Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W moich oczach starzec na fotelu
W dłoniach chęci i niechęci chwili
Na flankach przyjaciół niewielu
I strach odważny jak nikt nigdy

Zapytaj mnie w wieczór deszczowy
Dlaczego oczy moje zmęczone
Dlaczego nigdy nie było mowy
O kroplach deszczu jak były słone

Bo tylko w deszczu jestem odważny
Rozpłakać się nie bać przy Tobie
Krople okryją jak płaszcz niewidzialny
I nawet kupę przy Tobie zrobię

Opublikowano

raczej w fotelu
bo na fotelu, niesie obraz cupnięcia staruszka na podłokietniku, oparciu (choć tu obraz robi się szulcowski ;) ) lub na fotelu dentystycznym
:)

ładna fraza : bo tylko w deszczu jestem odważny
ja też ;)

wiersz, jako całość dziwaczny, mam wrażenie, ze korzystać chce z jakiejś gry pomiędzy powagą, szokiem, a drwiną, ale nie bardzo mu wychodzi.

Howgh :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Promil, jakbyś ostatnią strofę eksterminował w kosmos niebytu kibitką zapomnienia, to powiem, że pierwsze dwie są zupełnie niezłe. Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Kręcę łyżeczką w kawie bez cukru. Powoli rodzi się wir. Czekam, aż coś wyjaśni.   Upijam rozsądek. Obraz sprzed lat wraca i lekko przestawia świat.   Burza włosów. Głośny śmiech. Ktoś, kto wierzył że im dalej — tym doskonalej.   A my?   Patrzymy w wir, jakby znał odpowiedź.   Szczęśliwi ludzie.
    • Link do czegoś, czego nie nazwałbym piosenką:     Ćwierć – rym do słowa, Które nawet wypowiedzieć strach – Połowy połowa. I pyk, trach.   A strach – tylko mędrzec, albo głupiec Przed nią nie odczuwa. A czy nad nami czuwa? Czy da radę uciec?   Wierć – drugi rym znienacka przyszedł. Nie najlepszy, ciężko o rytm, Aby wiersz dobry wyszedł – I tu też zgubiony…   Pierś – odpływamy w światy Gdzie rym niedokładny, Za to sens skrzydlaty, I układny.   Mieć – czy się rymuje dobrze? Trudno powiedzieć coś… A może, Mieć ją ktoś?   Więc – tu też rym jako-taki. Więc umrzesz kiedyś, Choćbyś był nie wiem kim, Nie wiadomo jaki, Dobrym, złym.   Właśnie czy złem jest o czym mówimy, I rymy doń tworzymy?   Właśnie… To tak jak człowiek zaśnie, Tym wydaje się ona – Nie tak bardzo złożona.   Bo choć męski rym do niej To sukienką kołysze, A ja ją słyszę. A słyszę… Ciszę.   Bo w niej jest cisza, I ona ciszą jest.   Czy jest, Rymuje się ze śmierć?   Czy jest? Czy jej nie ma? A po niej… Piekło, czy błękit nieba. O jej!   Filozofia słów prostych.  
    • @violetta violetto szatan to rzecz względna
    • @Christine   Bardzo dziękuję!  Taka to jest historia ludzkości.  Pozdrawiam.  @Charismafilos   Bardzo dziękuję!  "Bojowaniem" - tylko po co?  Nieuleczona trauma po Kainie i Ablu?  Pozdrawiam.  @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!  Tak, głowę mają wszyscy, a niektórzy po to, by nią jeść.  To z kabaretu. :)  Pozdrawiam. :) 
    • jest  taka bajka o dwóch planetach , na jednej był układ okresowy pierwiastków na drugiej nie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...