Och, daj mi znak
      Kocham je


      CHAR 0:  ELEB 1997
      (Paparazzo a Pariggio)

      Tak bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred
      Czy dosiedli Rossiniego niższych sfer
      Czy Rossinanta La Manche
      Czy Rossinskiego plansz 

      Liczy się, że są jak Edam ser
      Ziemia, tu planeta Metal Mars 
      Tu patria Allah en marche
      Tu księstwo  Mówisz i Masz

      Gdziekolwiek, trzy muchomory w barszcz
      Czy podburzone karykatury szkło
      Czy wzburzenie a la Monroe 
      Czy mur zburzony Behemotha czcią

      Non importa, sono senza brio...
      Czy krwawego bata klan 
      Czy czarno-biały ilustracji plan
      Czy arabski z drugiej ręki flan

      Egal, alle sind raus aus dem Lebens Autobahn  
      Ech, życie, kocham cię, kocham cię życie nad
      Och, wskaż mi szlak.
      Kładę się tam, gdzie jest znak…

      Ciała miłości zamknięte są
      Ale i tak ląduję, gdzie jest mój dom
      Jak te  bramy w jedwabny ton
      Gdzie mój ostateczny port?

      Wyciągam kabel pogłębiarki, poziom sto
      Ale to On trzyma ster, poker la pobiera cło
      „Na właściwej drodze. „Wierną Ścieżką swą”
      Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, od i do…

      Nie! Ląd… ląd! Kogut!!! Na dach
      Głębia pokory (durowych shal)
      Dreszcz Wniebowzięcia…i strach
      Ścieżka sprawiedliwości wiedzie w dal 

      Na wiernej ścieżce jak bezpański kot
      Dotrzymałem wiary, ukończyłem lot
      Wzniosłem się w majestacie flot


       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...